Reklama

Powiatowy Rynek w wakacyjnych opałach...?

12/05/2005 19:26
Centralny punkt Kartuz to samorządowa kość niezgody. Od kilku lat roszczenia do tego miejsca zgłasza kartuski burmistrz, lecz Rada Powiatu studzi skutecznie jego chęci, nie zezwalając na podjęcie uchwały dotyczącej przejęcia Rynku przez gminę.

Jeszcze dwa lata temu wskutek prawdopodobnej niewiedzy samorząd gminny gospodarzył tam jak "na swoim". Pamiętamy zapewne zmianę organizacyjną ruchu wokół Rynku i sławny już namiot największego z polskich browarów. Pamiętamy też protesty i próby społecznej konsultacji. Finał tego był taki, że Rynek powrócił do prawowitego właściciela (powiatu), a gmina musiała wycofać się ze swoich zamierzeń. Arenka z piwem zniknęła równie szybko jak powstała, konkurs na zagospodarowanie Rynku został prawdopodobnie rozwiązany(prawnie powinno być inaczej), a po sprawie pozostało wiele niedomówień i wzajemnych oskarżeń.

Prawny właściciel, jakim jest powiat, postanowił jednak Rynkiem się zająć - powoli, ale logicznie i zgodnie z literą prawa. Niedługo zacznie się sezon turystyczny więc czasu już niewiele. Rynek, aby przyciągnąć turystów musi się zmienić. Zarząd powiatu, nie chcąc "otwierać drzwi już otwartych" rozpisał konkurs podobny do tego jaki dwa lata temu przedstawił oferentom burmistrz Kartuz. Centralny plac miasta ma stać się tym, czym są podobne miejsca w wielu miastach Polski czy cywilizowanej Europy. Ma być to miejsce spotkań, spacerów, punktów gastronomicznych itp.

Konkurs został rozstrzygnięty, jego zwycięzcy przygotowują się do zagodpodarowywania wydzierżawionych terenów, ale...podobno napotykają niespodziewane przeszkody. Na drodze do realizacji koncepcji powiatu i restauratorów staje rzekomo Powiatowa Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna w Kartuzach, która wg naszych źródeł zamierza wydać negatywną opinię w tym zakresie, czyli de facto unieważnić konkurs. Próbowałam w dniu wczorajszym skontaktować się z tą jednostką, ale bezskutecznie. Pod jednym z numerów tel. włączał sie sygnał faksu, zaś inny był tego dnia uszkodzony.

Jak to wygląda z punktu widzenia właściciela Rynku zapytałam starostę kartuskiego, Janinę Kwiecień: "Uzgodnienie wszelkich warunków i uzgodnień ciąży na zwycięzcach konkursu. Zarząd ogłaszając go nie musiał konsultować z nikim szczegółów. Wynika to z odpowiednich przepisów. My określiliśmy wymagania względem oferentów i tego stanowczo będziemy przestrzegać i wymagać"- dowiedziałam się w rozmowie ze starostą. Radni powiatowi, z którymi rozmawiałam również nie wyobrażają sobie, że ktoś może decyzją zza biurka unieważnić plany, które są przecież z pożytkiem dla miasta. Dodali również, że skoro dwa lata temu mogła funkcjonować inna placówka gastronomiczna w tym samym miejscu to dlaczego obecnie ma byc inaczej. Przepisy w tym zakresie się nie zmieniły. Od kilku już lat sezonową sprzedaż na zewnątrz prowadzi jedna z restauracji przy Rynku i również PSSE tego nigdy nie kwestionowała. Jak stwierdził jeden z radnych, dla tej restauracji swoistym "parasolem" jest burmistrz, szwagier właścicieli owego lokalu.

Ufam, że tak nie jest i nie będzie problemów z realizacja planów na obecny sezon wakacyjny. Rynek powoli zmienia swój wygląd i miejmy nadzieję, że będzie jeszcze ładniejszy, a żadne osobiste ambicje kilku osób temu nie przeszkodzą. Postawa psa ogrodnika, co to sam nie zje i drugiemu nie da,nie wydaje się tu najwłaściwsza...

Kate Sz.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2005-05-15 17:50:53

    Tak do końca nie jestem w temacie. Może podpowiedz, podaj kilka tych ważniejszych tematów...... ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stały czytelnik - niezalogowany 2005-05-15 17:17:44

    :mrgreen: to zachowanie ... to znów pożywka aby odwrócić uwagę od ważniejszych tematów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2005-05-15 17:02:14

    Jakie pobocza, żeby gdzieś wyjechać to i tak trzeba poprzez centrum 3-go Maja..... Głowy od organizacji ruchu pracują jeszcze na etapie zaprzęgów konnych....z jednym koniem :lol: :lol: :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości