Reklama

Czy powrót do szkół był dobrym pomysłem? Uczniowie i rodzice odpowiadają

Mija drugi tydzień od kiedy uczniowie po kilkumiesięcznej przerwie wrócili do szkół. Pandemia jeszcze się nie skończyła, o czym przekonujemy się każdego dnia patrząc na raporty Ministerstwa Zdrowia. Postanowiliśmy zapytać uczniów, jak się czują w nowym roku szkolnym i czy odczuwają jakieś znaczące zmiany w porównaniu z latami ubiegłymi. Rozmawialiśmy także z rodzicami o ich przemyśleniach i o strachu przed tym, że ich dzieci mogą się zarazić koronawirusem podczas nauki.

1 września większość dzieci i młodzieży powróciła do szkolnych ławek. Nie stało się tak we wszystkich szkołach z uwagi na to, że nauczyciele niektórych placówek są pod kwarantanną. W powiecie kartuskim taka sytuacja wydarzyła się w Szkole Podstawowej w Kiełpinie, w której uczniowie nie przekroczyli jeszcze progu. Jednak w pozostałych szkołach powiatu uczniowie uczą się tradycyjnie. Panuje reżim sanitarny – uczniowie i nauczyciele mają obowiązek zasłaniania ust i nosa oraz częstego mycia i dezynfekowania rąk. Jest też zakaz przychodzenia na lekcje, jeśli występują objawy podobne do koronawirusa, czyli gorączka, suchy kaszel, zmęczenie, trudności w oddychaniu, duszności, bóle w klatce piersiowej.

Mija już drugi tydzień nauki, dlatego postanowiliśmy zapytać uczniów, jak czują się w nowej rzeczywistości. Czy odczuwają jakąś różnicę? Czy pandemia wpływa na ich naukę? Osoby dojeżdżające do szkół PKM-ką lub autobusem zapytaliśmy o to, czy podróżując do szkoły czują się bezpiecznie wśród innych pasażerów.

Reklama

Oliwia

Dla mnie nie ma różnicy, bo z maską czy bez maski to i tak to samo dla mnie. W klasie i tak jesteśmy bez, a w szkole to zależy. Czuć, że jest ten koronawirus, ale czuję się jak przedtem. Choć w sumie trochę się boję zarażenia. Jak dojeżdżam do szkoły pociągiem to widzę, że ludzie nie trzymają się środków ostrożności. Wchodzą z maseczką, a jak usiądą, to ją zdejmują.

Martyna

Cieszę się z powrotu, nauka w domu była okropna. Czy się boję? Nie wiem. Pewnie trochę tak, choć są gorsze choroby na tym świecie. Nie chcę popadać w histerię, uważam na siebie i tyle. Bardziej bałam się na początku. W szkole jest trochę dziwnie. Niby niewiele się zmieniło, bo w ciągu zajęć ja i moi znajomi zapominamy o tym, co się dzieje. Trochę się nieswojo czuję jednak, jakby nie wszystko wróciło do normy, ale mam nadzieję, że to minie, pewnie mam tak tylko na początku, bo odzwyczaiłam się od szkoły. Codziennie dojeżdżam do szkoły pociągiem i jest normalnie. Ludzie czasami mają maski, czasami nie. Ja mam zawsze. Niby nie wolno siadać obok siebie, tylko co drugie miejsce, ale ludzie mają to gdzieś. Jak w pociągu jest dużo osób, to nikt na to nie patrzy i siada tylko.

Reklama

Lucjan

Odpowiem jednogłośnie, że się nie boję, bo jest to wirus wymyślony przez państwo. Nie boję się zarażenia, wręcz przeciwnie, chcę zobaczyć jak to jest. Młodzież w autobusach nie przestrzega obostrzeń, ale starsze osoby przestrzegają i to aż za bardzo.

Aniela

Różni się, na pewno. Chodzi o obostrzenia panujące w szkołach. Boję się zarażenia, choć nie jest to jakiś duży strach. To tak jakbym miała się bać zarażenia jakimś innym wirusem, który zawsze gdzieś jest.

Oliwier

Ten rok szkolny dla mnie się nie różni od pozostałych. Czuję się bezpiecznie.

Reklama

Jaś

Nie czuję różnicy, jeśli chodzi o naukę, choć trochę się boję zarażenia.

Rodzice cieszą się z rozpoczęcia roku szkolnego?

Pytania skierowaliśmy również do rodziców. Spytaliśmy, co myślą o powrocie swoich dzieci do szkół oraz czy boją się, że ich dzieci zarażą się wirusem Sars-CoV-2.

Edyta

Obawiałam się tego, co będzie, ale teraz jestem spokojniejsza. Widzę po moich dzieciach, że powrót do szkoły zrobił im dobrze. Fajnie, że mogą zobaczyć się ze znajomymi i z nauczycielami, których nie widywali przez kilka miesięcy. Dobrze, że mogą w końcu normalnie się uczyć. Teraz są nawet tak bardziej zmotywowane niż to zazwyczaj było na początku roku szkolnego, kiedy jeszcze to tęsknili za wakacjami. Przez długi czas byli w domu, do szkoły nie chodzili, więc chyba doceniają teraz to, że mogą tam pójść, że nauczyciel wszystko im wyjaśni. Jest ryzyko zarażenia, boję się, oczywiście, ale tak zarazić można się wszędzie, nawet w sklepie, gdzie dziennie przewija się więcej ludzi, którzy wszystkiego dotykają bez rękawiczek.

Reklama

Mateusz

Moje dziecko jest bardzo zadowolone z powrotu do szkoły, ja również. W końcu wraca normalność. Nauka jest ważna i najlepiej jak jest prowadzona w szkole, a nie w internecie, gdzie nie zawsze wszystko da się wytłumaczyć i zrozumieć.

Anita

Bardzo dobrze, że otworzyli szkoły. Bardzo dobrze. Dzieci mają silną odporność na koronawirusa, więc nawet jak zachorują, to nic im nie będzie. Poza tym skąd niby u nich miałby się wziąć koronawirus? Ja to mówię, jak ktoś nie był za granicą ani nie ma z nikim takim kontaktu, to nie ma się czym przejmować.

Reklama

Grzegorz

Wydaje mi się, że niektórzy za bardzo nakręcają się z tą pandemią. Najgorsze za nami, a dzieciom nic się nie stanie. Niedawno było tyle zachorowań, ludzie panikowali, mówili, że jak rozpocznie się rok szkolny, to dopiero będzie armagedon. A jest spokój, mniej koronawirusa. Ja o swoje dzieci się nie martwię, bo są mądre i wiedzą, jak mają się zachować. Niech się teraz skupią na nauce.

Honorata

Jest wiele niebezpieczeństw czyhających na dzieci w szkole, koronawirus to tylko jeden z wielu problemów, pewnie nawet nie największy. Uważam, że nie ma czego się bać, nawet jeśli moje dziecko zachoruję czy ja, najprawdopodobniej przejdziemy to bezobjawowo. Osoby, które panikują powinny wiedzieć, że ta pandemia nie skończy się tak prędko, a wirus zostanie z nami na zawsze, więc każdego z nas prędzej czy później spotka zakażenie. Życie musi iść dalej do przodu, uczniowie uczyć się, dorośli chodzić do pracy. Przez jakiś czas wszystko stało w miejsce, a skutki tego są fatalne. Mój syn chodzi teraz do ósmej klasy, zawsze był dobrym uczniem, miał dobre oceny, nic nie sprawiało mu problemu, jednakże zauważyłam, że nauczanie zdalne negatywnie wpłynęło na jego wyniki w nauce. Oceny się pogorszyły, pojawiły się problemy z rozumieniem niektórych materiałów z takich przedmiotów jak matematyka, chemia czy fizyka, a z nimi trzeba być na bieżąco, by rozumieć następne tematy. Teraz jest w ostatniej klasie podstawówki, czeka go egzamin ósmoklasisty, przejście do szkoły średniej, więc powrót do szkoły jest naprawdę ważny. Mam nadzieję, że szkoły nie zostaną ponownie zamknięte, bo to byłby dramat.

Reklama

Sabina

Bardzo cieszę się z powrotu dzieci do szkoły. Zarówno ja oraz dzieci w zasadzie do ostatnich dni w związku z obecnością powiatu kartuskiego w żółtej strefie zastanawialiśmy się, czy rok szkolny odbędzie się zgodnie z planem. Dzieci nie mogły się już doczekać, aby spotkać się z kolegami. Nie boję się zarażenia koronawirusem, ale i nie lekceważę zagrożenia. Stosujemy się do wszystkich zaleceń nałożonych przez szkołę, tzn. zakładamy maseczki przy wejściu do budynku, dezynfekujemy ręce, rozmawiamy z dziećmi, aby stosowały się do zaleceń, o których mówią nauczyciele.

Reklama

Monika

Mam wiele wątpliwości co do tego, jak to wszystko się teraz odbywa w szkołach. Przecież sale są małe, w niektórych klasach po trzydzieści kilka osób, każdy obok siebie. Maseczka nikogo nie ochroni, zwłaszcza, jak ktoś ubiera kilka razy z rzędu taką jednorazową. Tam jest tyle bakterii, a ludzie je dotykają rękoma, a potem ręce do buzi i oczu. Wolałabym by moje dzieci nie chodziły do szkoły. Jest w domu osoba szczególnie narażona, dlatego boję się tego koronawirusa. Niestety nie mogę zatrzymać ich w domu, muszą chodzić do szkoły i się uczyć.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2020-09-13 11:46:31

    Najbardziej krzyczą o tym że boją się koronawirusa ci, którzy jeżdżą na wycieczki, biegają po weselach, szwędają się po galeriach handlowych czy biegają na złote góry. Te oszołomy teraz krzyczą że posyłanie dzieci do szkoły to mordowanie ich przez zły rząd PiSu , buhahaha

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-14 13:22:57

    Bo tak jest.... Pisowskie jessiki I seby się cieszą że bachorki w szkole bo wreszcie mają luz w chacie. Wiadomo że szkoły to przechowalnia dla niewychchowanych dzieciaków. Szkoda nauczycieli ich zdrowia

    • Zgłoś wpis
  • #gość - niezalogowany 2020-09-14 13:52:26

    Ale to wasz czerwony łapówkarz z senatu krzyczał o zabójczych kopertach, nie pamiętasz czerwony krasnoludku ?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości