Tegoroczna zima nie rozpieszcza nikogo. Niskie temperatury, mroźny wiatr i hałdy śniegu dały się we znaki chyba wszystkim. Również pracownicy Kartuskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji mieli pełne ręce roboty za sprawą niesprzyjającej aury. Mowa o licznych zamarznięciach rur.
W styczniu, z powodu mrozów, odnotowano 22 zgłoszenia. Tegoroczny styczeń był bowiem bardzo zimny. Średnia temperatura kształtowała się na poziomie -4,6 stopnia C, tymczasem w latach poprzednich termometry wskazywały średnio dwie kreski powyżej zera. Mało brakowało, a zostałby pobity rekord ostatnich dziesięciu lat- temperatura sięgnęła -14,5 stopnia C. Zimniej było tylko 01 stycznia 1996 roku, kiedy odnotowano -15 stopni C. Do głównych awarii należały zamarznięcia przyłączy i wodomierzy. Zdarzały się też zamarznięcia hydrantów. Służby KPWiK wyjeżdżały na interwencje na terenie Kartuz, głównie ulic Jeziornej, Gdańskiej, Kościerskiej, 3 Maja, Abrachama, Sędzickiego oraz Piłsudskiego a także do okolicznych wiosek, m.in.: Prokowa, Leszna, Mezowa, Brodnicy, Borowa, Sianowa oraz Grzybna.
"Staramy się jak najszybciej usuwać każdą awarię"- podkreśla dyrektor techniczny KPWiK, Tadeusz Ostanek. "W dziewięćdziesięciu procentach zamarznięcia powstają z winy użytkowników" - dodaje. Może to być zbyt długo otwarte okno w pomieszczeniu, gdzie znajduje się wodomierz, czy też niedogrzanie piwnicy, w której jest przyłącze.
Odnotowano też jedną poważną awarię w Kartuzach przy placu Brunona. Było to pęknięcie przy głównej arterii zasilającej całe miasto. Awarię szybko usunięto.
Wygląda na to, że najgorsze mamy już za sobą. Warto jednak zachować ostrożność, bo nigdy nie wiadomo, czym zaskoczy nas pogoda. Nie zapominajmy więc o utrzymywaniu odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach, gdzie znajdują się przyłącza i wodomierze, a nie powinno być problemów.
Beata Szwichtenberg
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze