Kilka zastępów straży pożarnej we wtorek wieczorem walczyło z ogniem w pożarze budynku gospodarczego w Mezowie. Trzymano w nim zwierzęta i składowano siano. Akcja trwała ponad siedem godzin.
Do pożaru doszło we wtorek wieczorem około godz. 19.30. Ogień pojawił się w budynku gospodarczym, gdzie na parterze trzymano zwierzęta, a na poddaszu baloty siana. Wewnątrz znajdowało się 10 koni, sześć sztuk bydła i cztery świnie. Wszystkie zwierzęta udało się bezpiecznie wyprowadzić z budynku. Pożar objął powierzchnię około 60 m kw. Akcja trwała aż siedem godzin.
- Pożar obejmował głównie drugą część kondygnacji, gdzie składowano płody rolne w postaci dużych balotów siana. Działania były utrudnione, trwały ponad siedem godzin. Utrudnienia wynikały z tego, że składowane baloty były dużych rozmiarów, zazwyczaj przemieszcza się je sprzętem mechanicznym. Były ciasno usytuowane pod dachem. W warunkach pożarowych, gdzie panowało duże zadymienie i wysoka temperatura usunięcie nadpalonych balotów było trudne - informuje Fryderyk Mach, zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach.
Spaleniu uległo około 180 m szesc. siana. Starty oszacowano na około 20 tys. zł, natomiast uratowane mienie ma wartość około 100 tys. zł.
Wstępną przyczyną pożaru mogła być nieostrożność osób dorosłych w posługiwaniu się ogniem otwartym.
W akcji brało udział 36 strażaków z siedmiu zastępów z jednostek JRG Kartuzy, OSP Dzierżążno, OSP Somonino i OSP Goręczyno.
Ubój ? Zależy czego , bo drób i króliki to można w domu ale świnie to już tylko w ubojni a jak w domu to grożą za to kary .
I słoma do wyrzucenia :(