Już tylko miesiąc dzieli kierowców od tego, by przejechać odcinkiem drogi wojewódzkiej nr 211 Kartuzy - Sierakowice bez remontowych wahadeł. Wykonawca ma bowiem czas do końca lipca, by zakończyć prace. Tym razem termin zdaje się być ostatecznym, bo na przebudowywanym trakcie trwają prace końcowe.
Przebudowa drogi DW 211 spędza sen z powiek zarówno kierowcom, jak i pasażerom linii autobusowych. Na części przebudowywanej drogi wykonano już oznakowanie poziome. czy uporządkowano pobocza. Wydaje się więc, że termin zakończenia prac jest już bliski.
Jak usłyszeliśmy w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, wykonawca ma czas do końca lipca, by zakończyć zadanie. Aktualnie trwają już prace końcowe.
Przypomnijmy, że prace przy remoncie DW211 ruszyły wiosną 2018 roku. Pierwotnie miały potrwać do do 30 września 2019 roku. W międzyczasie jednak pojawiło się kilka problemów, w tym finansowe wykonawcy zadania, który unikał płatności podwykonawcom. W konsekwencji ci opuścili plac budowy.
Jak zaznacza jednak Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, aneksowana zmiana terminu zakończenia prac była związana z innymi problemami. Powodem przesunięcia prac były problemy z gruntem na tzw. "łapalickiej górce" oraz budynkiem w Miechucinie, który znajdował się zbyt blisko remontowanej drogi. Obiekt został bowiem wybudowany za blisko drogi, bez fundamentów oraz w pobliżu oczka wodnego - bagna. Wykonywanie jakichkolwiek prac w pobliżu groziło katastrofą budowlana. Przed wykonaniem więc odcinka przebiegającego przez Miechucino, konieczny by wykup nieruchomości.
Zakres rozbudowy DW 211 obejmuje między innymi: doprowadzenie drogi do parametrów klasy G, zwiększenie nośności drogi do 115 kN/oś, przebudowę skrzyżowań, budowę lub przebudowę obiektów inżynierskich, w tym przepustów i konstrukcji mostowych, wykonanie elementów uspokojenia ruchu drogowego, przebudowę lub budowę zatok autobusowych, chodników i ciągów pieszo-rowerowych, oświetlenia drogowego, usprawnienie systemu odwodnienia nawierzchni, przebudowę kolidującej infrastruktury technicznej oraz wykonanie docelowego oznakowania drogi. Celem przedsięwzięcia jest usprawnienie przejazdu przez drogę wojewódzką nr 211, jest to najbardziej oczekiwanych remontów, zwłaszcza przez kierowców.
- Poprzez modernizację DW 211 oczekuje się poprawy warunków komunikacji (podróży) oraz wzrost atrakcyjności i konkurencyjności powiatu kartuskiego. Redukcji ulegnie emisja spalin, spadną koszty eksploatacji pojazdów, zredukowana zostanie liczba wypadków, a także poprawi się komfort podróży oraz bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów - zaznacza Zarząd Dróg Wojewódzkich.
Wstępna całkowita wartość projektu (przed wykupem gruntu i wymianą podłoża w Łapalicach) to 93.330.455,54 zł, w tym 85 proc. środków ma pochodzić z dotacji unijnej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Wartość umowy na roboty budowlane to 83.540.055,64 zł. Wykonawcą inwestycji jest konsorcjum firm Trakcja PRKiI S.A. z Warszawy i AB Kauno Tiltai z Kowna na Litwie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe jak mocno jest utwardzona skoro już są lekkie wyboje, a te wysepki w garczu przy zjazdach na posesję już zapadają :/
Ciekawe jak mocno jest utwardzona skoro już są lekkie wyboje, a te wysepki w garczu przy zjazdach na posesję już zapadają :/
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale jadąc pod górę Łapalicką kawałek za wysepką w stronę Kartuz zrobiło się wgłębienie w jezdni. Ten kto planował tą przebudowę powinien rozważyć zmianę zajęcia.
Ta budowa to obraz braku umiejętności w zarządzaniu i organizacji wczorajszej ekipy odwiedzającej Kartuzy\' Naszych radnych swego czasu próbowali pouczać nie wiadomo w jakim temacie Prezydent Sopotu Marszałek Województwa Teraz zamiast spotkania z ekipą prowokatorów na rynku trzeba było zabrać cały ten majdan nieudaczników począwszy od senat do gminy i zawieść na 211 to jest obraz umiejętności ekipy z wczorajszego rynku
mnie bardzo ciekawi ile teraz będzie wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów. To co odwalili na odcinku przed kartuzami to jeden wielki śmiech na sali.
Na 80% trasy podwójną ciągłą - możliwości wyprzedzania równe 0. Odcinek prostej pomiędzy Mojuszem a Glinno też podwójną ciągła - tak naprawdę to jedyny odcinek gdzie można było kogoś wyprzedzić A teraz wlec się będziemy do Kartuz zamiast 20 ponad 30 minut. Porażka.
Szosa jak szosa ale nie mam pojęcia co za człowiek projektował ten chodnik żeby skończyć go w lesie do Kartuz brakuje zaledwie 1000metrów żeby nas połączyć z kartuskimi promenadami i wszystkimi atrakcjami typu siłownia stół do ping-ponga itp. Byłem i jestem nadal związany z kartuzami i mam nadzieję że nasz zespół z gminy coś w tym kierunku zrobi .
Brak mi słów o te kilka dokładnie 1000metrów żeby nas połączyć z kartuskimi atrakcjami nad jeziorem klasztornym i po prostu żeby przejść się na spacer do rodzimego miasta ponieważ w praktyce wszyscy z stamtąd pochodzimy.
japierdole kazdy tylko krytukoje/mnie sie bardzo podoba/teraz jezdzic ta trasa to przyjemnosc
rok po terminie, bardzo duży budżet,, źle zaprojektowana inwestycja, kretyńskie rozwiązania, tony niedoróbek.... bardzo zła organizacja pracy
ok fajnie że zrobili... teraz przez 200 lat będą nas mieli gdzieś bo już swoje dostaliśmy. Nie ma się z czego cieszyć... chyba że tylko tędy przejeżdżasz.
Burmistrz jak zwykle o nic nie zadbał i gdzieś ma swoich wyborców.
Ten burmistrz to już historia próbującą załapać się do przegranej ekipy z po oni panie burmistrzu też są historią po prostu złego konia pan się podczepil
Trzeba głosować na Tredera on coś zmieni bo reszta niema" jaj"takich ludzi nam trzeba.
Budowa tej drogi to jest efekt rzadow "Polek i Polakow" z PO w naszym wojewodztwie. Na podstawie budowy tej drogi mozna wydac ksiazke pt. "Jak nie budowac...". Na wjezdzie do Garcza od strony Sierakowic, jezeli ktos sie nie wyrobi na wysepce to prosto wjedzie na chodnik- gratuluje projektantom. Kolo "Franka" z kolei chyba zabraklo im asfaltu, bo zamiast utworzyc lewoskret to dodatkowo zwezyli jezdnie-brawo! Mam nadzieje, ze niektorzy sie obudza przy urnach wyborczych i nie oddadza swojego glosu na PO z p Trzaskowskim na czele.
droga tysiąca wysp
projekty dróg kosztują ogromne pieniądze, często miliony
aż niedowiary ze można to aż tak zepsuć
"Redukcji ulegnie emisja spalin, spadną koszty eksploatacji pojazdów, zredukowana zostanie liczba wypadków" - Zobaczymy za rok po otwarciu jakie będą statystyki, ta emisja spalin, mniejsza prędkość i mniejsza ilość spalin? - dziwna logika.
Padają głosy, że winni sa Ci czy inni polityce z tej czy innej partii, śmieszy mnie to, bo to nie politycy przygotowywali plany i nie politycy wykonywali pomiary, badania, projekty i kosztorysy, oraz nie politycy wykonywali ta inwestycję. Po prostu mamy w kraju pseudo fachowców, którzy biorą ogromne pieniądze za przygotowanie dokumentacji, potem sie okazuje, że nie było badań nośności gruntów, wysepki są tak zaprojektowane, że szkoda gadać, szykany są tak zaprojektowane jak by tylko miały jeździć po tej drodze auta osobowe i to do 450cm długości.
Wszyscy się cieszyli na remont, a ja pytam się jacy wszyscy? chyba tylko "kapelusznicy" i Ci co mieszkali przy tej ulicy. Wielokrotnie pisałem, że remont tej drogi spowoduje zamknięcie nam możliwości na kolejne 20-30 lat na powstanie alternatywnej drogi szybkiego ruchu od okolic Lęborka aż do Kartuz/żukowa, na której nie będzie bezsensownych ograniczeń prędkości co 500m do 50km/h. Budowa takiej drogi odciążyłaby by te drogę, mieszkańcy mieli by większy spokój, kierowcy komfort szybszej podróży na szybkiej nowej trasie, a tak teraz będą szaleć na wyremontowanej drodze jak na ekspresówce, wypadków będzie więcej, bo czas podróży się wydłuży, miejsc do wyprzedzania niewiele itd.
Remont też można było wykonać później, była by droga alternatywna, byłby rozsądny objazd, można by remontować mniejszymi fragmentami, mniej uciązliwe dla mieszkańców, itd.
Ale cóż, niestety, bo się paru osobom nierówności podobały, bo jak to oni cierpieli na tej drodze, ile tysięcy na naprawy musieli wydawać itd.
Teraz będa mieli równiej, ale za to jeszcze wolniej i niebezpieczniej bo szybcy i wściekli wracają na tą trasę.
Remont od 2018 a pis rządzi od 2015 za za tych nieudaczników był robiony projekt i przetargi
owszem PiS rządzi od 2015r. ale nie w woj. pomorskim, tam zawsze rządziło i rządzić będzie PO, taki mamy klimat
Ciekawe jak mocno jest utwardzona skoro już są lekkie wyboje, a te wysepki w garczu przy zjazdach na posesję już zapadają :/
Ciekawe jak mocno jest utwardzona skoro już są lekkie wyboje, a te wysepki w garczu przy zjazdach na posesję już zapadają :/
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale jadąc pod górę Łapalicką kawałek za wysepką w stronę Kartuz zrobiło się wgłębienie w jezdni. Ten kto planował tą przebudowę powinien rozważyć zmianę zajęcia.