Reklama

Pracownicy gminy Sierakowice wyrzucili śmieci pod lasem. Piotr Zengierski: Nie chcieliśmy narażać gminy na dodatkowy koszt

12/09/2008 10:16
Pracownicy gminy Sierakowice przeprowadzili akcję sprzątania świata wokół Jeziora Gowidlińskiego. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż zebrane śmieci pozostawiono w miejscu zlikwidowanego nielegalnego wysypiska, które mieści się niedaleko Gowidlina. "Garstka papierów nie powinna nikomu zaszkodzić" - stwierdził Piotr Zengierski, pracownik wydziału inwestycyjnego Urzędu Gminy w Sierakowicach.

O sprawie pisze dzisiejszy "Polska Dziennik Bałtycki". Władze gminy Sierakowice długo walczyły o zlikwidowanie nielegalnego wysypiska śmieci, a tymczasem pracownicy tamtejszego urzędu gminy "wrócili na stare śmieci" - wyrzucając tam sterty papierów. Zaskakujące jest jednak stwierdzenie pracownika UG - Piotra Zengierskiego, że "garstka papierów nie powinna nikomu zaszkodzić".

- Prowadziliśmy akcję sprzątania wokół Jeziora Gowidlińskiego, zbieraliśmy porozrzucane śmieci, które zostawiają po sobie turyści - tłumaczył dziennikarzowi "Polska Dziennik Bałtycki" Piotr Zengierski. - Nie chcieliśmy narażać gminy na dodatkowy koszt związany z ich wywozem, więc złożyliśmy je chwilowo pod lasem. Potem część zakopaliśmy, a część śmieci spaliliśmy. Nie było wśród nich żadnych metali ani butelek, czy plastików, które mogłyby zaszkodzić środowisku, albo komukolwiek.

Z kolei zaskoczenia takim obrotem sprawy nie kryli Maria Karolak, pracownik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Gminy w Sierakowicach oraz Zbigniew Fularczyk, sekretarz gminy.

- Podobno odpadów było tak dużo, że firma specjalistyczna, której zleciliśmy sprzątanie, nie nadążyła z ich wywiezieniem - wyjaśniał Zbigniew Fularczyk. - Tymczasowo śmieci zostały złożone w miejscu, gdzie kiedyś znajdowało się nielegalne wysypisko. Od pracowników gminy wiem też, że mieszkańcy znowu zaczęli wywozić tam swoje odpady. Wszystko jednak zostało już uprzątnięte. Plastiki i szkło wywieziono, natomiast drewno i papiery spalono na miejscu. Na pewno będziemy pilnować, aby ten teren ponownie nie przerodził się w nielegalne składowisko różnych odpadów.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sędzia dred - niezalogowany 2008-09-18 21:37:49

    Się porobiło:) co to za tłumaczenie? teraz kiedy ręka jest już w nocniku:) za wysypanie śmieci na chodniku grożą zatrzymania, sądy grodzkie, a co grozi urzędnikom?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    biały76 - niezalogowany 2008-09-15 12:06:07

    i urzędnicy którzy reprezentują taką gminę ladny dają przykład "tymczasowo je tam zostawili"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    senior - niezalogowany 2008-09-12 18:17:03

    akcja sprzątania biura, może część utopili kto wie. narażać na koszty, co to za ludzie, czy chodzi o sierakowice te nasze , takie prymitywne myślenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości