Reklama

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził Kaszuby. Były brawa i gwizdy

Oklaskami, a także buczeniem powitali mieszkańcy Kaszub premiera Mateusza Morawieckiego, który przyjechał do Kościerzyny. Gdy premier mówił o sukcesach Zjednoczonej Prawicy, poza salą, w której odbywało się spotkanie, można było usłyszeć – złodzieje i Judasze.

Z mieszkańcami naszego regionu Prezes Rady Ministrów spotkał się w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 6 w Kościerzynie. Przed budynkiem czekała na niego grupa mieszkańców, którzy nie kryli swojego niezadowolenia rządami Zjednoczonej Prawicy.  Gdy na spotkanie z premierem przybywali politycy obozu rządzącego, a wśród nich byli m.in. Marcin Horała, Tadeusz Cymański, czy Anna Fotyga, można było usłyszeć okrzyki – złodzieje, Judasze.

Jednak przeciwnicy obecnej władzy nie zostali wpuszczeni do środka, gdzie z kolei czekał tłum zwolenników obecnej władzy. Szefa rządu powitano w rytmach kaszubskiej muzyki oraz chlebem i solą.

Reklama

Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Kaszub sporo uwagi poświęcił zagrożeniom związanym z toczącą się za naszą wschodnią granicą wojną. Nawiązał m.in. do niedawnego puczu Jewgienija Prigożyna.

- Już dzisiaj wiemy, że część wagnerowców przedostała się na Białoruś, co rodzi poważne zagrożenie dla naszego kraju. Ale dzięki naszej polityce, wszyscy Polacy mogą się czuć bezpiecznie. Dbamy o to bezpieczeństwo również w innych aspektach, bo każdy z nas musi mieć poczucie bezpieczeństwa, w zakładzie pracy, domu i państwie. Nasza polityka zmierza właśnie do osiągnięcia takiego celu – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Reklama
Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki

Jednocześnie dodał, że obecny rząd skutecznie reagował na różnego rodzaju kryzysy, czego przykładem mogła być pomoc państwa w czasie pandemii koronawirusa, czy kryzysu energetycznego spowodowanego wojną w Ukrainie.

W swoim wystąpieniu Mateusz Morawiecki mówił również polityce zagranicznej. Nie szczędził krytycznych uwag w stosunku do Unii Europejskiej i  Niemiec.

- Unia Europejska chce nam narzucić przyjmowanie imigrantów, na co się nie zgodzimy. Nasze stanowisko jest jasne w tej sprawie i po raz kolejny je przedstawiłem podczas ostatniego spotkania w Brukseli. Musicie państwo mieć świadomość, czy chcecie władzy, która dba o wasz interes, interes narodu, czy takiej, która dba o interesy innych, obcych państw, czego uosobieniem jest Donald Tusk i jego formacja polityczna. Wcześniej wspomniałem o zagrożeniach ze Wschodu, ale takie istnieją również na Zachodzie. Jednym z nich jest grupa Webera, szefa europejskiej partii Tuska, który nie chce, by Polska nadal się rozwijała w takim szybkim tempie, jak w czasie naszych rządów – kontynuował Mateusz Morawiecki.

Reklama
Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki

Szef rządu nie oszczędzał tradycyjnie Donalda Tuska. O liderze opozycji mówił jako wielkim likwidatorze.

- Tusk likwidował wszystko co było możliwe. Wyprzedawał polskie przedsiębiorstwa, srebra rodowe, zlikwidował część OFE, jak brakowało pieniędzy w budżecie. Gdy, nie daj Boże, PO dojdzie do władzy, to będziemy mieli do czynienia z wyprzedażą, jak w Lidlu. Będzie dzień niemiecki, francuski, włoski itp. – grzmiał premier.
Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki

Wystąpienie Mateusza Morawieckiego wielokrotnie było nagradzane brawami. Po jego zakończeniu przyszedł czas na pytania od mieszkańców. Większość z nich dziękowała jednak za politykę obecnego rządu.

Reklama
- Jestem mieszkańcem gminy Sulęczyno, bardzo małej gminy i chciałbym podziękować za wsparcie, które do nas trafiło, szczególnie na zadania z zakresu infrastruktury. I jednocześnie chciałbym się dowiedzieć, czy nadal możemy na takie liczyć – pytał pan Przemysław.

Mateusz Morawiecki zapewnił, że na takie działania nadal Polacy mogą liczyć, bo rząd uszczelnił system podatkowy i zlikwidował mafię VAT-owską, dzięki czemu możliwe jest wsparcie socjalne i inwestycje infrastrukturalne.

Z kolei Halina Kostka z powiatu kościerskiego pytała o reparacje od Niemiec. Przypomniała, że Polska została mocno zniszczona przez naszego zachodniego sąsiada i odszkodowania nam się należą. Premier zapewnił, że rząd nie odpuści tego tematu i Niemcy będą musiały zapłacić reperacje. Podkreślił, że w tej sprawie rozmawia m.in. z Izraelem, a także środowiskami żydowskiej wspólnoty ze Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Nie brakowało też niewygodnych pytań szczególnie ze strony środowiska rybackiego. Na nie odpowiedział minister Marcin Horała, twierdząc, że rybacy są środowiskiem zróżnicowanym, które ma różne interesy i trudno je pogodzić, więc trzeba szukać kompromisu. Natomiast Cezary Kaczmarek z Kościerzyny zapytał premiera, gdzie są obiecane 770 mld zł, i czy szef rządu nadal kieruje się zasadą, że najpierw dużo obiecuje, a później zapomina o tych obietnicach. To pytanie wywołało niezadowolenie części uczestników spotkania. Sam premier także odpowiedział w charakterystyczny dla siebie sposób.

- Połowa tych pieniędzy jest już w Polsce, a druga połowa jest blokowana na wyraźne żądanie opozycji. A to drugie pytanie powinien pan zadać partii, której wydaje się pan sekunduje. To PO zwykła dwa razy obiecać, a raz dotrzymać obietnicy – odpowiedział premier.

Reklama
Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki

Dodajmy na koniec, że wizyta premiera Mateusza Morawieckiego w Kościerzynie była jednym z elementów kampanii prowadzonej pod hasztagiem TrasaDotrzymanegoSłowa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości