Uczniowie klasy II c Szkoły Podstawionej w Przodkowie bardzo solidnie przygotowali się do występu. Zaprezentowali przedstawienie pt. „Dziadek i Babcia w czasach PRL-u”. To prezent z okazji ich zbliżającego się święta. Dedykowali im piosenki i wiersze. Wręczyli też prezenty i laurki. Zapewniali z całego serca, że babcia i dziadek są dla nich najważniejsi w świecie.
Szkolni aktorzy opowiedzieli romantyczną historię jak to dziadek poznał babcię. Spotkali się w czasach peerelowskiej kolejki. Czekano na pralkę Franię, rajstopy, meble, a także na mięso i cukier, jeżeli miało się na to kartki. Nawet papier toaletowy był wówczas „rarytasem”. W kolejce długo się czekało, była więc okazja do rozmów, bo o komórkach jeszcze nikt nie słyszał.
Dziadek zaproponował babci pójście do baru mlecznego, aby się pożywić, ale się nie udało, bo babcia wolała czekać na towar. Po jakimś czasie dała się jednak zaprosić na herbatkę. Od tej pory dziadek z babcią już na zawsze z sobą byli. Wnuczki i wnukowie za ten występ zebrali gorące oklaski. Na potrzeby przedstawienia przygotowano wystawę pt. „Czasy PRL-u”. Było co oglądać.
Po głównej części uroczystości uczniowie wręczyli dziadkom własnoręcznie wykonane prezenty. Były to laurki wykonane z figur geometrycznych oraz poduszki ze wzorem kaszubskim samodzielnie wykonane podczas zajęć plastycznych (uczniowie po raz pierwszy miały okazję szyć na maszynie Łucznik z czasu PRL-u).
Podczas spotkania odbyły się też konkursy. W jednym z nich wnuki zapraszały seniorów na uroczysty fotel i podawały im „zabytkowe” eksponaty z czasów PRL- u. Było tego mnóstwo: odkurzacz, prodiż, łunochod - zabawka, kryształy, młynek do kawy, gramofon, projektor Ania, froterka Kasia, syfon, waga sklepowa, pralka Frania, czajniczki do zaparzania herbaty, dwadzieścia złotych w monecie.
Zebrane „starocie” miały przypomnieć młodość babciom i dziadkom a jednocześnie by dzieci mogły poznać kawałek naszej polskiej historii. Trudno było uwierzyć, że te „cuda” zachowały się w domach babć i dziadków aż do naszych czasów.
- Chcieliśmy, aby dzieci dowiedziały się, jakie były wówczas czasy. Trudno było im zrozumieć, że o wszystko trzeba było walczyć, nawet o… papier toaletowy. Półki były w sklepach puste. Ciężko też było im wyjaśnić, do czego służyły kartki. Aby im przybliżyć to wszystko, udało się nam zebrać około stu rekwizytów. W tej akcji wzięły udział dzieci, ich rodzice i dziadkowie. Babcia i dziadek tłumaczyły swoim pociechom do czego służyły niegdyś te akcesoria. Również na lekcjach wyjaśnialiśmy naszym uczniom funkcję, jaką pełniły przyniesione przez nich rzeczy. To była lekcja historii na żywo – powiedziała Barbara Galińska, wychowawczyni klasy II c, która przygotowała przedstawienie i wystawę.
Reklama
– Wchodząc do sali na dzisiejszą imprezę, troszeczkę poczułem się jakby nie w tej epoce. Jestem historykiem z wykształcenia, więc przypomniały mi się dawne czasy. Pomyślałem sobie, aby one nigdy nie wróciły. Pani Barbara Galińska przygotowała znakomite przedstawienie. Babcie i dziadkowie byli wzruszeni i zachwyceni tym, co dla nich przygotowano – stwierdził dyrektor Waldemar Klonowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja już pomimo, że dużo starsza to nadal też obchodzę dzień dziadków i babć. W tym roku w prezencie dostaną ode mnie roombę i zabiorę ich na fajny obiad.
Ja już pomimo, że dużo starsza to nadal też obchodzę dzień dziadków i babć. W tym roku w prezencie dostaną ode mnie roombę i zabiorę ich na fajny obiad.