Reklama

Przodkowo i Żukowo. NIK sprawdził dowozy dzieci do szkół - są uwagi

Niewłaściwie oznakowane i rozmieszczone przystanki autobusowe, nieprawidłowy stan techniczny pojazdów oraz kierowanie się wyłącznie ceną wyłaniając przewoźnika - to główne zastrzeżenia które wystosował prezes NIK-u do samorządów po przeprowadzonej kontroli dowozów dzieci do szkół. Skontrolowano także dwie gminy z naszego powiatu - Przodkowo i Żukowo.

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę sprawdzającą, czy gminy zapewniły bezpieczne i sprawne dowożenie dzieci i uczniów do przedszkoli i szkół. Obowiązek ten spoczywa na gminach w określonych przypadkach, na przykład wtedy, gdy dzieci uczęszczają do klasy zerowej, są niepełnosprawne, bądź też jeśli odległość od najbliższej placówki przekracza trzy albo cztery kilometry.

Niedawno opublikowano wyniki tejże kontroli. Pośród 30 sprawdzonych gmin znalazły się także Przodkowo oraz Żukowo. Głównym zarzutem kierowanym przez Izbę wobec większości samorządów było to, że nie przewoziły one dzieci specjalnie przystosowanymi do tego celu autobusami szkolnymi tzw. gimbusami, głównie z przyczyn ekonomicznych. Zarzut ten skierowano również wobec dwóch gmin z naszego powiatu.

- W ocenie NIK przyjęte rozwiązanie nie zapewnia wystarczającego poziomu bezpieczeństwa dzieci i uczniów podczas dowożenia ich do przedszkoli i szkół. Pojazdy przewozów regularnych nie muszą bowiem spełniać restrykcyjnych - dotyczących ich budowy i wyposażenia - wymogów, wynikających ze specyfiki przewozów szkolnych - podkreśla Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Oprócz tego, zdaniem Izby, negatywny wpływ na poziom bezpieczeństwa uczniów ma także fakt, że gminy (w tym Żukowo i Przodkowo) wyłaniając przewoźników dowożących dzieci do szkół kierowały się tylko ceną.

- W żadnej z gmin specyfikacja techniczna dotycząca przedmiotu zamówienia nie określała - choćby w sposób zbliżony do norm przewidzianych dla autobusów szkolnych - cech technicznych i wymagań jakościowych, jakie miały spełniać pojazdy używane do przewożenia dzieci i uczniów. Taka, dozwolona w świetle obowiązującego prawa, organizacja przewozów pozwalając gminom na oszczędności, prowadziła jednak do obniżenia poziomu bezpieczeństwa dzieci w stosunku do zapewnianego przez autobusy szkolne - dodaje prezes NIK-u.

Ponadto kontrolerzy z Izby sprawdzali stan techniczny pojazdów, którymi najmłodsi są dowożeni do szkół. W przypadku przodkowskiego samorządu nie mieli żadnych zastrzeżeń, inaczej było w żukowskim.

- W gminie Żukowo pojazd marki Neoplan, którym dowożono uczniów do szkoły miał uszkodzoną szybę przednią pojazdu. Zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu zarządzając skierowanie pojazdu na dodatkowe badanie techniczne - czytamy w raporcie pokontrolnym.

Ponadto przedmiotem kontroli były także trasy dowożenia dzieci do szkół oraz miejsca, w których umiejscowiono przystanki. W przypadku gminy Żukowo stwierdzono nieprawidłowość dotyczącą tego, że przystanek w Piaskach, na trasie Przyjaźń-Skrzeszewo, jest umiejscowiony w sposób stwarzający zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego - czyli w miejscu, które wymusza zatrzymanie autobusu na przejściu dla pieszych.

W przypadku gminy Przodkowo kontrolerzy nie mieli poważniejszych uwag.

- Przewozy szkolne odbywały się sprawnymi technicznie i prawidłowo oznakowanymi pojazdami. Dzieciom i uczniom zapewniono opiekę w trakcie transportu, natomiast tym, którzy po zakończeniu zajęć czekali na odwiezienie zapewniono zajęcia świetlicowe i opiekę. Wszystkie miejsca zbiórek dzieci były prawidłowo oznakowane znakiem informacyjnym D15. Za przykład dobrej praktyki może posłużyć zainstalowanie wiat przystankowych na 37 przystankach w sytuacji braku takiego prawnego obowiązku dla gminy - czytamy w podsumowaniu oceny gminy Przodkowo.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli ze uwagi na złe i niepokojące dane wynikające z kontroli wystąpił do Komendanta Głównego Policji oraz Głównego Inspektora Transportu Ruchu Drogowego o przeprowadzenie szczegółowych kontroli autobusów, którymi gminy będą dowozić dzieci i uczniów w rozpoczynającym się nowym roku szkolnym.

- NIK oczekuje wprowadzenia dla autobusów (także innych od autobusów szkolnych), którymi w ramach zorganizowanego dowozu do przedszkoli i szkół przewożone są dzieci i uczniowie, wymogów technicznych maksymalnie zbliżonych do tych jakie stawiane są autobusom szkolnym - tłumaczy Krzysztof Kwiatkowski.

MSz
źródło: Najwyższa Izba Kontroli
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jogi827 - niezalogowany 2016-09-23 10:26:57

    W Przodkowie 6latek musi chodzić na przystanek autobusowy przed szkołą 2 km i po lekcjach znowu! To stanowczo za długa trasa dla takiego małego dziecka, jesienną porą przed 16 jest już ciemno czas coś z tym zrobić!!! Może należy skontrolować odległości od miejsca zamieszkania do przystanku autobusowego dla dzieci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości