Reklama

Publiczna debata w Kartuzach

29/10/2004 13:09
28 października w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Kartuzy odbyła się publiczna debata nad aktualnym projektem studium uwarunkowań gminy Kartuzy. Zaproszeni byli na nią mieszkańcy gminy Kartuzy, ale niestety niewielu ich przybyło. Swoje wnioski i uwagi do pani architekt Gabrieli Sieniawskiej kierowali między innymi radni, przedstawiciele Sejmiku Gospodarczego Powiatu Kartuskiego, sołtysi.


Jednym z aktywniejszych uczestników debaty był radny Juliusz Zielonka, który zasugerował, że informacja o spotkaniu nie została odpowiednio nagłośniona i przez to nie ma wielu mieszkańców, którzy z pewnością byliby zainteresowani tematem. Architekt, Andrzej Grodzki, poinformował, że informacje o debacie pojawiły się w prasie już dwa tygodnie przed spotkaniem. W sprawie projektu studium, radny Zielonka uważa, że władze nie powinny zmieniać charakteru naszego miasta, a to, że jego korzenie sięgają do zakonu Kartuzów powinno być bardziej wyeksponowane.


Dariusz Tryzna, przewodniczący Sejmiku Gospodarczego nawiązał do tematu budowy obiektu wielkokubaturowego w Kartuzach. To zniszczyłoby kartuskich handlowców i wiele osób straciłoby pracę. Inż. ach. Andrzej Grodzki zapewnił, że w projekcie studium nie będzie planowany żaden hipermarket itp.


Przedstawiciel kartuskich kupców, Krzysztof Drewniak zaznaczył, że wizytówką Kartuz nie powinny być tylko obiekty handlowe, ale także miejsca, gdzie mogłaby być promowana kaszubska kultura i że czas stworzyć atrakcje, które przyciągałyby turystów.


Z kolei sołtys Brodnicy Górnej, Ryszard Duszyński stwierdził, że nie ma nic przeciwko temu, żeby rozwijał się handel, bo Kartuzy są również miejscem, gdzie zakupy robią mieszkańcy spoza miasta.


Tak więc pomysłów nie brakowało. Każda koncepcja jest ciekawa, ale cel jest jeden: zaprojektować studium tak, aby Kartuzy były atrakcyjne, a to nie prosta rzecz.

Ewelina Karczewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:57

    Skoro jest portal informacyjny, może przedmiot debaty przedstawić. Problemów technicznych raczej być nie powinno. Skoro jednego dnia 2077 odwiedzin, sporo osób miałoby możliwość zapoznać się z tematem. Chyba że właśnie nie powinno, może właśnie o to chodzi. Na debatę przyjdą ci co zawsze. Internet jest dostępny, można ten fakt wykorzystać i posłuchać co mówią w mieście. Szanowny Panie Burmistrzu, nieco inwencji. Cyrk z Rynkiem, popularności raczej Panu nie przyniósł. Bałaganu tylko Pan narobił. Dodano przez Mieszkaniec <> w 2004-02-11 23:12 z [195.116.202.97]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:57

    Czy nie mozna porwnac obu mezczyzn??nie oszukujmy sie panie Zielonka ale cos mi tu sie wydaje ze cale to zamieszanie caly ten "bałagan"najlepiej to wychodzi dla pańskiego interesu.To że zamknał pan swoj sklepik na na dworcowej z powodu polityki burmistrza Gołuńskiego pachnie tandetą, zastanówmy sie czy może wysoka cena pańskich produktów nie była tego przyczyna i byc może pańskie oscentacyjna zachowania. Gdyby to pan Zielonka byłby burmistrzem coż wiecej by się zmieniło w gminie Kartuzy???opozycja która moim zdaniem jest żałosna tandem Zielonka -Pobłocki skończy swoj kurs jak którys z obu błaznów politycznych dostanie się do władzy...Panowie rozwagi pomyślcie o społeczeństwie w sposób obiektywniejszy, bo spor o Rynek najbardziej doskwiera kupcom zacznijmy może od wymienieu paru nazwisk :Pryczklowski....ach to chyba kolega z Porozumienia Samorzadowego jest???Pańskie plany są tyle warte co leczenie syfów pudrem....Zaproście Leppera na nastepne spotkanie albo Giertycha bo wasze opinie sa tak samo populistyczne Dodano przez Laweta Obywatelska <> w 2004-01-11 12:42 z [83.25.230.44]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:57

    Coś pan od Czerwonego Kapturka strasznie nerwowy-niech se pan pokręci z Żwirkiem, albo Muchomorkiem, to panu przejdzie, a nie tu od razu o jakimś lizaniu i tyłkach.. To tak na marginesie.<br /> Uważam, że takie spotkania potrzebne są jak najbardziej, ale chyba nie do końca o to chodzi. W Kartuzach wkrótce mówiąc "mieszkańcy" będziemy mieli na myśli "kupcy". Od pewnego czasu scenariusz każdego tzw. "spotkania z mieszkańcami" jest przewidywalny i nudny jak kolejny odcinek "Klanu". Te same twarze i argumenty powtarzane niczym mantra. To już nie ma innych mieszkańców w Kartuzach?? Okazuje się, że są, ale oczywiście w pierwszej kolejności swoje sprawy muszą pozałatwiać niejaki pan Z, oraz właściciel kwiaciarni, którego nazwiska nie znam. Nie bronię burmistrza, bo facet nieźle kombinuje.Marketu też nikt nie chce, ale chyba jednak czas już zmienić płytę i zacząć rozmawiać o innych istotnych rzeczach tego miasta. Moim zdaniem warto też poprosić o głos prostych ludzi-oni też mają problemy i prawo do współdecydowania o losach miasta. Niestety nie wszyscy umieją się przepychać łokciami i nie wszyscy mogą w południe rzucić pracę by pochylić się nad miejscowym planem zagospodarowania. Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu z "mieszkańcami"-chcecie wiedzieć kto pierwszy zabierze głos?... Dodano przez albert <[email protected]> w 2004-31-10 00:24 z [217.99.194.131]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości