Większością głosów radni przyjęli uchwałę intencyjną w sprawie przystąpienia gminy Kartuzy do Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej, co poskutkować miałoby też objęciem gminy Kartuzy biletem metropolitalnym. Burmistrz Kartuz stoi z kolei na stanowisku, że gminy nie stać na przystąpienie do tego projektu.
Jak już informowaliśmy, Nowy bilet metropolitalny ma obowiązywać od lipca na obszarze 14 gmin - Gdańska, Sopotu, Gdyni, Kolbud, Kossakowa, Luzina, Pruszcza Gdańskiego. Redy, Rumi, Wejherowa, Żukowa i Szemudu - samorządów wchodzących w skład Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej. Ma kosztować 150 zł (ulgowy ok 75 zł). Ma to być bilet łączony kolejowo-komunalny, przy czym udział kolei obliczono na 134 zł.
Bilet taki pozwoli pasażerom podróżować w granicach metropolii od Pruszcza Gdańskiego i Żukowa, przez Trójmiasto, Kosakowo, Rumię, Redę, Wejherowo tak pojazdami komunikacji miejskich, jak i SKM oraz Polregio.
W powiecie kartuskim bilet ma objąć tylko gminę Żukowo. Kartuski samorząd podjął jednak starania o to, by objął również gminę Kartuzy, na terenie której znajdują się trzy przystanki Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Pasażerowie korzystający ze wspólnego biletu, mogli by go nabyć dopiero na stacji Borkowo, kupując oddzielny na dwa wcześniejsze przystanki lub w przypadku podróży z Kiełpina - w Babim Dole.
Aby na terenie gminy Kartuzy honorowany był bilet metropolitalny, kartuski samorząd musiałby najpierw zostać członkiem Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej.
I właśnie dołączenia kartuskiego samorządu do związku chce grupa kartuskich radnych, która złożyła projekt uchwały w sprawie wyrażenia potrzeby podjęcia przez Metropolitalny Związek komunikacyjny Zatoki Gdańskiej w sprawie wydania zgodny na przyjęcie gminy Kartuzy do Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej. Inicjatorami podjęcia uchwały intencyjnej są radni: Tyberiusz Kriger, Klaudia Kałużna, Jacek Richert, Mirosława Bobkowska, Tomasz Belgrau i Aleksandra Pruszak.
- Od kilku lat gmina Kartuzy czyni starania, aby przystąpić do związku. Padały różne propozycje rozwiązania tego problemu np. w postaci wprowadzenia biletu tandemowego. Do dzisiaj jednak sprawa nie została rozwiązana. Rozwój transportu publicznego jest w stanie rozwiązać problemy zatłoczonych ulic, braku miejsc parkingowych czy ograniczyć emisję szkodliwych spalin. Włączenie gminy Kartuzy do systemu biletu metropolitalnego na pewno przyczyniłoby się do wzrostu popularności biletu. Zaproponowana propozycja nowego biletu metropolitalnego jest niezwykle atrakcyjna. To duże uproszczenie i korzystna oferta dla podróżujących - argumentowali radni.
- W imieniu mieszkańców gminy Kartuzy apelujemy do marszałka województwa pomorskiego oraz Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej o wyrażenie zgody na przyjęcie gminy Kartuzy do tego związku. Analizując przedmiotową sprawę bardzo prosimy o wzięcie pod uwagę specyfiki naszej gminy, która nie posiada komunikacji miejskiej na swoim terenie. Jako samorządowcy z gminy Kartuzy wyrażamy intencyjną wolę przystąpienia do związku i jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje rozwiązania problemu braku obowiązywania biletu metropolitalnego na terenie naszej gminy - podsumowują.
Burmistrz podkreślał z kolei, że gminy nie stać na przyłączenie do biletu metropolitalnego.
- Z jednego związku wypadamy, bo brakuje nam czterech tysięcy złotych, a przystąpienie do tego kosztowałoby nas kilka milionów. Porozmawiajcie najpierw z nami, a potem podejmujcie takie decyzje. W tej chwili narażacie system finansowy gminy na bardzo wysokie straty. Każda z gmin na utrzymanie biletu metropolitalnego płaci odpowiednie środki i to nie mało. Z ostatnich wyliczeń wynikało, że musielibyśmy płacić 2,4 mln zł co roku. W związku z tym proszę o niepodejmowanie tej uchwały. Wiem, że ta sprawa jest medialna. Gdyby to było takie proste, to już dawno bylibyśmy w tym systemie. Obecny system jest dobry i praktycznie bez kosztowy dla gminy. Proszę rozmawiajcie, a nie podejmujcie pochopnie decyzji. Dziś gminy nie stać na przyłączenie do biletu metropolitalnego - podnosił burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński.
- Po pierwsze jest to tylko uchwała intencyjna, którą wyrażamy potrzebę przystąpienia do związku. Nie jest to jednoznaczne z przystąpieniem do związku. W przypadku kosztów, też jest wszystko określone. Z wyliczeń wychodzi, że wyniosłaby ona około 180.000 zł plus wozokilometry. Sprawdziłem raport gminy Żukowo z ubiegłego roku, za który samorząd zapłacił składkę w wysokości niespełna 110.000 zł. Poprzez tę uchwałę zobowiązujemy pana burmistrza do rozmów z panem marszałkiem i związkiem, aby doprowadzić do tego, aby mieszkańcy naszej gminy mogli korzystać z tego biletu - odpowiadał radny Tyberiusz Kriger.
- Sprawdza pan wiadomości, ale nie mówi pan prawdy. Proszę sprawdzić, ile gmina Żukowo dokłada do komunikacji miejskiej. Dlatego ta składka jest tak niska, bo 2-3 mln zł dopłaca rocznie do komunikacji miejskiej. Gdyby koszt dla nas wyniósłby 100 tys. zł, to już dawno przystąpilibyśmy do związku. Niech pan najpierw pomyśli albo z nami porozmawia - ripostował burmistrz Mieczysław Gołuński.
- Jestem zdziwiony, bo myślałem, że w tej sprawie będziemy jednomyślni. Zarówno nam radnym, jak i panu powinno zależeć na tym, aby mieszkańcy naszej gminy korzystali z biletu metropolitalnego - argumentował nadal radny Kriger.
- Panie burmistrzu, jest to uchwała intencyjna, która ma poskutkować rozmowami z marszałkiem i związkiem, aby przedstawili nam sytuację, możliwości, koszty. Ta uchwała do niczego nie zobowiązuje gminy. Daje panu szanse do rozmów, aby w przypadku korzystnych warunków, gmina mogła przystąpić do związku - dodawał Mariusz Treder, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach.
- Otwieracie puszkę pandory. Zaraz wszyscy będą myśleli, że mieszkańcy gminy Kartuzy będą mogli korzystać z biletu metropolitalnego, nie płacąc wysokich składek. Żebyście nie wylali dziecka z kąpielą - podsumował burmistrz Gołuński.
Ostatecznie większością głosów radni podjęli uchwałę intencyjną przystąpienia gminy Kartuzy do Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze, brawo!!!
Jego na nic nie stać. A ludzie by byli zadowoleni
Młodzik siedzi i zastanawia się co tam robi ... w sumie do innej pracy się nie nadaje
Brawo radni !!! Tak trzymać
Radny Kriger to zwykły populista jak cały pis. Można się przecież zadłużać...tylko że tego nie da się robić w nieskończoność, ale tego już nikt z pisu nie bierze pod uwagę.
Brawo Golunski!!!!!! Kaszubi nie chca finansowac rydwany Dulkiewicz i KODziarzy
"Niech pan najpierw pomyśli albo z nami porozmawia". Czy aby ta dewiza nie dotyczyła wiaduktu nad torami? Nam się nie opłaca? Komu nam? Wam czy Nam?
Wygląda na to, że po 75 latach od wojny mamy wreszcie połączenie z Wrzeszczem, tabuny korzystających, a ten ciągle na etapie: Nam się nie opłaca....
A na mostek za 4mln kasa byla, na sciezke dookola Kartuz z ktorej nikt nie kozysta bylo gmine stac, na wymiane kostki na rondzie na slizgawke bylo gmine stac, na fontanne za ponad 1,5mln tez kasa sie znalazla itd....
Brawo Radni nie poddawajcie sie Golunskiemu.
A może brakujące środki które przekroczyły by 200000 zł dopłacą panowie radni ze swoich uposażeń
Wiadome jest że PKM ma niebawem również jeździć w kierunku Sierakowic lub nawet dalej. Jeżeli bilet metropolitalny wszedł by w życie i obejmował również Kartuzy, to wiadomo kto by najwięcej stracił... GRYF !!! Dlatego gminy nie stać na to... Bo kolega by się obraził.
Gryf to eldorado Burmistrza
I bardzo dobrze, brawo!!!
Jego na nic nie stać. A ludzie by byli zadowoleni
Młodzik siedzi i zastanawia się co tam robi ... w sumie do innej pracy się nie nadaje