Reklama

Radni pytają o nowy asfalt w kierunku bazy Gryf w Kartuzach. Burmistrz unika odpowiedzi

Mimo iż gmina Kartuzy wykonuje szereg inwestycji, jedna w sposób szczególny przykuła uwagę radnego Tyberiusza Krigera. Chodzi o nowy dywanik asfaltowy na drodze przy urzędzie skarbowym prowadzącej do bazy firmy Gryf. - Mieszkańcy od lat zgłaszają prośby o modernizację dróg na terenach wiejskich, prosząc o wylanie asfaltu, gdzie jest sporo dziur. Te prośby są ignorowane. A tu, proszę - podnosił radny Kriger. I choć burmistrz długo unikał merytorycznej odpowiedzi, w ostateczności podzielił się uchylił rąbka tajemnicy dotyczącego finansowania inwestycji.

W gminie Kartuzy przybywa nowych inwestycji. Jedna z nich w sposób szczególny przykuła uwagę jednego z radnego. 

- Gmina Kartuzy często publikuje filmiki przedstawiające nowo wyremontowane odcinki dróg. Tym razem ja chciałbym się podzielić pewna inwestycją, o której dowiedziałem się niedawno. Nowy dywanik asfaltowy został wylany przy urzędzie skarbowym aż do między innymi siedziby firmy Gryf w Kartuzach. Ani ja ani pozostali radni według moich informacji nie wiedzieli wcześniej o tej inwestycji - mówił radny Tyberiusz Kriger.

Reklama

Zwrócił się więc do burmistrza z zapytaniem odnośnie kosztów realizacji zadania i na czyj wniosek zostało ono wykonane.

- Proszę złożyć zapytanie na piśmie i odpowiem na piśmie - usłyszał w odpowiedzi od burmistrza Mieczysława Gołuńskiego.

- Szukałem w wydatkach inwestycyjnych, wydatkach bieżących i nie znalazłem informacji dotyczącej realizacji tego zadania. Ani ja ani radni, których pytałem, nie wiedzieli o tej inwestycji. Stąd moje zapytanie, bo mieszkańcy od lat zgłaszają prośby o modernizację dróg na terenach wiejskich, prosząc o wylanie asfaltu, gdzie jest sporo dziur. Te prośby są ignorowane. A tu, proszę. Droga za urzędem skarbowym, prowadząca do firmy Gryf. Chciałbym zapytać, jaki był koszt tej inwestycji i na czyj wniosek została ona zrealizowana - drążył dalej radny Tyberiusz Kriger.

Reklama

Do całej sytuacji odnieśli się także inni radni.

- Chciałam przypomnieć panu burmistrzowi, że mieszkańcom osiedla XX-lecia też pogorszył się im dojazd w wyniku prac, które prowadziła gmina. W wyniku tego zadania, pogorszył się wjazd na osiedle. Ta sytuacja jest więc kuriozalna, bo to jest tylko zwykły dojazd do Gryfu. Nie oszukujmy się. Wszystko widać czarno na białym. Jak widać, dla burmistrza są równi i równiejsi. Mieszkańcy nie są jednakowo traktowani przez burmistrza - dodawała radna Aleksandra Pruszak.

Reklama

- Moim zdaniem taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca. To jest niedorzeczne. Jak może dojść do takiej sytuacji, że gmina za olbrzymie pieniądze robi dojazd do urzędu skarbowego, a przede wszystkim przedsiębiorcy. Rozumiem, że jest to nasz przewoźnik, ale proszę zwrócić uwagę na to, że za każdym razem zabezpiecza pan byt przedsiębiorcy. To przedsiębiorca powinien wystąpić z wniosek do urzędu i pokryć koszt modernizacji drogi, a nie gmina realizować takie zadanie za pieniądze publiczne. Niedawno nie było 600 zł na lustro w Kaliskach, a tu pokrył pan koszt budowy drogi, za duże pieniądze. Przecież to się w głowie nie mieści. To jest haniebne, niedorzeczne i skandaliczne - podnosiła z kolei radna Klaudia Kałużna.

- Tym razem pan burmistrz nie chce odpowiedzieć na nasze pytania. Dlatego chciałem zadać pytanie retoryczne: gdzie tutaj jest sprawiedliwość. Obserwując takie działania burmistrza odnoszę wrażenie, że mamy w Kartuzach prywatny folwark pana burmistrza Gołuńskiego i bardzo mi się to nie podoba - stwierdził radny Kriger.

Reklama

Burmistrz postanowił jednak odpowiedzieć radnemu, wypominając mu przy tym jego młody wiek, który zdaniem włodarza Kartuz nie uprawnia go do komentowania i oceny jego poczynań jako burmistrza gmina Kartuzy.

- Jest pan zbyt młodą osobą, aby tak się odzywać do mojej osoby. Jeśli ma pan pretensje, proszę to zgłosić do odpowiednich służb. Jest pan zbyt młody, żeby mówić o takich rzeczach. Jest to bezczelność z pana strony. Nie życzę sobie takich tekstów. Prywatnie może mówić pan co chce, ale teraz mówi pan publicznie, oszukuje i kłamie. Oszukuje pan społeczeństwo. Jak będzie pan burmistrzem, będzie pan decydował, co jest ważne, a co mniej ważne - komentował burmistrz Mieczysław Gołuński.

Reklama

- Ta droga czekała 20 lat na remont. Jest tam kilka firm, które dają ogromny podatek gminie, który rekompensuje wszystkie wydatki, które w danym roku zostały poniesione - odpowiedział w końcu włodarz Kartuz.

- Ze względu na pana doświadczenie i wiek, szanuję pana. Mówiłem tylko i swoich odczuciach i obserwacjach. Mamy wątpliwości w tej sprawie. Myślę, że ustosunkuje się pan do nich na piśmie - odparł radny Kriger.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-10-29 08:15:25

    Najpierw budujemy dworzec autobusowy, teraz lejemy asfalcik w drodze do bazy, a jeszcze się nie zdziwię jak wróci temat parkingu dla autobusów gryfa w centrum. Kogo interesy realizuje Golunski? Bo na pewno nie nas mieszkańców!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • kasieba - niezalogowany 2020-10-29 08:25:24

    nima dytköw

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kala - niezalogowany 2020-10-29 08:16:42

    Bardzo dobrze, że zrobił, ten odcinek drogi nie widział drogowców przez 50 lat. Młodzik niech jedzie karakana pilnować lepiej ... ***** ***

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości