Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@Janusz 9988: Janusz, tu się kończy chodnik w Żukowie: https://www.google.pl/maps/@54.34009,18.350707,3a,88y,266.58h,59.37t/data=!3m4!1e1!3m2!1sLFo4QAet-gRWFP6XSlgzQw!2e0!6m1!1e1?hl=pl "przejedź" za zakręt i masz chodnik w Borkowie, który prowadzi do samej szkoły. Najpierw po lewej stronie, później po prawej. Samochodem sprawdziłem odległość. Rzeczywiście "przerwa" ma 400-500 metrów. Przez Żukowo bardzo często porusza się w tempie 5 km/h, dlatego po wyjechaniu z zatoru drogowego te 500 metrów wydawały mi się bardzo krótkim odcinkiem :) . Jeśli zakładasz, że od Biedronki trasa może prowadzić opłotkami, to... równie dobrze ktoś zaraz wpadnie na to, że ścieżka rowerowa do Kartuz nie jest potrzebna. Zdarzało mi się, że z Sitna szedłem lasem do Kartuz. W ramach spaceru :P . Droga jest, leśna, i wychodzi się dopiero 200 metrów przed Kartuzami. Niemniej jednak lepiej się trzymać tego, że ścieżka rowerowa powinna być zrobiona na całej długości drogi Kartuzy-Żukowo. I dla bezpieczeństwa w pobliżu jezdni, a nie w środku lasu. Póki co Żukowo walczy o jeden odcinek, a Kartuzy o drugi. O brakach w środku pomyśli się w terminie późniejszym. Pozdrawiam Japco
Minął tydzień. Coś się ruszyło, czy projekt zamietli pod dywan jak pan Mariusz wyszedł? Wiem, wiem, że takie inwestycje potrzebują czasu, ale ten temat będę obserwował. Jestem ciekawy czy radny "dopnie swego" generalnie dla nas mieszkańców, czy sprawa ucichnie jako niewygodna...
Do Japco. Nic nie będzie brakowało. Gmina Żukowo projektuje z Żukowa do Borkowa do szkoły. A to nie żadne 200 metrów - widzę że odległości czasami się Tobie w dziwny spodób skracają bądź wydłużają. A szkoła jest obok biedronki. Tam skręcasz w prawo - masz kawałek trasy pomiędzy pięknymi jeziorami i wyjeżdzasz w Borowie na Topolowej i dalej do Kartuz. Często tam jeżdżę- piękna trasa. Ps. Elementarnym składnikiem jakiejkolwiek inwestycji jest zrobienie dokumentacji projektowej. A jeżeli chodzi o trasę do Leborka - to masz rację, że chodzenie poboczem tą trasą to igranie ze śmiercią - tak jak chodzenie i jazda rowerem trasą z Dzierżążna do Kartuz. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że szybciej powstanie ścieżka, niż dojdzie do tragedii.... Miłej niedzieli !!!
To teraz mam nadzieję, że napiszesz, jakiego odcinka nadal będzie brakowało... Poza tym "Burmistrz Żukowa dba o bezpieczeństwo swoich wyborców !!!"? Przecież Gmina Żukowo ma zrobić jedynie dokumentację projektową na odcinek około 200-300 metrów, za którego budowę gotowa jest zapłacić w nieznanej przyszłości władza wojewódzka... Jeśli województwo nam będzie chciało zasponsorować tą ścieżkę, to na 100% Gmina Kartuzy dorzuci się do projektu. Droga z Kartuz do Żukowa była robiona kilka lat temu. Teraz ten żukowski odcinek będzie częściowo rozwalany i robiony od nowa. Czy nie macie wrażenia, że jest pewna analogia do zdarzenia: najpierw robimy równiutką drogę, którą zalewamy asfaltem, a po trzech miesiącach od otwarcia przypomina nam się, że pod drogą ma być kanalizacja... :/ Tak samo robi się trasę dalszą. W stronę Sierakowic. Nie wiem, czemu mieszkańcy oraz władze tamtych rejonów wyskakują z mrzonkami na temat kolei do Lęborka, a jednocześnie totalnie olewa się temat aktualny: przebudowy drogi wojewódzkiej. Przecież tutaj też powinien być obok drogi samochodowej ciąg pieszo-rowerowy... Jeżdżenie rowerem i chodzenie poboczem także tej trasy jest igraniem ze śmiercią... Aha, chodniki w miejscowościach teoretycznie nie powinny służyć rowerzystom. Są chyba jakieś obostrzenia w Kodeksie Drogowym odnośnie poruszania się rowerami po chodniku w terenie zabudowanym... To tak na marginesie... I jeszcze: ścieżka rowerowa powinna być, moim zdaniem, asfaltowa, a nie z kostki, która po 3 latach przeważnie staje się bardzo nierówna... Np. w Dani widziałem, że równolegle do dróg poprowadzono ścieżki asfaltowe, ale u nas trzeba tak zrobić, aby co 3 lata trzeba było robić od nowa... Bo nas stać na robienie fuszerek... Pozdrawiam Japco
http://expresskaszubski.pl/aktualnosci/2015/02/zielone-swiatlo-dla-drogi-sulmin-otomin-i-chodnika-z-borkowa-do-zukowa
Do Japco! Tak ta wypowiedź tyczyła się Twojej osoby bo pleciesz bzdury, że niby 4 km. Ale szacunek za to, że przyznajesz się do błędu. A jeżeli chodzi o ścieżkę z Żukowa do Borowa to się troszkę bardziej zorientuj w temacie. Polecam : http://expresskaszubski.pl/aktualnosci/2015/02/zielone-swiatlo-dla-drogi-sulmin-otomin-i-chodnika-z-borkowa-do-zukowa . Burmistrz Żukowa dba o bezpieczeństwo swoich wyborców !!!
@Janusz 9988: Jeśli ta kulturalna wypowiedź tyczy się mojej osoby, to: Rzeczywiście sam odcinek przez las może być krótszy. Może nawet mieć mniej niż 3 km. Natomiast jeśli chodzi o ścieżkę z Kartuz do Żukowa, to chyba nie zauważyłeś, że z Dzierżążna do Żukowa nie ma ścieżki rowerowej. Wzdłuż tej trasy brakuje kilku fragmentów. Teraz przeczytaj urywki tego, co sam napisałeś. Bo mogę odpowiedzieć Tobie w ten sam sposób: @Janusz 9988: Zaklinacie rzeczywistość. Czy można pozyskać środki na tą ścieżkę rowerową? Zna ktoś sposób finansowania? Była kiedyś mowa o powstaniu ścieżek rowerowych, obejmujących kawał województwa pomorskiego, ale obstawiam, że chodziło o to, aby postawić w lasach kilka znaków i stwierdzić, że została utworzona ścieżka rowerowa. Czy Gmina jest w stanie zrobić mapę, na której zostałby zaznaczony "rozwój miejscowości"? Kanalizacja, drogi utwardzone/yomby/asfaltowe, boiska, place zabaw, chodniki, itp.? Oraz liczba mieszkańców poszczególnych miejscowości? Dopiero taka mapa pozwoliłaby nam ustalić, jakie tereny gminy Kartuzy są zdecydowanie zapomniane. Pozdrawiam Japco
Bardzo dobry pomysł. Ścieżka rowerowa byłaby przydatna nie tylko w celach rekreacyjnych, ale umożliwiłaby młodzieży z pobliskich miejscowości bezpieczny dojazd rowerami do kartuskich szkół. Od wielu lat mówi się o takiej potrzebie, jednak wydaje się, że dopiero teraz znalazły się odpowiednie osoby, którym może się udać ten projekt zrealizować. Trzymam kciuki.
Kapci puknij się w czoło najlepiej porządnym młotkiem i z calłej siły. Jakie 4 km????? Najwyżej 3 a myślę , że nawet nie trzy lecz mniej. Lepiej zrobić trzy aby połączyć w całość pewien fragment i mieć konkretnà ścieżkę od Kartuz do Żukowa. Pomyśl a potem pisz. Brawa dla burmisrztrza z okazji chęci realizacji świetnego pomysłu !!!
Wniosek jest piękny, ale mało realny w punkcie dotyczącym ścieżki rowerowej. Jeśli chodzi o boisko, to powinna zostać wykonana mapa gminy, na której zostałyby umieszczone: a) wszelkie obiekty sportowe, b) szkoły gminne. Najpierw należałoby ocenić obecny stan i potrzeby. Boisko przy każdej szkole to podstawa. Stadion może poczekać. A propos ścieżki rowerowej. Po pierwsze droga nie jest gminna. Po drugie Gmina w poprzedniej kadencji wybudowała około 0,5 km promenady. Tutaj mamy do czynienia z koniecznością wykonania droższych prac, bo w grę wchodzą jakieś wycinki. Większe roboty ziemne. I zagospodarować trzeba by było szerszy pas. Poza tym ścieżka ta musiałaby mieć ponad 4 km. Myślicie, że gminę Kartuzy jest stać na zrobienie czegoś, co mogłoby kosztować 10 razy więcej niż promenada? To by była wspaniała sprawa, gdyby taka ścieżka rowerowa wzdłuż głównych tras powstała. Najlepiej do samego Gdańska. Realnie jednak patrząc, szanse na to są znikome. Jeśli władz województwa nie stać na zrobienie porządnej drogi ze ścieżką rowerową, to władz gminnych tym bardziej nie jest stać na zasponsorowanie województwu takiej ścieżki. Pozdrawiam Japco
Nareszcie jakieś sensowne pomysły. Jestem jak najbardziej za ścieżką rowerową do Kartuz bo jazda na rowerze, główna drogą którą poruszają się auta, na dzień dzisiejszy jest bardzo niebezpieczna. Mam nadzieję że Panu Mariuszowi uda się osiągnąć postawiony cel.
Nareszcie! Mam nadzieję, że pan burmistrz Gołuński nie powieli błędów poprzedniczki i zamiast na jakieś malowidła 3D i tym podobne ulotne pomysły pochyli się nad wnioskiem radnego i nie poskąpi na tak szczytny cel.
Do Mieszkaniec 444. Sam sobie jedź w samym środku lasu przez Burchadztwo- nie wiem co bezpieczniejsze, jazda po tak ruchliwej drodze jak teraz czy w samym środku lasu. Pasek zieleni a obok ścieżka. Pojeździe po województwie, zobacz ja to się robi. Jest droga, pas zieleni a obok ścieżka. Patrz Zawory. Patrz projekt obwodnicy Kartuz....kto chce jeździć w środku lasu niech jeździ. Rozumiem faceci ale nie wiem czy chciałbym żeby moja żona bądź córka same jeździły w środku lasu. Debili i dewiantów nie brakuje. Takie mamy czasy.
Pomysł ścieżki rowerowej jest znakomity. Rowerkiem na zakupy, na niedzielny spacer itd. O tym marzyło wielu mieszkańców, mówiło się o tym przy okazji modernizacji drogi Kartuzy - Żukowo, ale kto by tam się przejmował mieszkańcami wiosek... Władzy nie w smak ruch rowerowy po Kartuzach. Pieszy czy rowerzysta nie zostawi złotówek w parkometrze, straż miejska nie wlepi mandatu itd. Cisnąć burmistrza! Dla siebie dość zrobił. Czas zrobić coś mieszkańców!
Witam, Popieram wniosek radnego Mariusza Tredera dotyczące budowy ścieżki rowerowej, który chce zmian na lepsze dla wszystkich mieszkańców, dba o bezpieczeństwo rowerzystów, dba o ochronę środowiska - a tym samym mniejszą emisje spalin, mniejszą ilość samochodów na drodze, wszystko wpłynie pozytywnie na zdrowie i życie mieszkańców. A droga przez las z dzierżążna do Kartuz jest bardzo niebezpieczna dla pieszych i rowerzystów, wiemy jak nasi szybcy samochodziarze się poruszają. Proszę znaleźć na to pieniądze. Pozdrawiam.
Popieram wniosek Pana Radnego na budowę ścieżki rowerowej Kartuzy - Dzierżążno. Często jeżdżę rowerem na zakupy do miasta w/w trasą. Kierowcy samochodów bardzo często ignorują obecność rowerzystów i pędzą jak na rajdzie Monte Carlo, nie wspominając o wyprzedzaniu na trzeciego, o zgrozo, na czołówkę z rowerzystą. Co niektórzy powiedzą: jedź leśną trasą przez Burchardztwo. Ale po ostatniej wycince drzew a w szczególności po deszczu droga ta zamienia się w ciężki tor przeszkód trudny do przebrnięcia nawet na 28" calowych kołach - po osie w błocie. Bardzo przydałaby się ta ścieżka.
Brawo !!!! Oby się tylko na obietnicach nie skończyło. Brawo dla Radnego i Burmistrza!!!
świetny pomysł, oby Panu radnemu się udało.Sport uprawia coraz więcej z nas , chcemy być zdrowi i sprawni fizycznie, więc tego rodzaju inicjatywy cieszą się bardzo dużą aprobatą mieszkańców.
Ludzie chodzą poboczem bo nie mają gdzie spacerować !!! obok tej drogi już dawno powinna być ścieżka pieszo - rowerowa. Była burmistrz nie była w stanie ogarnąć tematu. Zobaczymy , czy NOWY coś zrobi w tym kierunku, jak zapowiada, a nie, że będą to tylko puste słowa........... WYBORCY czekają Panie Burmistrzu !!!
@alcatelonetouchpixi745: Zapomniałeś dodać, że nie tylko ledwo widocznych ale też idących wężykiem ;) Oni sobie często "spacerują" poboczem ;)
Osobiście sądzę że każdy nowy pomysł jest wart rozpatrzenia tym bardziej jeżeli chodzi o aktywizację społeczeństwa w zakresie fizycznym. Nie ma co ukrywać że mało kto, a szczególnie dzieci nie będą w stanie dotrzeć na "odnowione" boisko w Kartuzach. Do tego obłożenie tego obiektu nie pozwoli na korzystanie z niego wszystkim. Widzimy przecież jak wyglądają Orliki w okresie letnim. ścieżka rowerowa jest chyba jeszcze bardziej istotna. Poruszanie się na rowerze do Kartuz to proszenie się o wypadek. Myślę ze kwota jaka trzeba by zadysponować z budżetu jest stosunkowo niewysoka do tego co dostaniemy. Tym bardziej ze inwestycja obie inwestycje rozłoży się w dłuższym czasie.
A to dobre :D Dzieciaki nie mają żadnego boiska a pan radny chce stadion modernizować. Przecież taki promotor sportu jak pan Pryczkowski powinien popierać inicjatywę radnego Tredera i jeszcze pomagać w pozyskaniu tej kasy; skoro istnieje takie dofinansowanie to dlaczego tego nie wykorzystać? Stadion nie potrzebuje modernizacji, a uczniowie potrzebują boiska. Mam nadzieję że pan Burmistrz dotrzyma słowa w sprawie zbadania jak to tam wygląda:p i że uda mu się znaleźć jakieś środki, a środkami na modernizację stadionu można zająć się przy następnym budżecie ;) natomiast co do pana Pryczkowskiego to bardzo rozczarowała mnie jego wypowiedź.
Pomysł z "górnej półki" miejmy tylko nadzieję, że nowy - stary Burmistrz stanie na wysokości zadania i nie tak jak jego poprzedniczka będzie budował rzeczy dla niewielu osób (jak Błotna Góra czy plac zabaw w Kaliskach) lecz te istotne z punktu widzenia wielu mieszkańców naszej gminy i ich bezpieczeństwa-właśnie tak jak ten odcinek pieszo -rowerowy z którym jego poprzedniczka nie mogła się uporać przez 8 lat (straconych lat)!!!Powodzenia!!!!!!!!!!!!
Moim zdaniem to bardzo dobry pomył, ta ścieżka rowerowa jest tam wręcz niezbędna. Jest wiele osób, które dojeżdża codziennie rowerami do Kartuz i rzeczywiście ten ruch rowerowy jest tam znaczny. Sam jeżdżę tą trasą wielokrotnie w ciągu dnia i przy takim natężeniu samochodów nietrudno o jakiś wypadek. Nie mówiąc już o pieszych, których też tam sporo kursuje. Pół biedy jeszcze jak w ciągu dnia chodzą, ale nie raz zdarzyło mi się mijać wieczorami gdy jest ciemno ludzi idących poboczem i praktycznie ledwo widocznych. A poza tym "wariatów za kierownicą" też nie brakuje, sporo jest stłuczek i było trochę poważniejszych wypadków. To jest trasa bardzo uczęszczana i dobrze, że w końcu ktoś spojrzał na ten problem i się tym zajął. Poza tym idzie lato i natężenie ruchu na tej trasie znów wzrośnie. Dlatego uważam, że ścieżka rowerowa jest niezbędna i mam nadzieję, że pan Burmistrz poprze wniosek i posłucha nas - ludzi, którzy chcą poruszać się tą trasą bezpiecznie.
Robin a wybory na radnych były czasem nie dawno ? A nie trzy lata temu jak piszesz? Bo z tekstu wynika że to p. Mariusz zaproponował te inwestycje, a p. Burmistrz twierdzi że to może być problem, zmiana budżetu itp. Więc p. Mariusz został Radnym nie dawno a już stara się coś załatwiać dla swojej okolicy. No chyba że chodzi Tobie o coś innego.
Władza pluje trzy lata na ciemny lud a na rok przed wyborami zaczyna łasić się do ciemnogrodu a ciemnogród znowu ich wybierze ;)
Wreszcie ktoś o tym pomyślał. Brak ścieżki rowerowej przy tak ruchliwej drodze woła o "pomstę do nieba" !!!!! Nie wspomnę już o tym ile mieszkańców Kartuz miałoby gdzie pojechać na przejażdżkę. Niejednokrotnie byłam świadkiem sytuacji,w której rowerzyści zjeżdżają na pobocze spychani przez przejeżdżające pojazdy- nie wspomnę o pieszych i osobach z kijkami....Brawo !!!
Wreszcie ktoś o tym pomyślał. Brak ścieżki rowerowej przy tak ruchliwej drodze woła o "pomstę do nieba" !!!!! Nie wspomnę już o tym ile mieszkańców Kartuz miałoby gdzie pojechać na przejażdżkę. Niejednokrotnie byłam świadkiem sytuacji,w której rowerzyści zjeżdżają na pobocze spychani przez przejeżdżające pojazdy- nie wspomnę o pieszych i osobach z kijkami....Brawo !!!
@Janusz 9988: Janusz, tu się kończy chodnik w Żukowie: https://www.google.pl/maps/@54.34009,18.350707,3a,88y,266.58h,59.37t/data=!3m4!1e1!3m2!1sLFo4QAet-gRWFP6XSlgzQw!2e0!6m1!1e1?hl=pl "przejedź" za zakręt i masz chodnik w Borkowie, który prowadzi do samej szkoły. Najpierw po lewej stronie, później po prawej. Samochodem sprawdziłem odległość. Rzeczywiście "przerwa" ma 400-500 metrów. Przez Żukowo bardzo często porusza się w tempie 5 km/h, dlatego po wyjechaniu z zatoru drogowego te 500 metrów wydawały mi się bardzo krótkim odcinkiem :) . Jeśli zakładasz, że od Biedronki trasa może prowadzić opłotkami, to... równie dobrze ktoś zaraz wpadnie na to, że ścieżka rowerowa do Kartuz nie jest potrzebna. Zdarzało mi się, że z Sitna szedłem lasem do Kartuz. W ramach spaceru :P . Droga jest, leśna, i wychodzi się dopiero 200 metrów przed Kartuzami. Niemniej jednak lepiej się trzymać tego, że ścieżka rowerowa powinna być zrobiona na całej długości drogi Kartuzy-Żukowo. I dla bezpieczeństwa w pobliżu jezdni, a nie w środku lasu. Póki co Żukowo walczy o jeden odcinek, a Kartuzy o drugi. O brakach w środku pomyśli się w terminie późniejszym. Pozdrawiam Japco
Minął tydzień. Coś się ruszyło, czy projekt zamietli pod dywan jak pan Mariusz wyszedł? Wiem, wiem, że takie inwestycje potrzebują czasu, ale ten temat będę obserwował. Jestem ciekawy czy radny "dopnie swego" generalnie dla nas mieszkańców, czy sprawa ucichnie jako niewygodna...
Do Japco. Nic nie będzie brakowało. Gmina Żukowo projektuje z Żukowa do Borkowa do szkoły. A to nie żadne 200 metrów - widzę że odległości czasami się Tobie w dziwny spodób skracają bądź wydłużają. A szkoła jest obok biedronki. Tam skręcasz w prawo - masz kawałek trasy pomiędzy pięknymi jeziorami i wyjeżdzasz w Borowie na Topolowej i dalej do Kartuz. Często tam jeżdżę- piękna trasa. Ps. Elementarnym składnikiem jakiejkolwiek inwestycji jest zrobienie dokumentacji projektowej. A jeżeli chodzi o trasę do Leborka - to masz rację, że chodzenie poboczem tą trasą to igranie ze śmiercią - tak jak chodzenie i jazda rowerem trasą z Dzierżążna do Kartuz. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że szybciej powstanie ścieżka, niż dojdzie do tragedii.... Miłej niedzieli !!!