Reklama

Rafał Trzaskowski w Kościerzynie: "Wszyscy zmieścimy się pod biało-czerwoną"

Podczas piątkowego spotkania z mieszkańcami Kościerzyny Rafał Trzaskowski, kandydat na prezydenta RP, mówił o patriotyzmie, wspólnocie i znaczeniu barw narodowych. W Święto Flagi apelował o jedność i sprzeciw wobec polityki podziałów: – Biało-czerwona ma łączyć, nie dzielić – podkreślał.

W piątkowe popołudnie na kościerskim Rynku z Kaszubami spotkał się kandydat na prezydenta RP Rafał Trzaskowski. Swoje wystąpienie poświęcił głównie patriotyzmowi i barwom narodowym. 

- Dzisiaj jest szczególny dzień. Dlatego, że dzisiaj mamy święto flagi, święto biało-czerwonej. Unieście wszyscy biało-czerwoną do góry! Kochani, ci, którzy z Was widzieli debatę, wiedzą, co to za proporzec.I chcę Wam jasno powiedzieć, że biało-czerwonej się nie porzuca. Ponieważ to jest symbol, który dla nas wszystkich jest święty. I właśnie dzisiaj świętujemy nasze barwy narodowe. Biało-czerwoną. I bardzo się cieszę, że mogę to robić tutaj z Wami w Kościerzynie. Dziękuję Wam bardzo, że tutaj jesteście, właśnie w tym dniu absolutnie szczególnym. Widzę dużo flag biało-czerwoych. Widzę też flagi kaszubskie. Dziękuję Wam, że jesteście z nami. Widać było, drodzy Państwo, na tej debacie, że ten, kto wniósł proporzec biało-czerwony, a później go zostawił w momencie, kiedy zgasły reflektory, nie ma niestety szacunku dla tych świętych barw. Dlatego, że biało-czerwona jest po to, żeby łączyć Polki i Polaków, a nie żeby dzielić - podkreślał Rafał Trzaskowski. 

Reklama

- I chciałem Wam powiedzieć, że też o tym są te wybory. Te wybory są o tym, czy będziemy mieli prezydenta, który będzie łączył, czy będziemy mieli prezydenta, który będzie dzielił. A moje przesłanie do Was jest proste. Wszyscy zmieścimy się pod biało-czerwoną. Bo biało-czerwona to są barwy, które są dla nas wszystkich najważniejsze. Absolutnie dla wszystkich. Nie damy sobie odebrać prawa do tego, żeby być patriotami. Wspominamy Będomin, wspominamy twórcę naszego hymnu narodowego. Tych wspomnień historycznych jest znacznie więcej, dlatego, że to jest moment szczególny. 2 maja święto flagi, 3 maja święto Konstytucji. Dla nas są to daty wyjątkowe, dlatego, że one dowodzą w pełni, że w momencie, kiedy jesteśmy razem, to wygrywamy. Kiedy jesteśmy podzieleni, wtedy karty naszej historii pokazują, że wpdamy w tarapaty - kontynuoował. 

Jak akcentował, przez ostatnie tygodnie świętowaliśmy mnóstwo ważnych historycznych dat.

Reklama

- Przypominam tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego. I warto to za każdym razem powtarzać, dlatego, że to właśnie Bolesław Chrobry zjednoczył różne polskie plemiona w jeden naród i wprowadził nas do Europy. Wam tutaj w Kościerzynie nie trzeba tego przypominać, jak to dla nas jest wszystko ważne. Że weszliśmy wtedy do Europy i dzisiaj jesteśmy w Europie. Kiedy jesteśmy traktowani w sposób partnerski. Kiedy Europie zapewniamy tak potrzebne przywództwo. Także o tym są te wybory. Czy będziemy mieli prezydenta Rzeczpospolitej, który będzie tylko i wyłącznie prezydentem jednego plemienia. Czy będziemy mieli prezydenta Rzeczpospolitej, który będzie prezydentem całego narodu. Wspominamy hymn. Właśnie tutaj w Kościerzynie, wspominamy biało-czerwoną. I musimy pamiętać o tym, że w tych historycznych dla nas momentach zawsze biało-czerwona dawała nam to co najważniejsze, niezłomność - mówił kandydat na prezydenta RP. 

- W tych ostatnich dniach przypominałem bitwę pod Grunwaldem. Nie tylko dlatego, że to jest data, którą znają absolutnie wszystkie Polki i Polacy. Nie tylko dlatego, że byłem tuż obok tego miejsca, w którym bitwa się toczyła. Ale również, żeby przypomnieć o tym momencie, kiedy na chwilę chorągiew ziemi krakowskiej, która odznaczała polskie wojska, została utracona, bo Krzyżacy ją na moment przejęli. Później została jednak odbita. Od tego momentu stała się właśnie symbolem niewzruszoności. Symbolem siły naszej armii. Symbolem siły naszego narodu. I właśnie chorągiew ziemi krakowskiej, czyli biały orzeł w koronie na czerwonym tle został wzmocniony jako symbol całego Królestwa Polskiego. I od tej pory barwy narodowe biało-czerwone towarzyszyły nam w tych kluczowych momentach naszej historii. Towarzyszyły naszej husarii. Trzeba pamiętać o tym, że biało-czerwona jest po to, żeby łączyć, a nie dzielić. Że biało-czerwona ma nam właśnie dodawać otuchy. Wspominaliśmy historyczną postać Wybickiego. Trzeba wspomnieć również powstanie listopadowe. Dlatego, że to właśnie w 1831 roku Sejm formalnie uznał biel i czerwień za barwy narodowe. Później zostało to potwierdzone tuż po odzyskaniu niepodległości, kiedy  ustawą nadano naszej fladze jej obecny kształt. Trzeba pamiętać o tym, że w tych momentach kluczowych zawsze była z nami. Ja jako Warszawiak zawsze przypominam ten moment powstania warszawskiego, w którym powstańcy zatknęli biało-czerwoną na budynku Pasty. I ona wtedy dumnie powiewała nad Warszawą. To są te momenty historyczne, które pamiętamy. Które tworzą właśnie wspólnoty. Które przypominają nam o tych najważniejszych momentach - dodawał. 

Reklama

W swojej przemowie uwydatniał, że barwy narodowe muszą łączyć Polaków. 

-  Wszystkich muszą łączyć, drodzy państwo. Bo biały symbolizuje prawość, czystość intencji. Ta biel to właśnie czystość intencji i prawość, które są bardzo ważne i o których nie wolno nam zapominać. Natomiast karmazynowa czerwień to siła, to odwaga, to również w pewnym sensie symbol przelanej krwi. Ale trzeba pamiętać, że właśnie czerwień i biel muszą być razem. Dlatego, że bez czerwieni biel jest bezsilna, a czerwień bez bieli jest ślepa. I o tym musimy pamiętać, że te dwa cudowne nasze narodowe kolory się uzupełniają. I one właśnie mówią o tym co najważniejsze. Że odwaga musi być łączona z prawością. Że nie ma siły bez wartości. To jest dzisiaj rzecz absolutnie podstawowa. I dzisiaj o te wartości musimy walczyć. Właśnie dzisiaj, kiedy rzeczywistość jest tak trudna, nie damy sobie odebrać patriotyzmu i nie damy sobie odebrać wartości - akcentował Trzaskowski. 

Reklama

-  Podczas ostatniej debaty, którą pewnie widzieliście, widzieliście jak niektórzy politycy trochę jak roboty klepali te wyuczone formułki, najczęściej formułki partyjne. Ale byli również tacy, którzy mówili i wymawiali słowa haniebne. Człowiek, który chwalił Putina, który wysyłał swoich żołdaków, żeby mordował ludzi bezbronnych. Człowiek, który posługiwał się haniebnymi hasłami antysemickimi. Który nie był w stanie uszanować nawet powstania w getcie i pamięci powstania, w którym młodzi ludzie rzucili się z pięściami na hitlerowskich zbrodniarzy. I to wam też chciałem powiedzieć, że w takim momencie trzeba reagować. Nie możemy być obojętni. Naszym jedenastym przykazaniem powinno być nie bądź obojętny. Pamiętajcie o tym. Nie bądźmy obojętni.Te wybory też są o tym, żeby nie być obojętni. Ale przede wszystkim te wybory są o tym, żeby nikt nam nie zabrał dumy z tego, co udało nam się wszystkim osiągnąć - podkreślał. 

Jak przyznał, od ośmiu miesięcy jeździ po Polsce i to, co jest zauważalne, to zmiany we wszystkich miastach i wsiach. 

Reklama

- Jeżdżę od ośmiu miesięcy po całej Polsce. I też jak przyjeżdżam tutaj do was, widzę jak Kościerzyna, jak Kartuzy, jak cały region, Bytów, się zmieniają. Wszystkie miasteczka, polska wieś, jest nie do poznania. Dzięki właśnie waszej ciężkiej pracy. I tak, jesteśmy czasami różni.  Ale właśnie w tej różnorodności jest nasza siła. I też chciałem to jasno powiedzieć, że w tej różnorodności jest siła. Bo wszyscy jesteśmy patriotami. I tak mnie to cieszy, że dzisiaj właśnie tutaj powiewają biało-czerwone flagi. Powiewają flagi europejskie. Są flagi kaszubskie. Jesteśmy razem, kochani. I czym bardziej będziemy razem, tym bardziej będziemy silni. Jestem przekonany, kochani, że dzisiaj to poczucie wspólnoty musi zatriumfować. Dlatego, że dosyć już polityków, którzy nas przez cały czas próbują dzielić, którzy bazują na złych emocjach. Dzisiaj naprawdę jestem przekonany, że więcej jest nas, tych, którzy chcą ze sobą rozmawiać, którzy chcą prowadzić dialog. I potrzebni nam są politycy, którzy chcą po prostu rozwiązywać zwykłe problemy. Chcą pomagać tym wszystkim, którzy są słabsi. Bo silniejsi powinni zawsze pomagać słabszym. Tak nas wychowano. Dzisiaj witałem się z samorządowcami z waszej ziemi. Dziękuję też panu marszałkowi za to, że tutaj z nami jest. Z waszymi burmistrzami, z waszymi starostami, z waszymi radnymi. To są właśnie ludzie, tak samo jak ja, którzy rozwiązują codzienne problemy. Którzy się zastanawiają, jak rozwiązać problem mieszkań, jak rozbudowywać szpital powiatowy, którzy zastanawiają się nad tym, jak pomóc seniorom, jak urządzić kolejny dom kultury i pozyskać na niego pieniądze. To są właśnie te problemy, które politycy powinni rozwiązywać. Dosyć już prostych partyjnych haseł. I o tym również są te wybory. Czy wybierzemy prezydenta Rzeczpospolitej, który będzie chciał rozwiązywać prawdziwe problemy i który będzie arbitrem polskich sporów, a nie kimś, kto będzie się angażował tylko po jednej stronie. Jestem przekonany, że nas jest więcej. I jeżeli będziemy razem, to wygra cała Polska. Wygra cała Polska! - podsumował Rafał Trzaskowski, kandydat na prezydenta RP. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości