Znakomicie spisali się piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy, którzy na wyjeździe nadspodziewanie łatwo uporali się z Regą Trzebiatów aż 3:0. Najwyższe w tym sezonie zwycięstwo niebiesko-biało-czarnym zapewniły trafienia Kwasnego, Kitowskiego i Steinborna.
Choć Rega w obecnym sezonie nie może odnaleźć formy z ubiegłorocznych rozgrywek i póki co rozczarowuje, nikt nie spodziewał się, że spotkanie w Trzebiatowie będzie aż tak jednostronne. Gospodarze nie mieli sposobu na dobrze i konsekwentnie grającą Cartusię, w efekcie czego zebrali solidne cięgi.
Początkowe minuty wcale nie zapowiadały takiego obrazu gry, bo już w pierwszej akcji meczu miejscowi mogli wyjść na prowadzenie. Z bliska strzałem głową Czyżniewskiego próbował zaskoczyć jeden z piłkarzy Regi, na szczęście nasz golkiper wykazał się znakomitym wręcz refleksem wybijając zmierzającą do siatki futbolówkę.
Kolejne minuty należały już jednak zdecydowanie do podopiecznych Macieja Kalkowskiego, którymi po raz pierwszy w tym sezonie od pierwszej minuty dyrygował na murawie Piotr Zagórski. Na efekty nie było trzeba długo czekać, bo już w 11 minucie z dokładnego podania właśnie "Zagóra" skorzystał coraz lepiej i pewniej czujący się w składzie Cartusii Krzysztof Kwasny. Przy jego główce bramkarz miejscowych był bez szans.
W 30 minucie Łapczyński ponownie musiał wyjmować piłkę z siatki. Co prawda wybronił najpierw groźne uderzenie Kwasnego, ale przy dobitce Kitowskiego był już bez szans. Niestety arbiter główny dopatrzył się w tej sytuacji wątpliwego spalonego i gola nie uznał.
Pierwsza połowa zakończyła się więc skromnym, ale jak najbardziej zasłużonym prowadzeniem niebiesko-biało-czarnych. Drugo połowa zaczęła się dla nas jeszcze lepiej niż pierwsza, bo kopaczom z Kartuz na zdobycie bramki wystarczyły tym razem tylko trzy minuty. Po raz kolejny świetnym podaniem popisał się Zagórski, a użytek zrobił z niego Kitowski.
Po upływie następnych ośmiu minut było już po meczu, a wynik spotkania na 3:0 indywidualną akcją zakończył Marek Steinborn. Zwycięstwo dało piłkarzom Cartusii trzy punkty i awans na pozycję wicelidera "bałtyckiej" III ligi.
Komentarze