Podziałem punktów z Pogonią II Szczecin zakończył się ostatni ligowy pojedynek Cartusii 1923 Kartuzy w tym sezonie. Remis 2:2 dał piłkarzom z Kartuz piąte miejsce w tabeli. Potknięcia zaliczyli jednak także nasi najbliżsi rywale w stawce i gdyby z "portowcami" udało się wygrać, Cartusia tegoroczne zmagania zakończyłaby na podium "bałtyckiej" III ligi.
Pierwsza połowa w wykonaniu naszych kopacza nie była najlepsza. Inicjatywę przez całe niemal 45 minut posiadali gospodarze. Mimo to, udało się stworzyć kilka groźnych sytuacji bramkowych, przy czym dwie mogły i powinny dać niebiesko-biało-czarnym gole. W obu przypadkach piłkę nad poprzeczką przenieśli z bliskiej odległości Piceluk, a potem Karasiński. Wynik przed przerwą nie uległ jednak zmianie.
Po zmianie stron kibice obejrzeli za to aż cztery bramki. Pogoń wyraźnie zwolniła, co starali się wykorzystać piłkarze z Kartuz. W tej odsłonie to oni dominowali, okupując długimi fragmentami połowę szczecinian. Długo nie mogli jednak znaleźć drogi do bramki. Mało tego, po jednej z nielicznych kontr to miejscowi wyszli na prowadzenie.
Utrata bramki dobrze zadziałała na podopiecznych Piotra Kwiatkowskiego, którzy z jeszcze większą determinacją ruszyli na "portowców". Efekty przyszły już kwadrans później, gdy do wyrównania doprowadził Dawidowski, wykorzystując świetne dogranie Formeli.
Cartusia wyczuła szansę na zwycięstwo i poszła za ciosem. Drugi gol wydawał się tylko kwestią czasu i w końcu padł, tyle że na listę strzelców po raz drugi wpisał się Paczuk. Pogoń wykorzystała w tej sytuacji kolejną zabójczą kontrę i na 8 minut przed końcem wyszła niespodziewanie na prowadzenie.
Na odpowiedź kartuzian nie było trzeba na szczęście długi czekać, bo już cztery minuty później znów był remis. Znów do siatki rywali trafił Dawidowski, tym razem popisując się wyjątkowej urody indywidualną akcją zakończoną celnym uderzeniem na długi słupek.
Niewiele brakowało, a już w doliczonym czasie gry nasz pomocnik skompletowałby hat-tricka. Ponownie strzelał na długi słupek, ale w tej sytuacji piłka o centymetry minęła bramkę Pogoni. Szkoda tym większa, że mógł być to gol nie tylko na wagę hat-tricka, ale także trzech punktów, a tym samym i trzeciego miejsca dla Cartusii w tabeli końcowej tego sezonu "bałtyckiej" III ligi. Tak pozostało także bardzo dobre miejsce piąte i chyba pozytywne nastroje w szatni Cartusii przed kolejnymi rozgrywkami.
Komentarze