W minioną sobotę zakończyła się XIII kolejka III ligi piłkarskiej. Piłkarze GKS Cartusii Kartuzy podejmowali na własnym boisku zawodników Unii Janikowo. Mecz zakończył się remisem 2:2 (1:1). W 57 minucie czerwoną kartkę zobaczył zawodnik Unii - Marcin Tarnowski.
Po bardzo dobrym meczu Cartusia Kartuzy zremisowała z Unią Janikowo 2:2. Kartuscy zawodnicy dwukrotnie doprowadzali do remisu najpierw po bramce Arkadiusza Kordyla w 29 min., a w końcówce meczu po bramce z rzutu karnego wykonywanego przez Dariusza Ciarczyńskiego. Bramki dla Unii strzelali: w 17 min. Filipiak oraz w 60 min. Nowosielski. Unia kończyła mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce w 57 min. dla Tarnowskiego za uderzenie zawodnika Cartusii.
Już w 3 min. meczu Rafał Przybyszewski sprawdził bramkarza gości strzałem zza linii pola karnego, jednak Ciesielski nie miał problemów z wyłapaniem piłki. W odpowiedzi dwie groźne akcje gości skrzydłami - z prawej strony Witkowskiego, z lewej Tarnowskiego zażegnane pewnymi interwencjami Jarosława Krupskiego. Po chwili akcja Cartusii i Melaniuk posyła piłkę minimalnie obok słupka bramki Unii.
W 17 minucie pomocnik Unii, Krzysztof Filipek, wbiega z piłką w pole karne Cartusii i mimo asysty Rafała Przybyszewskiego nie daje szans Krupskiemu i jest 1:0 dla gości.
Po tej bramce jeszcze przez 10 minut dominowała na boisku Unia. Wydawało się, że zawodników Cartusii dopadła ta sama przypadłość co w meczu w Koronowie. W 24 min. Filip Marciniak ucieka Cirkowskiemu i będąc sam na sam z bramkarzem Cartusii, pudłuje, posyłając piłkę kilka metrów od słupka. Na szczęście kartuscy piłkarze otrząsnęli się już w 29 minucie i cieszyli się z wyrównania.
Arkadiusz Kordyl przyjął piłkę na linii pola karnego gości, przymierzył i nie dał szans na obronę posyłając płaski strzał przy słupku. Cartusia poszła za ciosem i trzy minuty później Ciarczyński strzela niewiele obok słupka bramki Unii.
W 37 minucie kibice oklaskiwali fantastyczną paradę Jarosława Krupskiego po strzale Tomasza Bekasa, a już minutę później strzał Kordyla - niestety minimalnie niecelny. W 40 min. kontratak Unii i Piotr Nowosielski wychodzi na czystą pozycję. Zostawiając obrońców Cartusii strzela z ośmiu metrów tuż obok słupka bramki Krupskiego.
Druga połowa zaczęła się lepiej dla Unii. Już w 49 min. po ładnym rozegraniu piłki przez Unitów Krupski ubiega Tarnowskiego i nie pozwala mu na strzał z pięciu metrów. W 54 min. Kordyl posyła na skrzydło długą piłkę, do której niestety nie dochodzi Melaniuk. Dwie minuty później ładną akcję Marciniaka i Tarnowskiego kasują nasi obrońcy.
Chwilę później nerwy puszczają Tarnowskiemu i za uderzenie zawodnika gospodarzy ogląda czerwoną kartkę.
Cartusia rusza do ataku. Kibice oglądają groźnie zapowiadające się akcje. Minimalnie niecelnie główkuje Karasiński. Niestety, w 70 minucie bezpardonowo atakowany na środku boiska Przemysław Urbaniak traci piłkę, która trafia do Piotra Nowosielskiego. Tym razem się nie myli i umieszcza piłkę w siatce bramki Cartusii.
Kartuscy zawodnicy ruszają do odrabiania strat, co rusz nadziewając się na groźne kontry gości. Szczególnie niebezpieczny był w nich szybki Nowosielski. W 76 min. Radosław Kupiec w ostatnim momencie przerywa groźną akcję gości, a 3 minuty później w idealnej sytuacji znajduje się ponownie Nowosielski. Jednak zamiast podawać, strzela obok słupka.
W 83 min. akcja Cartusii przerwana faulem obrońcy Unii w polu karnym. Jedenastkę pewnie wykorzystuje Dariusz Ciarczyński, ustalając wynik spotkania.
Mecz był bardzo zacięty i emocjonujący do ostatniego gwizdka sędziego. Mimo iż Unia była najlepszą drużyną, która zaprezentowała się tej jesieni w Kartuzach, to nasi zawodnicy podjęli z nią walkę i rozegrali bez wątpienia najlepszy mecz na własnym boisku w tym sezonie.
Należy odnotować też występ powracającego do gry po kontuzji Piotra Zagórskiego, który wszedł na ostatnie 5 minut meczu.
Skład Cartusii w meczu z Unią:
Krupski - Cirkowski, Kupiec, Urbaniak (77" Broner), Ciarczyński - Kołc, Stencel, Kordyl, Przybyszewski (68" Rubin)- Melaniuk Ż, Karasiński.
Dariusz Żakieta
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze