Reklama

Rezerwy Pogoni górą w starciu z Cartusią

Drugiej porażki w tym sezonie doznali zawodnicy III-ligowej Cartusii 1923 Kartuzy. W miniony weekend zmierzyli się na wyjeździe z rezerwami Pogoni Szczecin, ulegając 2:0. To już czwarty kolejny mecz niebiesko-biało-czarnych bez zwycięstwa.

Po niezwykle obiecującym początku tego sezonu piłkarze z Kartuz obrali kurs w dół tabeli. W ostatnich czterech kolejkach wzbogacili się o zaledwie dwa punkty. Bilansu tego nie poprawili także w sobotę w Szczecinie, gdzie musieli uznać wyższość miejscowej Pogoni II.

Wydawało się, że spotkanie z rezerwami "portowców" będzie dla podopiecznych Piotra Kwiatkowskiego okazją do zgarnięcia kompletu punktów. Co prawda mecz toczył się na boisku rywali, ale w ich składzie wystąpili zawodnicy kadry młodzieżowej. Najstarszy na boisku zawodnik tego zespołu miał bowiem 19 lat.

Jak się okazało, kartuzianie zbyt szybko uwierzyli chyba jednak w to, że zwycięstwo przyjdzie im bez większego wysiłku. To nasz zespół zdawał się mieć niewielką przewagę optyczną, a w 24 minucie Karol Domjan umieścił nawet piłkę w bramce. Sędzia dopatrzył się jednak pozycji spalonej.

Najgorsze co mogło nas spotkań stało się jednak zaledwie chwilę później, gdy zaraz po wznowieniu gry na prowadzenie wyszli miejscowi. Przy nie najlepszym zachowaniu naszego golkipera przytomnym lobem popisał się Szymon Kapelusz.

Cartusia nie zdołała jednak odpowiedzieć na taki obrót spraw ani przed, ani tym bardziej po przerwie. W drugiej odsłonie meczu nasza gra wyglądała jeszcze gorzej, bo z trudem przychodziło nam przedostawanie się z piłkę pod pole karne przeciwników, a klarownych okazjach do choćby wyrównania już nawet nie wspominając. Co prawda w 74 minucie sztuka ta udała się Piotrowi Karasińskiemu, ale podobnie jak w pierwszej połowie w przypadku Domjana, sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

Pogoń grała mądrze i skutecznie utrudniała rozgrywanie piłki naszym pomocnikom. Na domiar złego groźnej kontuzji nabawił się Remigiusz Gac i najprawdopodobniej czeka go dłuższa przerwa w grze.

Tuż przed końcem kropkę nad "i" postawił brazylijski młokos grający w ekipie ze Szczecina - Lucas Xavier dos Santos, ustalając wynik na 2:0.

Cartusia wróciła więc ze Szczecina bez punktów i na dodatek osłabiona brakiem podstawowego w ostatnich meczach zawodnika. Oby przełamanie tej złej passy przyszło w najbliższy weekend, kiedy podejmiemy u siebie solidny jak dotąd zespół Chemika Police. To będzie trzeci mecz niebiesko-biało-czarnych przed własną publicznością. Najwyższy czas nie tylko na zwycięstwo, ale przynajmniej pierwszego w tym sezonie gola przy 3 Maja.

Pogoń II Szczecin - Cartusia 1923 Kartuzy
Kapelusz (25.), Lucas (90.)

CARTUSIA: Kopka - Kieruzel, Karasiński, Gładczuk, Wiech - Formela, Domjan, Puczyński, Gac (72" Nurek Dominik), Andrychowski (68" Hejden) - Brzeski (65" Piceluk)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości