Reklama

Rolnicy nie otrzymali poleceń zapłaty - zawinił InPost?

Od wielu lat, co kwartał, do podatników KRUS-u dostarczane były wypisane przekazy pocztowe, ułatwiające opłatę składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. Wystarczało opłacić je na poczcie, bądź też w banku. W tym roku jednak, wielu rolników przekazów tych nie otrzymało. Utrudnienia te mają związek ze zmianą operatora pocztowego KRUS-u na InPost.

- Odkąd pamiętam otrzymywałem co kwartał list od KRUS-u, na którym wypisane było ile trzeba zapłacić, jedyne co musiałem zrobić, to pójść z nim na pocztę i opłacić składki. W tym roku jednak listu takiego nie otrzymałem, a zawsze dochodziły regularnie. Postanowiłem więc chwycić za słuchawkę i zadzwonić do KRUS-u, żeby dowiedzieć się czegoś na ten temat - mówi jeden z rolników.

Podobnie postąpić postanowiło wielu innych podatników KRUS-u. Na skutek tego, telefony w siedzibie kasy rolniczej dosłownie się urywały.

- Początkowo otrzymywaliśmy sporo, ponad 200 telefonów dziennie od osób zgłaszających problem, teraz ich liczba spadła do około 100. Imienne przekazy z wysokością składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne rolników za I kwartał bieżącego roku były wysyłane 13 i 14 stycznia, czyli na dwa tygodnie przed upływem terminu zapłaty - tłumaczy Regina Napierała, kierownik kartuskiego KRUS-u.

Gdzie więc szukać winowajcy?

- Nieskromnie mogę powiedzieć, że zdejmuje z siebie odpowiedzialność, obowiązkiem doręczyciela jest listy doręczać, a adresata je odbierać. Problemy wiążą się głównie ze zmianą dostawcy usług pocztowych z Poczty Polskiej na InPost, wszystkim zmianom towarzyszą jakieś utrudnienia. Utrudnienia z dostarczaniem przekazów wynikają po części z tego, że wielu rolników ma podane nieaktualne adresy w naszej bazie danych. W wielu miejscowościach, adresy zostały zmienione już 10 lat temu, a my wciąż posiadamy nieaktualne dane. Niestety, ale zmiana adresu leży po stronie naszych klientów i liczymy, że dokonają tego w niedalekiej przyszłości. Poza tym, nieotrzymanie przekazu nie zwalnia z obowiązku opłaty składki - mówi kierownik kartuskiego KRUS-u.

Większość rolników okazała się doskonale zorientowana w swoich obowiązkach i dokonała wpłaty, pomimo braku otrzymania tradycyjnego przekazu.

- Zdajemy sobie sprawę ze specyfiki naszego klienta, część z nich jednak to osoby starsze, często nie posiadające dostępu do internetu i przyzwyczajonych do otrzymywania przekazów, z wyliczoną kwotą do zapłaty i podanym numerem konta. Informacje o konieczności dokonywania wpłat przekazywaliśmy sołtysom, pojawiły się też oficjalne komunikaty na stronie internetowej KRUS-u - tłumaczy Regina Napierała.

Sprawa po upływie czasu uspokoiła się. Władze KRUS-u zapowiadają opracowanie planu, który umożliwi poprawę sytuacji w przyszłych kwartałach.

- Pojawiły się pierwsze zwroty listów, świadczące o tym, że InPost zaczął je dostarczać, wcześniej bowiem miałam dużo przesłanek, świadczących o tym, że tego nie robi. Właśnie jestem w trakcie sporządzania raportu i wskaźniki ekonomiczne przedstawiają się dobrze. Oznacza to, że większość rolników opłaciła składki w terminie. Poza tym, jutro ma się odbyć w Warszawie spotkanie władz KRUS-u, na którym ma być poruszony, między innymi, temat współpracy z InPostem - mówi kierownik kartuskiego oddziału KRUS-u

Przypomnijmy, że podobne trudności w związku ze zmianą operatora pocztowego na InPost, miały prokuratury i sądy. Kartuska prokuratura postawiła w stan oskarżenia 22-letniego pracownika InPostu, który zamiast dostarczać przesyłki sądowe, miał usuwać ich zawartość, a podpisy odbiorców podrabiać. W sumie usłyszał 126 zarzutów.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Blazer - niezalogowany 2015-02-15 20:47:26

    Tak samo należy sprawdzić czy faktycznie ci pracownicy nadają się do roznoszenia korespondencji bo mają 4-5 listonoszy na całą gminę i nie spotkałem się jeszcze z tym żeby mieli list polecony przy sobie a.... awizo. a co do poufności korespondencji członek mojej rodziny otrzymał przesyłkę sądową i będąc u znajomych ktoś mu wygarnął że dostał pismo z sądu mimo że ten znajomy nie miał absolutnie nic wspólnego z Inpostem jak i Palestrą (widocznie pracownice lubią plotkować)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2015-02-13 20:13:18

    Zdaję sobie sprawę, że brak skrzynek oraz spuszczone psy to jest problem, ale ten sam problem ma listonosz. Tu chodzi chyba jednak o to, że InPost rzucił się na sporą pracę, którą chce wykonać taniej. Taniej to znaczy przeważnie tyle, że oszczędzać się będzie na pracownikach. Obowiązkowe, jeśli dobrze mi wiadomo, jest także właściwe oznakowanie nieruchomości poprzez umieszczenie na elewacji numeru budynku. To także czasem nie jest spełnione i utrudnia życie wszelkim dostawcom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kubuQ - niezalogowany 2015-02-12 21:00:51

    a moze poprostu niech ludzie se skrzynki zamontoja[z tego co wiem od zeszlego roku sa obowiazkowe]a nie ze wypuszcza psy i maja pretensje ze listonosz nie wchodzi na posesje

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości