Wczorajszy wieczór kartuscy radni mogą niewątpliwie zaliczyć do pracowitych. Przez prawie dwie godziny debatowali bowiem na temat dalszych losów koalicji. Co uradzili? Dają sobie miesiąc na dopracowanie szczegółów dotyczących dalszej współpracy w radzie.
Wczoraj wieczorem spotkali się radni czterech ugrupowań (Porozumienie Samorządowe, Zrzeszenie Samorządowe "Checz", Platforma Obywatelska i Inicjatywa Rozwoju Regionu Kartuskiego), aby zastanowić się - co dalej po koalicyjnym "rozwodzie", który ogłoszono ponad tydzień temu.
- Radni przedstawiali różne propozycje i projekty - powiedział Jerzy Pobłocki, przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach. - Szukamy bowiem nowych form zapisu koalicji. Zastanawialiśmy się, na jakich zasadach ma funkcjonować przyszłe porozumienie koalicjantów. Zapisaliśmy uwagi każdego z ugrupowań i chcielibyśmy dać sobie miesiąc na dopracowanie zapisów dotyczących naszej przyszłej współpracy. Będziemy chcieli rozstrzygnąć, czy będzie to umowa koalicyjna, czy umowa partnerska. Mamy czas, aby nad tym się jeszcze zastanowić.
Przewodniczący Jerzy Pobłocki dodał, że wszyscy rozeszli sie w zgodzie i to dobrze rokuje na przyszłość. Uznał również, że wymiana zdań jest pożądana, gdyż każdy radny ma prawo do własnego spojrzenia na samorząd. Jako szef kartuskiej rady co kwartał będzie organizował spotkania z całą radą, gdyż - jego zdaniem - potrzebna jest wewnętrzna dyskusja. Pierwsze tego typu zebranie już się odbyło.
Zadowoleni z wczorajszego spotkania są Edmund Dunst i Józefa Byczkowska z Zrzeszenia Samorządowego "Checz".
- Jestem nastawiony optymistycznie co do przyszłości, jest bowiem nadzieja na formalne podpisanie umowy koalicyjnej - stwierdził Dunst. - Uważam, że nasza rada ma duży potencjał, by działać do końca kadencji.
Józefę Byczkowską zaś cieszy fakt, iż do spotkania doszło i można było ustalać zasady dalszej współpracy.
- W zgodzie, jedności i wzajemny zrozumieniu można coś dobrego zbudować dla naszej gminy - powiedziała.
ciekawe na jak długo ...... ponoć ponowne wchodzenie do tej samej wody nie wróży zazwyczaj nic dobrego ;)