Ze zmiennym szczęściem zainaugurowali rundę wiosenną piłkarze z powiatu kartuskiego. W miniony weekend zmagania wznowiły III, IV i V liga. Od zwycięstw rozpoczęli Cartusia 1923, KS Chwaszczyno, Sporting Leźno i Radunia Stężyca. Poleli natomiast Amator Kiełpino, GKS Sierakowice i niespodziewanie GKS Przodkowo.
Cartusia lepsza od Lechii
Powody do zadowolenia maja z całą pewnością nasi III-ligowcy. Cartusia wiosnę zaczęła od wyjazdu go Gdańska i starcia z rezerwami Lechii. W drużynie przeciwnej nie zabrakło kilku graczy z szerokiego składu pierwszego zespołu i to gospodarze byli zdecydowanym faworytem tej potyczki. Tymczasem już w 2 minucie to Cartusia wyszła na prowadzenie, a kapitalny debiut w naszej ekipie zaliczył Paweł Czychowski. Nasz nowy napastnik zrobił pożytek z długiego podania Sobczaka i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi Lechii.
Gdańszczanie, mimo szybko straconej bramki, dominowali jednak na murawie dążąc do odrobienia strat. Jeszcze przed przerwą mieli ku temu co najmniej trzy znakomite okazje, ale raz uratowała nas poprzeczka, zaś w dwóch pozostałych fantastycznymi interwencjami popisywał się niedawny jeszcze kolega gdańskich kopaczy, Patryk Sobczak.
Drugą połowę znów zaczęliśmy mocnym akcentem i tym razem to miejscowi mieli sporo szczęścia, że nie kartuzianie nie zdobyli drugiego gola. Najpierw bliski szczęścia był Czychowski, które techniczny strzał z linii bramkowej wybili obrońcy, natomiast dobitka Hejdena minimalnie minęła bramkę Lechii.
Im bliżej było końca tym bardziej nerwowo grał gdański zespół i mimo wielu prób przedarcia się pod nasze pole karne, Lechia ostatecznie nie zdołała nawet wyrównać. Cartusia wywiozła z arcytrudnego wyjazdu komplet punktów i udanie rozpoczęła rundę rewanżową.
Wpadka lidera, nowy wicelider w IV lidze
Spośród trójki naszych IV-ligowców zdecydowanie najlepiej inaugurację wiosny wspominać będą zawodnicy KS Chwaszczyno, a więc zespołu który jeszcze kilka tygodni temu nie była nawet pewien, czy przystąpi do rozgrywek po zimowej przerwie. Chwaszczynianie nie dali najmniejszych szans czerwonej latarni ligi, Piastowi Człuchów, wygrywając aż 5:1. Wobec wpadki Wikędu Luzino w Pelplinie gospodarze świętować mogli nie tylko wysoką wygraną, ale i awans na pozycję wicelidera ligi.
W skrajnie odmiennych nastrojach powrót na murawę wspominać będą zawodnicy Amatora Kiełpino, który w wyjazdowym starciu z rezerwami Bytovii Bytów zebrał prawdziwi cięgi i uległ niżej notowanym rywalom aż 4:1.
Identycznym stosunkiem zakończyło się także starcie lidera IV ligi - GKS Przodkowo z Gryfem Słupsk. Ekipa Sebastiana Letniowskiego sprawiła sporą niespodziankę, po poległa w Słupsku aż 4:1, ponosząc pierwszą porażkę w sezonie. Mimo to, przodkowianie nadal przewodzą całej stawce w sposób zdecydowany.
Radunia i Sporting na plus
Od zwycięstwa zmagania ligowe wznowili także dwaj nasi przedstawiciele na poziomie "okręgówki". Sporting Leźno wygrał na wyjeździe z Olimpią Osowa 2:1, udanie przystępując do walki o utrzymanie. Na pierwsze punkty na wiosnę poczekać będą za to musieli kopacze z Sierakowic Tamtejszy GKS uległ bowiem w niedzielę Stolemowi Gniewino 1:3.
Pełną pulę zapisała na swoim koncie także Radunia Stężyca, która poradziła sobie na wyjeździe 3:1 z goniącym ją w tabeli Gromem Nowy Staw. Tym samym piłkarze ze Stężycy potwierdzają, że nie rezygnują z walki o górną część tabeli na koniec tego sezonu.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze