Pierwsza niedziela z Kartuską Halową Ligą Piłki Nożnej za nami. Już w pierwszej kolejce kibice mogli podziwiać „starcie gigantów”. Mistrz poprzedniego sezonu – Elus Kartuzy zmierzył się z wicemistrzem – Mściwojem Kartuzy. Bohaterami weekendu zostały jednak ekipy Drink Teamu Kolbudy i Kwiaciarni Zaremba, które jako pierwsze zasiadły na fotelu lidera odpowiednio I i II ligi.
Jak zwykle większym zainteresowaniem publiczności cieszyły się mecze Superligi, stojącej na znacznie wyższym poziomie piłkarskim. Hit kolejki pomiędzy dwiema najlepszymi drużynami poprzedniego sezonu, choć bogaty w bramki, mimo wszystko rozczarował. Głównie ze względu na to, że wszystkie strzeliła tylko jedna z nich. Mściwój był zespołem o klasę lepszym i tylko pozostawiająca wiele do życzenia skuteczność pod bramką Jankowskiego sprawiła, że skończyło się na „zaledwie” 6:0.
Inny z faworytów do triumfu w Superlidze, Millenium Leszno (dawny Architraw), mimo wyraźnej przewagi na parkiecie, zremisował tylko z Malek Jelonko (dawny Metal Serwis) 2:2. Spotkanie było dość szybkie i sytuacji podbramkowych nie brakowało. Szczególnie emocjonująca była sama końcówka, gdy przed szansą na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść stanął Biber (Malek), a chwilę potem Kordyl (Millenium). Obaj nie wykorzystali jednak przedłużonego rzutu karnego.
Godne uwagi były też spotkania z udziałem dwóch tegorocznych beniaminków. Karud Kiełpino przegrał wysoko ze wzmocnionym przed sezonem Tombudem Kartuzy 3:8, zaś Drink Team Kolbudy w dość brutalnym spotkaniu z zaskakującym zwrotem akcji ograł trzecią ekipa poprzedniej edycji, Grunke Somonino aż 7:1, choć do przerwy to faworyzowani somoninianie prowadzili 1:0. Po zmianie stron posypały się jednak czerwone kartki dla Grunke i ... bramki dla Drink Teamu. Hat trickiem popisał się Jarantewicz, kolejne cztery gole dorzucili koledzy i Kolbudy zostały w ten sposób pierwszym, dość niespodziewanym liderem Superligi.
W II lidze drobnych niespodzianek też nie zabrakło. W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu Zarex Kartuzy (spadkowicz z I ligi) nie sprostał solidnemu już od kilku sezonów Zbrójstalowi i przegrał 1:4, zaś Kostbet Fam Miszewko przegrał z Jan Tynkiem Żukowo 2:3. Najważniejszym meczem kolejki okazała się jednak potyczka dwóch drużyn, które w poprzednich dwóch sezonach plasowały się w dolnej części tabeli. Kwiaciarnia Zaremba urządziła sobie strzelecki popis na Iuvensesie, gromiąc rywali aż 10:0! Tym samym została też pierwszym liderem rozgrywek. Tuż za nimi uplasował się natomiast Graham Sierakowice, który zwyciężył Just&Blumi Przywidz 8:3.
II kolejka spotkań już w najbliższą niedzielę od godz. 10. Ciekawie zapowiadają się m.in. mecze Grunke z Tombudem w I oraz Kostbetu z Elwozem w II lidze.
No bo Iras teraz w Zarembie gra :D więc lider jest