Reklama

Rutki: Elektrownia wodna, Prezydent RP i wysadzony most. Reportaż Artura Sochy [video]

Artur Socha
19/11/2023 15:37

Elektrownia wodna i pobliski most wybudowany w bardzo malowniczym miejscu, mają długą i ciekawą historię. O tym miejscu opowiadają mieszkańcy, pracownicy i inne osoby z nim związane.

- Wielkie kłęby ognia widziałem pod mostem w moich rodzinnych Rutkach, kiedy Niemcy detonowali go w 1945 roku. Przed wybuchem kazali nam otworzyć okna aby zminimalizować uderzenie podmuchu i schować się. Ja miałem wówczas 10 lat i wszystko widziałem, mówi Henryk Gleinert, mieszkaniec sołectwa Rutki, od urodzenia. Pan Henryk jako naoczny świadek zaprzecza powszechnemu przekonaniu, że po wysadzeniu mostu do rzeki spadła lokomotywa. Widział na własne oczy, że tuż przed eksplozją odjechał pociąg, pozostawiając na moście trzy wagony z amunicją. To one wpadły do rzeki. Amunicja i historia która najprawdopodobniej do dzisiaj spoczywa na jej dnie.

Po wojnie most został odbudowany i w 1948 roku oddany do użytku. Metalowa budowla, nieliczna konstrukcja złączona tradycyjnymi nitami powstała w 1886 roku, łącząc kolej z Pruszcza Gdańskiego - przez Kartuzy i Lębork, również w połowie 2023 roku została oddana do użytko po kompleksowym remoncie. Miejscowość Rutki która wówczas liczyła niespełna 60. mieszkańców. Dzisiaj to sołectwo z blisko 250. mieszkańcami.

Reklama

Podczas rozmowy Pan Henryk Gleinert wskazuje również na jeden z przedwojennych budynków, gdzie widoczne jest duże odbicie Niemieckiego Orła sztandarowego ze swastyką, który był z drewna i uczestniczył podczas uroczystości przez Niemców w czasie wojny.

- Po roku 1945 wspólnie z ojcem i sąsiadami zniszczyliśmy drewniany symbol hitlerowski, paląc nim w piecach kaflowych dla ogrzania - wspomina pan Henryk.

Był rok 1910 kiedy uruchomiono elektrownię wodną w Rutkach. Drugą na rzece Radunia, po elektrowni w Straszynie, która zaczęła działać zaledwie 2 tygodnie wcześniej. Elektrownia zasilata teren powiatu kartuskiego i kościerskiego. Prąd popłynął również do Gdyni, a w 1927 roku w pomieszczeniach elektrowni został zamontowany 500 KM silnik diesla URSUS z generatorem, który do dzisiaj można oglądać w jednym z pomieszczeń elektrowni.

Reklama

Elektrownia wodna w Rutkach budowana przez Niemców była bardzo ważna. W 1923 roku odwiedził ją Prezydent RP Stanisław Wojciechowski - mówi Barbara Kąkol, Dyrektor Kaszubskiego Muzeum w Kartuzach.

- Jako nastolatkowie szukało się wspaniałych miejsc. Byli również odważni, którzy skakali z mostu do wody, ja się jednak nie odważyłem - dodaje Wojciech Kankowski. Burmistrz Żukowa przybliżając historię powstania linii kolejowej, oraz budynku elektrowni wodnej.

- Na Kaszubach elektrownia to tzw. "Białe Złoto" czyli energia pozyskiwana z wody rzeki Radunia - mówi Stanisław Wojnicz, który od 30 lat pracuje w elektrowni, jak jego ojciec i dziadek.

Reklama

Pan Stanisław dodaje, że to elektrownia z tradycjami rodzinnymi gdyż i jego syn podjął tam pracę. Dodając, że Pan Stanisław oprowadzając po elektrowni opowiada o schemacie jej działania, strukturze oraz przedstawił wiele dokumentów i fotografii jakie zdobią obecnie ekspozycję historycznego budynku.

- Zbierałem materiały i je opracowywałem, aby powstały ekspozycje konstrukcji historii i ludzi. Poprzez historie wszystkich elektrowni na kaskadzie rzeki Raduni zżyłem się z nią - mówi Andrzeja Tersa, który niegdyś zasiadał w zarządzie spółki Energa Hydro.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości