To była impreza dla osób o mocnych nerwach i odpornych na hałas. Dostarczyła one jednak wielu pozytywnych emocji, szczególnie publiczności, a mowa o kolejnej edycji Wrak Race Kościerzyna 2022, która przeszła już do historii.
Było wycie silników, kłęby kurzu, wycieki oleju i urwane koła. To tylko niektóre z obrazów towarzyszących kolejnej edycji motoryzacyjnego wydarzenia, czyli Wrak Race Kościerzyna 2022, które już na stałe wpisało się w kalendarz imprez organizowanych na terenie powiatu kościerskiego. Frekwencja, jak zawsze dopisała, a przede wszystkim dopisywały dobre humory. Towarzyszyły one nie tylko poszczególnym załogom, ale całym rodzinom i publiczności, która tłumnie przybyła oglądać ostatni dech niektórych samochodów.
- Imprezę tradycyjnie można zaliczyć do udanych, a świadczy o tym chociażby liczba załóg, które wzięły udział w zmaganiach. Przyjechało ich ponad 40. Byli to ludzie nie tylko z powiatu kościerskiego, ale również spoza jego granic. Mieliśmy gości nawet z Bydgoszczy. Wszystko przebiegało bardzo sprawnie, dlatego też zakończyliśmy przed czasem – powiedział nam Krzysztof Świderski z 4x4 Full Gaz Kościerzyna, głównego organizatora imprezy.
Popisy tych, którzy zasiadali za kierownicami, przypadły do gusty przybyłej publiczności, szczególnie najmłodszym obserwatorom motoryzacyjnego show.
- Bardzo mi się podobały te wyścigi. Było bardzo głośno i musiałem zatykać swoje uszy. Najbardziej mi się podobało, jak samochody się zakopywały i trzeba było je wyciągać za pomocą liny. Jak będę duży, to też będę tak jeździł – powiedział 6-letni Kacper.
Jak poinformował nas Krzysztof Świderski, kolejną dawkę adrenaliny w postaci kolejnej odsłony Wrak Race Kościerzyna zaplanowano tuż po wakacjach, czyli w połowie września tego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze