Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeważnie ten,co nie dostanie ciekawej i dobrze płatnej pracy,pcha się do szkoły na przeczekanie. Do szkół trafia zbyt dużo przypadkowych ludzi,bez powołania i ambicji pedagogicznych.
Wydaje mi się , ze problem lezy w nauczaniu. Mamy słabych nauczycieli, kiepsko zorganizowane szkoły. To samo zreszta napisałem rok wcześniej i dwa lata wczesniej.
@hub: @hub: NIE MA TRUDNYCH TESTOW po prostu akurat dana osoba nie zna na nie odpowiedzi :):) dla jednych proste pytanie jest trudne a dla drugich odwrotnie
@Flejwa: w kzach też są możliwości, znam np: dobrych korepetytorów, choćby jezykowych, i nie sa to wcale osoby które każą sobie słono płacić a rezultaty jak ktoś robi co od nich oczekują są jak najbardziej... @sis3r: a w kzach są aroganci którzy myślą, że naprawdę wszystkie rozumy pozjadali. Ambicji im często brak i jedyne na co licza to praca po znajomości. Na całe szczęscie dużo takich cwaniaczków się potem na takim podejściu zawodzi :P
Sprawdź najpierw statystyki a potem wysnuwaj wnioski o jakiś tam korkach czy innych głupotach, "bo rodzice". ehhh W artykule mowa o powiecie a nie o wieśniakach czy mieszczuchach... A Kartuzy wypadły lepiej niż Miastko, Słupsk, Chojnice, Człuchów, Kościerzyna, Lębork, Łeba, Malbork, Krynica Morska, Jastarnia, Puck, Władysławowo, Ustka, Starogard Gdański, Sztum, Pelplin, Wejherowo, Rumia, Kraków, Tarnów, Nowy Sącz, Rzeszów, Krosno, Lublin, Zamość, itd... A Gmina Sierakowice czy Gmina Somonino (wieś jak to piszesz) też wypada lepiej niż nie jedno miasto... Skąd ten wniosek?? Liczą się chęci, a korepetycje miesiąc przed egzaminem nie pomogą nawet największemu głąbowi który nie uczył się przez 9 lat...
Te różnice między dużymi miastami a mniejszymi wynikają siłą rzeczy. W Gdańsku czy Gdyni rodzice wyślą dziecko przed testami czy maturą do speak upa, wezmą dla niego korki z matmy i potem widać różnice względem wsi, gdzie nie ma często takich możliwości. Zwłaszcza w angielskim to widać.
@stasiu19702: nie zgodzę się z Tob. Ja wolę pracownikowi dobremu zapłacić więcej, żeby mieć pewność, że będzie ze mną pracował niż wykorzystywać do maksimum za mniej niż najniższą krajową. Tyle co miałam w swoim życiu pracowników (mi podległych) to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że 80% z nich to takie właśnie niemyślące osoby, którym trzeba było ciągle pokazywać palcem co mają zrobić i opisywać jak. A wystarczy włączyć myślenie i stać sie samodzielną osobą, od razu się łatwiej pracuje. @stasiu19702: to jeśli jakiemuś dzieciakowi nie starcza tego czasu, który nauczyciel poświęca mu na lekcji to się poświęca brakujący czas w domu @stasiu19702: ja się spieszę jak wracam z pracy do domu do dzieci :)
Każda z opinii wyrażona przez moich poprzedników to fakt i prawda, ale najprościej można to przypisać do zmian. Kapitalizm potrzebuje ludzi do zasuwania 24 godziny na dobę ( nie mają myśleć tylko ślepo pracować za 1000zł mies ) , więc kapitaliści się cieszą ,że rosną nowe głąby, które będzie można wykorzystać. Kiedyś nauczyciel to było powołanie , a materiał przerabiane były dłużej i częściej . W tej chwili jest tak ,że przedmioty typu np. fizyka są raz w tygodniu nie wspomnę o matematyce i polskim, który polega na przerobieniu materiału stworzonego przez kogoś kto zrobił z nauki gonitwę , a nie naukę ze zrozumieniem, na powtórki nie ma czasu , bo trzeba przerobić materiał - to jak ten dzieciak ma ten materiał pojąć ( nie każdy jest ASEM ), są osoby wolniej pojmujące , czy to znaczy że są na straconej pozycji . W POLSCE niestety jest stworzony nowy ustrój - niestety na pewno nie jest to KAPITALIZM ( chyba ,że w chorej postaci) , bo wszystko zrozumiem, ale tego co się teraz dzieje niestety NIE. W UNI też jesteśmy z cenami i opłatami , niestety z wypłatami w REPUBLICE RADZIECKIEJ , albo i gorzej. Wszyscy się gdzieś spieszą tylko nikt nie wie gdzie?. Materiał też jest przerobiony na łapu capu i efekty widać na EGZAMINIE .
@Jane_Jane: mi się to najbardziej rzuca w oczy. Szkoła nie uczy samodzielnego myślenia tylko kształci uczniów na takich 3xZ "Zakuć, Żdać, Zapomnieć", w późniejszych klasach również czwarte "Z" czyli Zapić. A ja pamiętam jak moi nauczyciele często rzerabiając materiał odnosili się do lekcji wcześniejszych.
@hub: chcesz powiedzieć że gimnazjaliści są ambitni i systematycznie się uczą i w związku z tym nie mają sobie nic do zarzucenia? a całe zło to ci którzy testy układają? Moim zdaniem nie ma się co czarować, rośnie mam pokolenie głąbów na dodatek analfabetów wstecznych którzy nie rozumieją co czytają i mają problemy z samodzielnym mysleniem i wykorzystywaniem wiedzy do rozwiązywania problemów (a o to przecież chodzi w inteligencji). Tym bardziej się ciesze że mnie w szkole cisnęli i cokolwiek sensownego z niej wyniosłam. :)
@hub: Czy test był trudny czy nie to i tak nie ma tu żadnego znaczenia:) wszyscy pisali ten sam test, więc dla "wszystkich" był jednakowo trudny...
No testy to chyba raczej układane są w oparciu o przerobiony materiał... A jeśli się mylę to hop i odwołania pisać :)
@hub: jak miałam maturę to większość ludzi żaliła się, ze matematyka jakaś strasznie trudna była. Tylko ja zadania zrobiłam w ciągu 30 minut (cała maturę matematyczną), więc potem kaligrafowałam na czysto, żeby czas jakoś mijał i dawałam ściągać. Żeby coś nie było takie trudne wystarczy się pouczyc. @Jane_Jane: o mnie w szkole mówili "zdolna ale leniwa" ii to prawda, ponieważ samo uważanie na lekcjach i słuchanie nauczyciela wystarczało, że umiałam. Ale za to duzo traciłam na tym, ze nie zawsze miałam odrobioną pracę domową. Jeśli chodzi o zajęcia w szkole klasówki, kartkówki wszystko było w najlepszym porządeczku, tylko zadania domowe. Nauczyciele mieli do mnie zal bo kilka razy odmówiłam udziału w olimpiadach (nie chciało mi się uczyć więcej niż to warte). Lepiej na lekcjach uważać i słuchać tego co nauczyciele mają do powiedzenia niz hojraka zgrywać przed kumplami w szkole, a potem płakac przy testach, ze trudne.
Ale to ,ze test zwlaszcza matematyczny byl trudny tego nikt nie pisze. czas najwyzszy aby zmienic osoby,ktore go ukladaja,bo sa to pewnie osoby,ktore nigdy nie mialy do czynienia ze szkola,to teoretycy tak jak w Ministerstwie. nie dajcie sie gimnazjalisci.
Bez obrazy... Ale jak patrzę na tych gimnazjalistów których znam, to się wcale nie dziwię :(
czy się wam podoba czy nie kartuscy uczniowie to leniwe głąby. Mają baaaaardzo duży potencjał ale są leniwi na taką skale że sie w głowie nie mieści. W rywalizacji o prace z trójmiejskimi nie mają ŻADNYCH szans. A języków nie uczą sie wcale. Typowa zaściankowość. Zresztą jak dla mnie to bobrze. Niech ulice sprzątają. :D
Przeważnie ten,co nie dostanie ciekawej i dobrze płatnej pracy,pcha się do szkoły na przeczekanie. Do szkół trafia zbyt dużo przypadkowych ludzi,bez powołania i ambicji pedagogicznych.
Wydaje mi się , ze problem lezy w nauczaniu. Mamy słabych nauczycieli, kiepsko zorganizowane szkoły. To samo zreszta napisałem rok wcześniej i dwa lata wczesniej.
@hub: @hub: NIE MA TRUDNYCH TESTOW po prostu akurat dana osoba nie zna na nie odpowiedzi :):) dla jednych proste pytanie jest trudne a dla drugich odwrotnie