Reklama

Sąd w Kościerzynie filią Sądu Rejonowego w Kartuzach

Decyzją ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina z mapy polskich sądów rejonowych zginie 79 najmniejszych tego typu placówek, w tym Sąd Rejonowy w Kościerzynie. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zostanie on przekształcony w oddział zamiejscowy Sądu Rejonowego w Kartuzach.

Po raz pierwszy o planowanej reorganizacji systemu sadownictwa pisaliśmy już blisko rok temu. Wówczas mówiło się o zniesieniu ponad stu sądów z najmniejszą liczbą etatów sędziowskich. Taka klasyfikacja na "czarnej liście" umieszczała m.in. sąd w sąsiedniej Kościerzynie, a pieczę nad nim przejąć miał zgodnie z projektem właśnie sąd w Kartuzach.

Nie zgadzające się na taki obrót spraw władze Kościerzyny podjęły walkę o zachowanie sądu w swojej miejscowości. Były petycje, rozmowy, a nawet manifestacje w Warszawie. Jak się okazuje, wszystko na marne. W piątkowe popołudnie minister Gowin podpisał rozporządzenie w tej sprawie. Liczba placówek przeznaczonych do likwidacji uszczuplała co prawda w porównaniu do pierwotnych planów do 79, ale wśród uratowanych sądów niestety zabrakło kościerskiej temidy.

Rozporządzenie ma wejść w życie wraz z początkiem przyszłego roku, a jednostką która przejmie pieczę nad placówką w Kościerzynie będzie Sąd Rejonowy w Kartuzach. W praktyce zmiany te nie powinny jednak wpłynąć na funkcjonowanie obu placówek. Wszystkie wydziały nadal działać będą tam, gdzie do tej pory. Wymienione zostaną jedynie tabliczki przed wejściem do sądu w Kościerzynie i zastąpione szyldem "Oddział Zamiejscowy Sądu Rejonowego w Kartuzach".

- Mamy teraz z prezesem sądu w Kościerzynie trzy miesiące na właściwe przygotowanie się do tych zmian. Na pewno postaramy się zrobić to tak, by petenci nie odczuli żadnej różnicy. Nie zmieni się nic w codziennej pracy poszczególnych wydziałów, zarówno w Kartuzach, jak i Kościerzynie. Jedynie kwestie administracyjne pozostaną teraz wyłącznie w gestii Kartuz - zapewnia prezes kartuskiej placówki, Wojciech Woszczyński i dodaje, że planowana reorganizacja nie wpłynie na zmianę stanu zatrudnienia.

- Negatywnie opiniowaliśmy ten projekt, bo w naszej ocenie nie wpłynie on pozytywnie na organizację pracy placówek w Kartuzach i Kościerzynie. Teraz nie ma to jednak znaczenia i pozostaje nam jedynie dostosować się do zapisów rozporządzenia - podsumowuje sędzia Woszczyński.

Teoretycznie, istnieją jeszcze szanse na to, żeby rozporządzenie nie weszło w życie. Mogłoby się tak stać, gdyby przed końcem roku parlamentarzyści przegłosowali projekty ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych oraz o zmianie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Trafiły do sejmu za sprawą inicjatywy ustawodawczej, pod którą podpisało się ponad 150 tysięcy osób. Jeśli parlamentarzyści zdecydują się na przyjęcie projektu, to nie minister, lecz Parlament decydować będzie o takich zmianach w sądownictwie, a rozporządzenie jako akt niższego rzędu, nie będzie obowiązywało. Szanse na to są jednak znikome i wszystko wskazuje na to, że od 1 stycznia Sąd Rejonowy w Kartuzach zostanie powiększony o swój kościerski odpowiednik.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2012-10-08 23:37:09

    Znowu jakieś jasełka, przecież jak jakiś mądry sędzia zaskarży to do Trybunału Konstytucyjnego. Co prawda złożenie sensownej skargi do TK przerasta możliwości tutejszych sędziów, ale może jestem w błędzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości