Reklama

Sądne dni radnego Pryczkowskiego

06/05/2010 15:48
W ciągu 30 najbliższych dni powinny się ostatecznie rozstrzygnąć losy samorządowej przyszłości wiceprzewodniczącego kartuskiej Rady Miejskiej, Andrzeja Pryczkowskiego. W czwartek wojewoda pomorski podpisał zarządzenie zastępcze w sprawie wygaśnięcia jego mandatu. Teraz od utraty miejsca w samorządzie uchronić może go już jedynie Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Sprawa dotyczy jednego z przepisów ustawy o samorządzie gminnym, którego to złamania Andrzej Pryczkowski miał zdaniem wojewody dopuścić się sprawując funkcję wiceprezesa Klubu Sportowego Cartusia Kartuzy. Chodzi o to, że ów zapis zakazuje samorządowcom prowadzenia działalności gospodarczej na mieniu będącym własnością gminy, którą reprezentują. Tymczasem Cartusia korzystając ze stadionu miejskiego prowadzi sprzedaż biletów i powierzchni reklamowych. Nieistotny dla pomorskich urzędników okazał się nawet fakt, że kartuski rajca pracuje w klubie społecznie, a więc nie osiąga z tego tytułu żadnych korzyści. Oprócz niego, podobny zarzut postawiono także trzem innym radnym miejskim z Kartuz: Edmundowi Dunstowi, Mariuszowi Kasprzakowi oraz Leszkowi Szymańskiemu. Do złożonych przez nich wyjaśnień zastrzeżeń jednak nie było.

Na początku marca wojewoda wezwał kartuską Radę do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu Andrzeja Pryczkowskiego. Koledzy z samorządu na znak solidarności przez cały miesiąc stosownej uchwały nawet nie podjęli, w związku z czym decyzję tą podpisał za nich teraz sam wojewoda.

- Pan wojewoda podpisał dziś zarządzenie zastępcze w tej sprawie, ale mocy prawnej nabierze ono dopiero po upływie 30 dni od daty jego doręczenia – potwierdza Roman Nowak, rzecznik prasowy szefa Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

Tym samym rozpoczyna się kluczowy dla radnego Pryczkowskiego miesiąc. Nie wykluczone jednak, że z pomocą przyjdą mu pozostali rajcy. Przysługuje im bowiem prawo odwołania się od decyzji wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podobną możliwość ma również sam Andrzej Pryczkowski, ale 30-dniowy termin biegnący do wygaśnięcia jego mandatu zostanie wstrzymany tylko w tym pierwszym przypadku. Wiele jednak wskazuje, że tak właśnie się stanie.

- Trudno mi się w tej chwili wypowiadać na ten temat, bo nie mamy jeszcze oficjalnego potwierdzenia od wojewody. Nie konsultowałem też tego z radnymi, ale zaraz po otrzymaniu pisma na pewno spotkam się z prezydium i przewodniczącymi komisji. Dopiero wówczas będziemy mogli podjąć decyzję – mówi Jerzy Pobłocki, przewodniczący kartuskiej Rady Miejskiej.

Zaraz potem dodaje jednak, że rozwiązanie takie nie jest wykluczone, jako że radni już kilkakrotnie zwracali uwagę na fakt, że nie zgadzają się do końca z postanowieniem wojewody i uważają, że ich kolega prawa nie złamał. Powinno się to wyjaśnić w ciągu kilku najbliższych dni.

Pewne jest natomiast, że odwoła się sam „bohater” całego zamieszania.

- Będę się odwoływał, gdyż uważam że wojewoda swoimi decyzjami ubliża wręcz porządnie pracującym ludziom. To jest szopka i robienie z prawa polityki. Nie popełniłem żadnego przestępstwa, co wyjaśniałem już wielokrotnie. Wręcz przeciwnie, myślę że moją pracą zrobiłem dla tej gminy coś dobrego – kończy Andrzej Pryczkowski.

Do tematu jeszcze wrócimy.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2010-05-10 10:58:31

    decyzja o uhonorowaniu prezydenta nie zapadła 10lutego, ale odpowiednio wcześniej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    /Di - niezalogowany 2010-05-07 10:44:01

    kaz, to co mówisz się kupy nie trzyma. 29 grudnia 2009 r. ukazał się na expressie art "Kartuscy radni tłumaczą się wojewodzie" http://expresskaszubski.pl/aktualnosci/2009/12/kartuscy-radni-tlumacza-sie-wojewodzie 10 lutego 2010 r. Prezydent Kaczyński był w Kartuzach. Łatwo można zauważyć że sprawa radnych zaczęła się dużo wcześniej. Poza tym "procedura odwołania" jak to nazwałeś rozpoczęła się po wniosku jednego z kartuskich dziennikarzy, a nie z polecenia wojewody. @"kaz": Ależ winny jest z naszego podwórka. Nazywa się Andrzej Pryczkowski, bo to On sam jest sobie winien.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2010-05-07 10:30:12

    grmh złamał przepisy to niech w końcu za to odpowie, zawsze był łachy na kasę i tylko dlatego poszedł "na stołek", niech w końcu ktoś z nim zrobi porządek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości