Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moze trzeba było szybciej jechac to by przelecieli and autobusem.... Współczuje rodzinie ofiary wiem co to za tragfedia...na ten wypadek wpływ miało wiele czynników jednym z nich był tez prędkośc.... no cóz... zycie okrutne bywa...
mieszkańcy nie mają co narzekać na policję, ponieważ po drogach Kożyczkowa to co chwilę sobie jeżdżą bo tam jest bezpiecznie. szkoda że właśnie przy tej drodze nie zdarza się im postać z "suszarką"
Miejsce to jest nieszczęsne ponieważ co chwile dochodzi tam w tej okolicy do jakiegoś wypadku.Niedługo pewnie zaznaczone będzie jako czarny punkt. Policja zamiast stać cały czas w Garczu mogłaby zmienić miejsce i zainteresować się również okolicą wczorajszego wypadku.Współczucie dla rodzin ofiar wypadku. :sad:
Przydałyby się przystanki, przydałby się dodatkowy pas ruchu, służący do zjazdu z drogi w lewo, przydałyby się ścieżki rowerowe wraz z chodnikami, poprowadzone wzdłuż dróg, ale nie bezpośrednio przy nich. Ale to kasa, kasa, kasa... Na początek jednak wystarczyłoby odrobinę bardziej poważne traktowanie ograniczenia prędkości... Teraz jestem jeszcze w Danii w kilkutysięcznym miasteczku. Najbliższy komisariat policji znajduje się 28 km od tej miejscowości, stanowiącej serce tutejszej gminy (Kommune). Gdy pojawia się samochód policyjny, to niektórym chyba robi się ciepło. Tak by wynikało ze sposobu ich jazdy :grin: . Gdy policji nie ma, to bardzo rzadko zdarza się, że ktoś przekracza prędkość o 30 km/h i robi to najwyżej poza terenem zabudowanym, gdzie nie ma dodatkowego ograniczenia prędkości. I robi to na drogach takich (osobna ścieżka dla rowerów, bardzo szerokie dwa pasy, drzewa nie rosnące w najbliższym sąsiedztwie drogi), jakie chciałbym, aby były u nas chociaż na trasach łączących największe miejscowości w kraju :rolleyes: . Można powiedzieć, że ludzie zazwyczaj jeżdżą tutaj ślamazarnie, ale za to wypadków niemal nie ma (tzn. na pewno jakieś są, ale ciężko by było znaleźć :P). Czyli o wypadkowości decyduje: a) stan techniczny pojazdów, b) zachowanie kierowców na drodze (ich stosunek do przepisów i ostrożność), c) infrastruktura. Myślę, że właśnie w takiej kolejności... Pozdrawiam, Japco
co do drzew to chodzi o to żeby zrobić zatoczki do autobusów ale tego nie można zrobić ponieważ nie można wyciąć tam drzew! a co do przejścia to jednak kierowcy powinni pomysleć jak jadą, nie są jedynymi uczestnikami dróg a przystanki i tak są w kiepskim miejscu ale nie mamy na to wpływu :(
Prosta droga, ograniczenie do 60 km/h. Drzewa tutaj raczej same nie zawiniły. Co najwyżej ich brak (a raczej posadzenie nowych w większej odległości od drogi) mógł sprawić, że kierowca ratowałby się zjechaniem do rowu... Słaba widoczność najpewniej winikała z tego, że autobus był "za górką"... Nie wiem, czy "wyznaczone miejsce do przejścia" to taka bajka. Dla kierowców coś takiego ma niewielkie znaczenie, a pieszy, jeśli dobrze pamiętam, NIE MÓGŁBY przechodzić w innym miejscu w okolicy. Nawet jeśli by to przejście Tobie nie pasowało, to musiałabyś na nie zasuwać, skoro jest ono usytuowane w odległości mniejszej niż 150 m (?) od skrzyżowania.
co do slow pani naczelnik to mysle ze i oslepiajace slonce i nadmierna predkosc razem wziete daly taki efekt......mlodzi kierowcy ciagle niebezpieczni......
Wyrazy współczucia dla rodziny. Mam nadzieję że to już ostatni śmiertelny wypadek w tej okolicy i w końcu ważniejsze będzie życie ludzi niż drzewa! Niestety postawienie znaków nie jest skuteczne i czasami nawet nie ma się szansy na przejście do przystanku bo nawet nie ma tam wyznaczonego miejsca do przejścia. A co do wypadku sprzed roku to nie był to śmiertelny wypadek ponieważ dziewczyna nadal żyje! wypadało by to sprostować.
Moze trzeba było szybciej jechac to by przelecieli and autobusem.... Współczuje rodzinie ofiary wiem co to za tragfedia...na ten wypadek wpływ miało wiele czynników jednym z nich był tez prędkośc.... no cóz... zycie okrutne bywa...
mieszkańcy nie mają co narzekać na policję, ponieważ po drogach Kożyczkowa to co chwilę sobie jeżdżą bo tam jest bezpiecznie. szkoda że właśnie przy tej drodze nie zdarza się im postać z "suszarką"
Miejsce to jest nieszczęsne ponieważ co chwile dochodzi tam w tej okolicy do jakiegoś wypadku.Niedługo pewnie zaznaczone będzie jako czarny punkt. Policja zamiast stać cały czas w Garczu mogłaby zmienić miejsce i zainteresować się również okolicą wczorajszego wypadku.Współczucie dla rodzin ofiar wypadku. :sad: