Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to trzeba było się specjalnie rejestrować, aby zwrócić mi uwagę? jesatem pod wrazeniem... ja u badylarza nie pracuje, no niestety, a prawo do własnego zdania mam jak każdy, a co do realizowania siebie - 17 lat pracy w PRL + RP dało mi często satysfakcje z dokonań, CV mam nie najgorsze... a w Kartuzach? coś tam też zrobiłem, wszak pracowałem wówczas dla niejednej Redakcji, a mieszkałem tam raptem 2-3 lata i dałem sie poznać niejednej władzy, taka gnida ze mnie, a ile zawiadomień złożyłem, ile spraw na Kościuszki zainicjowałem... a wracając do Mieszałka Koziołka i reszty dobrodziejów- PO-paprancy i już
Do Szpiega, szanowny panie Szpiegu już od dłuższego czasu czytam Pana "pseudo trafne" komentarze i jakoś tak uśmiech pojawia mi się na twarzy, jak to Szpieg na wszystkim tak dobrze się zna i wszystko wie najlepiej :) Szkoda tylko że niestety nie wykorzystał pan tej wiedzy i umiejętności będąc tu na miejscu w Kartuzach. Radzę więc spokojnie dalej siedzieć w tej wspaniałej Holandi i ciężko pracować u ogrodnika.
normalnie ten cały marszałek (kto wymyślił taka nazwę dla tak marnej funkcji, Marszałek Józef się w grobie przewraca zapewne...) to jak święty Mikołaj normalnie, jeździ i pieniążki rozdaje, szkoda, że nie swoje... najpierw zabierają wszystkim, a potem rozdają tym grzecznym i PO-prawnym politycznie
a Sierakowice mimo to, ze się pojawiły nie dostały ani złotowki ?
to trzeba było się specjalnie rejestrować, aby zwrócić mi uwagę? jesatem pod wrazeniem... ja u badylarza nie pracuje, no niestety, a prawo do własnego zdania mam jak każdy, a co do realizowania siebie - 17 lat pracy w PRL + RP dało mi często satysfakcje z dokonań, CV mam nie najgorsze... a w Kartuzach? coś tam też zrobiłem, wszak pracowałem wówczas dla niejednej Redakcji, a mieszkałem tam raptem 2-3 lata i dałem sie poznać niejednej władzy, taka gnida ze mnie, a ile zawiadomień złożyłem, ile spraw na Kościuszki zainicjowałem... a wracając do Mieszałka Koziołka i reszty dobrodziejów- PO-paprancy i już
Do Szpiega, szanowny panie Szpiegu już od dłuższego czasu czytam Pana "pseudo trafne" komentarze i jakoś tak uśmiech pojawia mi się na twarzy, jak to Szpieg na wszystkim tak dobrze się zna i wszystko wie najlepiej :) Szkoda tylko że niestety nie wykorzystał pan tej wiedzy i umiejętności będąc tu na miejscu w Kartuzach. Radzę więc spokojnie dalej siedzieć w tej wspaniałej Holandi i ciężko pracować u ogrodnika.
normalnie ten cały marszałek (kto wymyślił taka nazwę dla tak marnej funkcji, Marszałek Józef się w grobie przewraca zapewne...) to jak święty Mikołaj normalnie, jeździ i pieniążki rozdaje, szkoda, że nie swoje... najpierw zabierają wszystkim, a potem rozdają tym grzecznym i PO-prawnym politycznie