Reklama

Samorządowcy stoją za kobietami - popierają protesty

Poparcie dla protestów wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który skutkuje zaostrzeniem prawa antyaborcyjnego rośnie. W strajki włączają się setki tysięcy Polek i Polaków, coraz więcej środowisk zabiera głos. Sprzeciw wyrazili też członkowie stowarzyszenia Samorządów dla Polski, którzy wydali specjalne oświadczenie z poparciem dla kobiet. - Dziś wszyscy jesteśmy kobietami - napisali.

- Mamy dość dzielenia ludzi, niszczenia wspólnot, zarówno tych lokalnych, które codziennie budujemy z mieszkańcami, jak i naszej wspólnoty narodowej. Mamy dość państwa, które zamiast chronić i pomagać, zmusza do wyjścia na ulice miliony osób w szczycie pandemii! Polki i Polacy ryzykują własnym bezpieczeństwem, aby bronić swoich podstawowych praw. Praw, które są nam systematycznie odbierane. W ich miejsce wprowadzany jest fundamentalizm i „jedyna słuszna ideologia państwa PiS” - w ten sposób zaczyna się oświadczenie wydane przez członków stowarzyszenia Samorządów dla Polski, dotyczące zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

 W całej Polsce od kilku dni trwają masowe protesty w związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji w przypadku poważnego uszkodzenia płodu.  Kompromis aborcyjny z 1993 roku zezwalał na zakończenie ciąży w sytuacji, gdy z badań prenatalnych albo innych przesłanek wynikało, że jest duże prawdopodobieństwo nieodwracalnego upośledzenia płodu lub choroby, która zagraża jego życiu. W takim przypadku aborcja była możliwa do czasu osiągnięcia przez płód wieku umożliwiającego mu przeżycie poza organizmem matki.

Reklama

Po 27 latach przestało w Polsce obowiązywać prawo aborcyjne. Nie ma naszej zgody na skazywanie kobiet na tortury. Nie ma zgody na koszmar matek, które będą zmuszane rodzić istoty niezdolne do samodzielnego życia i patrzeć na ich powolne umieranie. Albo natychmiastowe. Albo na cierpienie Kobiety, jesteśmy z Wami! - podkreślają w oświadczeniu.

Zaznaczają, że  kobiety chcą i mają prawo żyć godnie i decydować o sobie.

Kobiety potrafią budować, potrafią działać ponad podziałami, ale potrafią także niezłomnie walczyć o swoje prawa.Dziś wszyscy jesteśmy kobietami - czytamy.

Reklama

Pod oświadczeniem podpisali się samorządowcy z całej Polski m.in. marszałek Mieczysław Struk, prezydenci Gdańska i Sopotu. Z powiatu kartuskiego natomiast - burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński, jego zastępczyni Sylwia Biankowska oraz wójt Sulęczyna Bernard Grucza.

- Kobiety mają prawo decydowania o sobie, jeśli okaże się, że ma nosić pod sercem dziecko, które umrze w trakcie  porodu, przed nim lub zaraz po. Decyzję o tym należy zostawić matce i lekarzom. Polityka nie powinna w to ingerować - mówił Mieczysław Gołuński.

Reklama

Dodajmy, że wcześniej aborcja była dopuszczalna w przypadku takich chorób jak zespół Edwardsa, który niesie z sobą liczne deformacje i anomalie w budowie anatomicznej (tylko około pięciu procent dzieci może doczekać porodu), zespołu Patau, choroby, która powoduje nieustanny, uciążliwy ból (często kończy się poronieniem lub obumarciem płodu), zespołu Warkany’ego - uniemożliwiającemu dziecku przeżycie czy acefalii i mikrocefalii  - nieodwracalnych ciężkich uszkodzeń płodu, określają stan, w którym nie wykształca się głowa oraz mózg, mogą powstać jedynie fragmenty lub zalążki (nie ma szans na przeżycie).

W związku z decyzją w całej Polsce odbywają się protesty. Jeden z nich zaplanowano w Kartuzach, odbędzie się w poniedziałek na kartuskim Rynku o godz. 18.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2020-10-26 14:15:15

    Skoro tęczowo czerwone ścierwa chcą mordować dzieci to dlaczego ja nie mam prawa mordować czerwonych czy tęczowych ? Też chcę mieć wybór w mordowaniu tak samo jak suki z uszkodzonymi mózgami żądającymi prawa do mordowania dzieci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Rumun - niezalogowany 2020-10-26 15:28:49

    Nie ma tu żadnej ideologii, osobiscie nie przepadam ani za feminizm, ani za socjalizm. Natomiast kieruję się jedną zasadą „wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka”. Czy tak trudno jest zrozumieć że to nie Soros lub inny wymyslany przez PiS wróg stoj za tą manifestacją, ale ludzie ktrórzy chcą żeby nikt nie ingerował w tak ważnej osobistej decyzji? Ale nie, dla takich jak Ty nie ma czegoś takiego, albo zyję według twoich zasad, albo jestem twojm wrogiem. Dopiero to jest chore!

    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-10-26 16:07:59

    Trafione w sedno

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości