Reklama

Sesja: Jak Gołuński dogadywał się z sądem. Radni oburzeni działaniami eksburmistrza

28/03/2007 17:16
Komisja rewizyjna zajmie się działaniami byłego burmistrza Kartuz M. Gołuńskiego. Z dokumentów wynika, że zataił on przed radnymi obietnicę przekazania Sądowi Okręgowemu budynku przychodni przy ul. Dworcowej. Zaprzeczenia Gołuńskiego w tej sprawie okazały się nieprawdą, gdy radny Dunst zacytował korespondencję byłego burmistrza z prezesem sądu.

Jedyną oficjalną uchwałą w sprawie lokalu dla kartuskiego sądu było wyrażenie ogólnej "woli pomocy" dla tej instytucji. Radni przegłosowali dokument w maju ub. r., przy okazji zamiany z Sądem Okręgowym części działki potrzebnej do budowy ronda.

Dziś okazało się, że gmina, w osobie burmistrza obiecała znacznie więcej. Dokumenty przedstawił radny Edmund Dunst. Wynika z nich, że Mieczysław Gołuński już w kwietniu zadeklarował darmowe przekazanie sądowi budynku przychodni przy ul. Dworcowej oraz przedszkola. Miesiąc później, na sesji, nie wspomniał jednak o tym ani słowem.

Co ciekawe, na majowym posiedzeniu rady obecny był również Jan Brodnicki, dyrektor Sądu Okręgowego w Gdańsku. Jak wynika z ówczesnych relacji prasowych, występując przed radnymi dyrektor postulował ulepszenie bazy lokalowej kartuskiego sądu przy okazji budowy ronda. On również o przeprowadzce na ulicę Dworcową nie napomknął. Jak się okazuje, taka propozycja wyszła jednak od M. Gołuńskiego i... została zaakceptowana.

Warto przypomnieć, że to właśnie na początku ubiegłego roku pojawiły się pierwsze informacje o śledztwie toczącym się w sprawie nieprawidłowości przy budowie Gimnazjum w Staniszewie. Od kilku miesięcy były burmistrz Mieczysław Gołuński jest jedną z sześciu osób, które w tej sprawie postawiono w stan oskarżenia.

Kartuscy radni dowiedzieli się dziś, że Sąd Okręgowy, który zarządza obiektami sądowymi w Kartuzach, oczekuje spełnienia obietnic złożonych przez M. Gołuńskiego. Poinformowała o tym Mirosława Lehman, obecna szefowa magistratu.

Zdaniem Edmunda Dunsta poprzedni burmistrz składając swoje deklaracje nie zabezpieczył innego lokalu dla ośrodka zdrowia. To działanie nazwał "ocierającym się o skandal". Podobnie oburzony był radny Jacek Wesołowski, lekarz z kartuskiego szpitala. Sprzeciwił się załatwianiu takich spraw "za plecami rady".

Mieczysław Gołuński próbował zaprzeczać, iż rozmowy z Sądem Okręgowym miały jakąkolwiek wagę. Edmund Dunst odczytał wówczas fragment pisma skierowanego przez prezesa Brodnickiego, w którym z zadowoleniem "przyjmuje deklarację pana burmistrza".

- Jest pan mistrzem w wychodzeniu ze słownych opresji - stwierdził Dunst zarzucając Gołuńskiemu zaprzeczanie prawdzie. - To są słowa, które pan napisał.

Radni przegłosowali, że wyjaśnieniem działań byłego szefa magistratu zajmie się komisja rewizyjna. W całej sprawie pojawia się jednak jeszcze jeden wątek. Otóż Edmund Dunst, o czym można dowiedzieć się z oświadczenia majątkowego w BIP-ie, jest współudziałowcem NZOZ Kaszuby. W zajmowanym przez tę przychodnię budynku miałaby się pomieścić instytucja kartuskiego sądu.

Burmistrz Kartuz Mirosława Lehman zwróciła się do radcy prawnego gminy o sprawdzenie, na ile zobowiązujące dla obecnego szefa urzędu są ustalenia zawarte między gminą i sądem.

Do sprawy wrócimy.

j
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Guest - niezalogowany 2007-03-29 11:09:36

    Trzymam Cię za słowo co do gamonia ;-) ale tak całkiem serio to ja mam na myśli wyłącznie fakty. Mnie pomówienia nie interesują wcale! Na nieszczęście sama uczestniczyłam w niektórych z tych faktów aczkolwiek ja sobie do zarzucenia nic nie mam gdyż u mnie "słowo droższe pieniędzy" jak mawiali Kargul z Pawlakiem i nigdy nie musiałam swego słowa w tak ważnych kwestiach łamać. Niestety nasza Pani Burmistrz ma za nic własne słowo i wierzyć jej nie można.... Wiedzą o tym wszyscy Ci, którzy mieli okazję ją lepiej poznać :-) Co do artykułu to zastanawia mnie jedna kwestia..... a mianowicie czy sąd, który miał się przeprowadzić do ZOZu i sąd który zajmował się sprawą Staniszewa to ten sam sąd??? Z tego co słyszałam ale nie pamiętam dokładnie to sprawę Staniszewa przejęły jakieś grubsze sądy i grube ryby ;-) Zmierzam do pytania: Czy dzięki przekazaniu tego budynku MGG mógł uzyskać jakiekolwiek ulgi sądowe? Bo jeśli to są 2 różne sądy to twierdzę, że NIE. Jeśli jednak jest to ten sam sąd to sprawą niezwłocznie powinna się zainteresować prokuratura, ponieważ pachnie korupcją po każdej ze stron! Zarówno MGG jak i sądu. Poza tym mogłaby z tego urodzić się niezła afera ;-) I jeszcze jedna konkluzja...... Czy nie wydaje Ci się, że z tym Twoim głosowaniem coś jednak było nie tak? Czy naprawdę osiągnęliśmy już takie dno, że musimy z dwojga złego wybrać lepszego? Zastanawiam się czy ta przeciwwaga dla MGG jest jakimkolwiek usprawiedliwieniem dla poczynań Pani Burmistrz? Pozdrawiam serdecznie Kolego WK :-) [ Dodano: Pią 30 Mar, 2007 17:30 ] Szanowny WK :-) Czy brak odezwu z Twojej strony wynika z: 1) Konieczności pilego wyjazdu. 2) Braku woli dyskusji) 3) Braku argumentów ??? ;-) osobiście o punkt 3 bym Ciebie nie posądzała ;-) pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2007-03-29 10:33:36

    tyle ze chodzilo mi o zawartosc artykulu czyli tresc i Twoja opinie co do owej tresci.dla mnie byloby to ciekawe ,poznac zdanie osoby raczej jednostronnie krytykujacej jedna opcje .chodzi mi o to ,ze ciekawie pogadac z kims kto wie ,ze swiat ma 4 strony a nawet 8 a nie tylko 1 ...ta chora kobieta ta chora kobieta ta chora kobieta ja sie rowniez za wielkiego zwolennika pani Mirki nie uwazam ale glosowalem na nia z powodu ,ze kazdy lepszy od MGG.jak sie dowiem ,ze to zla kobieta jest to swoje tez skrobne ale musi byc cos wiecej niz pomowienia i "wez sobie idz i popytaj sam". na dzisiaj z pewnoscia uwazam ,ze trzeba dac Jej szanse albo na wielka kompromitacje albo moze chociaz na skromny sukces.bo takie gadanie za plerami to nie jest zbyt powazne.ze Ona to a Ona tamto. fakty sie licza i tyle chociaz moze oponenci maja racje? jak sie okaze ze mieliscie to nie omieszkam przypomniec wszystkim ze bylem gamoniem. kimkolwiek jestes calineczku to mi akurat jakby to powiedziec...plywa zabka . ot kolegi my forumowe.ale za mila rozmowe dziekuje.z milym zawsze milo pogadac. Szanowny Kolego Calineczka milego dnia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Guest - niezalogowany 2007-03-29 09:46:47

    Przestałam się już nawet przejmować, że ciągle mnie bierzecie za kogoś innego :lol: może to i lepiej, bo gdyby wyszło kim naprawdę jestem to by dopiero się zaczęło ;-) Powiem Ci Szanowny Panie WK, że wcale nie jestem zaślepiona nienawiścią do Pani Lehman. Myślę, że podobnie jak Ty staram się przyglądać władzy stojąc z boku i oceniać ją jak umiem najlepiej. To, że moje zdanie na temat ML nie jest najlepsze wynika z dwóch faktów.... Po pierwsze z oceny jej pierwszych posunięć, które zamiast zmierzać w kierunku pracy zmierzają w kierunku czystek w urzędzie i terroru, który uwierz mi, że tam panuje. Jednak najbardziej zasłużyła sobie na moją opinię na podstawie mojej wiedzy.... Nie lubię ludzi niehonorowych, którzy traktują innych jak śmieci i własne słowa mają za nic w imię osiągnięcia jakiś tam korzyści. Co do tego artykułu u góry, to przyznam, że słyszałam nawet o tym już wcześniej ;-) W końcu moja wiedza jest nieograniczona :lol: Nigdy nie napisałabym, że Grzegorz był święty :lol: bo nie był i świadczy o tym mnóstwo faktów, którym nie da się zaprzeczyć a o których wiem także sporo ;-) pozdrawiam ;-) ale imienia i tak Ci nie podam :razz:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości