Reklama

Sesja jakiej jeszcze w życiu nie widziałem

30/12/2005 16:16
Wczoraj nastąpił mój debiut na przodkowskiej scenie politycznej. Zawitałem na obrady XXV sesji tamtejszej Rady gminy. Przeżyłem szok, dosłownie oczom i uszom nie wierzyłem. I wcale nie było to wynikiem jakiegoś skandalu, wręcz przeciwnie, ale po kolei.

Bywałem na setkach sesji, sam jako radny zaliczyłem ich dużo, a potem jako relacjonujący zwiedzałem różne sale gminnych obrad rajców. Widziałem kłótnie, wręcz bijatyki, widziałem „nawalonych” jak mały autobus radnych. Słowem, widziałem wiele. W Przodkowie jednak zaskoczyła mnie atmosfera. Cisza, spokój, pełna zgoda i atmosfera wręcz rodzinna. Gdyby nie wystąpienie pana Mariana Hinca byłoby wręcz bajkowo. O wystąpieniu pana Mariana później. Radni zaakceptowali porządek obrad z dwiema poprawkami i zabrali się do roboty.

Szefowie komisji Rady zdali relację ze swej pracy i nie wnosili żadnych uwag co do projektów wnoszonych uchwal, za każdym razem chwaląc wójta.

Odnosiłem wrażenie, że śnię. Normalnie jak w bajce. Siedzący obok mnie kolega z innej redakcji poinformował mnie, że tak tu jest zawsze. I pewnie dobrze, gdyż jak wiadomo w takiej atmosferze pracuje się o wiele lepiej. Przykład kartuskiego samorządu pokazuje, że w kłótni zbudować się raczej da niewiele. Rajcy przodkowscy wprowadzili zmiany do tegorocznego budżetu, dokonali zmian w Planie Rozwoju Lokalnego Gminy i wysłuchali relacji z planowanych działań w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi i narkomanii. Plany te przedstawiła szefowa komisji gminnej, pani Marzena Krefta.

Radni podjęli również uchwałę w sprawie przystąpienia gminy do zagospodarowania odpadów komunalnych w Świerżynie, gmina Bytów. Treść tej uchwały przepisałem dosłownie z programu sesji i nie bardzo rozumiem jak można przystąpić do zagospodarowania odpadów, ale to pewnie źle sformułowane zdanie powoduje moje niezrozumienie. Jednak zdziwiła mnie i, o dziwo, jednego z radnych lokalizacja owego wysypiska. Przecież Bytów jest dość odległy, a to jak wiadomo pociągnie za sobą koszty. Może i tu nie rozumiem do końca istoty problemu, przecież równie dobrze można śmieci wysyłać do Krakowa czy Przemyśla i też się nic nie stanie.

Najważniejszą tego dnia była jednak uchwała dotycząca budżetu na rok następny. Głos zabrał wójt gminy, mgr inż. Andrzej Wyrzykowski, który omówił plany finansowe gminy, jak również zapewnił radnych, że tegoroczny budżet wykonany zostanie bez żadnych problemów. Pochwalił się, że gmina Przodkowo może poszczycić się największą ilością środków pozyskiwanych z Unii i za to gminie należy się chwała. Zwrócił również uwagę, że inne gminy tylko zazdroszczą, a zapominają nawet złożyć odpowiedni wnioski. I trudno się z wójtem w tej kwestii nie zgodzić. Burmistrz Kartuz woli kredyty, ale model przodkowski podoba mi się jednak o wiele, wiele bardziej. Może tak na nauki do Przodkowa?

Plany gminy są dość ambitne i życzę aby się spełniły. Należy jednak pamiętać, że unijne środki to tak naprawdę nasze, a Unia nie jest św. Mikołajem i prezentów nie rozdaje. Jednak chwała tym, którzy umieją wyciągnąć rękę po te pieniądze. Wójt pochwalił się także nowym nabytkiem samorządu, jakim jest samochód VW T5, z którego skorzystają mieszkańcy, a głównie ludzie chorzy. Większość środków pochodziła z PFRON i oby to auto służyło tym, dla których zostało zakupione. Budżet przyjęto jednomyślnie, jak i wszystkie inne uchwały podejmowane tego dnia. Takiej jednomyślności tylko pozazdrościć. Jednak zauważyłem, że radni są jakby zauroczeni postacią wójta, lub może się go boją?

Komicznym wydało mi się tłumaczenie szefa Komisji Rewizyjnej, który przed głosowaniem nad przyszłorocznym budżetem stwierdził tylko, że ma zaufanie do wójta i pani skarbnik, i nawet nie śmie dyskutować nad czymś co według niego jest doskonałe… Wysuwam więc wniosek, że budżet w Przodkowie „kupiono” w ciemno. Pan radny chyba zapomniał, że jest szefem najważniejszej komisji i nie na zaufaniu do wójta ma się opierać jego praca. Skoro jednak zaufanie bierze górę to po co ta Rada, chciałoby się rzec. Tylko do podnoszenia łapek? Niektórzy radni w Przodkowie nie bardzo chyba orientują się w tym o czym decydują.

Zabawne było zapytanie jednego z nich, podczas dyskusji nad uchwałą dającą uprawnienia szefa dla wójta przewodniczącemu Rady. Uchwała prosta, treść niezbyt długa, a jednak bardzo skomplikowana, dla niektórych. No cóż, nikt nie jest doskonały… Tylko szkoda, że ci niedoskonali decydują o naszym losie.

Podobno zawsze podczas ważnych uchwał wręcza się wójtowi kwiaty, tym razem odstąpiono od tej świeckiej tradycji. Niektórzy sądzą, że to za moją przyczyną, bo ja tylko na to czekałem. Kwiaty jednak otrzymał nowy sołtys z Załęża i oby życzenia, jakie otrzymał od władz gminy uskrzydliły go do tej ważnej w sumie pracy.

Głos zabrał także wiceprzewodniczący Rady, Ireneusz Drążkowski i jego wystąpienie było w pewnym momencie przezabawne. Dziękując wszystkim za wszystko, nie zapomniał szczególnie podziękować wójtowi, także za łaski… O jakie łaski chodzi nie wiem, ale z tego co pamiętam nie była to msza święta. No cóż, w Przodkowie lubią dziękować, a wójtowi przede wszystkim.

Ten rodzinny nastrój zepsuło zapewne wystąpienie ww. Mariana Hinca. Człowiek ten, którego cenię za odwagę i postawę, próbował zadać kilka „niewygodnych”, jak się później okazało, pytań wójtowi gminy. Zapytał między innymi o sprzedaż alkoholu, którą w swoim sklepie, jak mówił, prowadzi sołtys Smołdzina, w Radzie sprawujący funkcję szefa Komisji Rewizyjnej. Według pana Hinca należałoby sołtysowi zabrać koncesję już wielokrotnie za sprzedaż i spożycie w sklepie,ale jakoś nikt tego nie widzi. Zapytał też o remizę w Smołdzinie, której stan jest podobno opłakany, a którą także zarządza sołtys.

Interesowała go także sprawa Społecznego Komitetu Telefonizacji gminy, który działał kilka lat temu, a co do którego działalności są poważne zastrzeżenia (tematem tym zajmiemy się niebawem). Wójt lekko zdenerwowany, takie przynajmniej odniosłem wrażenie, na te pytania odpowiedział w sposób jakby wymijający, a niektórzy radni podczas wystąpienia pana Hinca opuścili salę obrad na znak… Sam nie wiem na znak czego, jedynie się domyślam. Pewnie na znak solidarności z wójtem, gdyż jak już wspomniałem krytyka w Przodkowie jest niemile widziana. Nie koniec było zabawnych elementów na tej sesji.

Starszy człowiek, podobno sołtys jednej z wsi, zabrał głos w imieniu …młodzieży, również dziękując wójtowi. Od tych podziękowań robiło mi się już mdło i na szczęście po dwóch godzinach, szef Rady obwieścił zakończenie obrad . Na koniec radni i zaproszeni goście udali się do pobliskiej restauracji na noworoczny toast. Czy było tam więcej do jedzenia i picia nie wiem, chociaż muszę podkreślić, że zapraszano nas piszących również. Jednak solidarnie przyjęliśmy zaproszenie i podziękowaliśmy za nie. Nie wiem czym kolega i koleżanki motywowali swoją odmowę, ale ja na takich bibach bywać nie cierpię i nie bywam, no chyba, że jako paparazzi…

Ogólnie sesja w Przodkowie była miła, radni tworzą jedną rodzinę, a wójta takiego jak w Przodkowie to tylko ze świeczką szukać… Takie odniosłem z tej sesji wrażenie. Jednak wrażenie to jedno, a prawda to drugie. Będę tam bywał częściej, a samorządowi w Przodkowie przyjrzę się bliżej, bo taki stan jest dla mnie dziwnie podejrzany.

JanuSzczepański
[email protected]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2006-01-04 20:19:54

    wczoraj spędziłem z panem Marianem ponad 20 h i do końca nie wiem o co idzie z tym "zapachem", chyba, że biega o to, że facet jest rolnikiem i czasami... wyskoczy gdzieś, prosto od swoich zwierzątek, ale to chyba żaden problem, znam innego gościa co to jest VIP-em i pracą się nie wykazał w życiu,a na mydło jakoś "mu brakuje", macie ludzie problemy - WK, chyba nie kumamy tego świata... 8) Wyrzykowo to fajne klimaty :P 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2006-01-04 17:55:10

    nikt im nic nie dal oni sami z siebie tak(bez wiaderka wazeliny sie nie ruszaja) ten typ tak ma ;) a co do Hincy -no to mischa zes ciezki zarzut postawil. nie pachnie facet fiolkami? a to rolnik jeden !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2006-01-04 17:48:12

    spox, ci panowie to pewnie ci, co piszą relacje o polityce asfaltowej itp., ja będąc na sesji, nie zauważyłem żadnych politycznych zagrań bo tam są , jak powiedział p.Marian Hinca, tylko "wyznawcy wójta" 8) 8) 8) to mi się tak spodobało - Wyznawcy Wójta, ciekaw czy on wie, że na tym Forum jest dla nas uciechą wielką? 8) 8) 8) :P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości