Reklama

Sesja prawie jak msza święta

13/03/2006 15:34
Były przeprosiny, zarzuty, mocne słowa, groźby, biblijne cytaty i kazanie niczym z niedzielnej mszy. Kolejny odcinek „Plebanii”?- zapytacie. Nie, to „tylko” XXXIII sesja Rady Miejskiej. A zaczęło się spokojnie, nawet nudnie. Jedynym elementem, który wywołał zaskoczenie, były przeprosiny w wykonaniu przewodniczącego Rady Wacława Czarneckiego. Dalej wszystko przebiegało zgodnie z porządkiem obrad. Zawiedli się nawet ci, którzy liczyli na „wytrzeszcz oczu” z powodu sensacyjnych faktów, jakie miał ujawnić Ryszard Duszyński.

Po interpelacjach, które przebiegły bez niespodzianek, radni zajęli się głosowaniem nad uchwałami. O dziwo, nawet w tej kwestii byli stosunkowo zgodni. Jednogłośnie podjęto uchwałę o przekazaniu 2 mln. zł z budżetu gminy na budowę ronda na skrzyżowaniu ulic Gdańskiej i Piłsudskiego. Wprowadzono też zmianę w tegorocznym budżecie gminy - w wydatkach uwzględniono zakup kolejnego samochodu dla osób niepełnosprawnych. Na ten cel ma zostać przeznaczone 35 tys. zł ze środków kartuskiego GOPS-u. Burmistrz uzasadniał to faktem, że w tym roku po raz ostatni mają być przyznane na ten cel dotacje z PFRON-u, a obecny pojazd jest już wiekowy i coraz więcej kosztują jego naprawy. Za głosowało 12 osób, a 5 wstrzymało się od głosu. Wszystkich mieszkańców ucieszy zapewne uchwała o utrzymaniu na ubiegłorocznym poziomie podatku dla KPWiK, dzięki czemu również ceny wody i kanalizacji nie zostaną podwyższone. W tej sprawie radni również byli zgodni - uchwałę przyjęto jednogłośnie.

Potem przyszedł czas odpowiedzi na interpelacje i tu rozpętała się burza. Burmistrz udowadniał radnym, jakoby wiedzieli o wszystkich krokach podjętych w sprawie budowy gimnazjum w Staniszewie. Twierdził, że po objęciu swojego urzędu, dokończył jedynie działania rozpoczęte przez poprzedni zarząd. Przytoczył dokumenty, mówiące że specyfikacja istotnych warunków zamówienia została zatwierdzona przez poprzednią Radę i podpisana przez Bogdana Zielińskiego. Z jego wypowiedzi wynika, że brakujące 200 tys. zł to wynik błędnego odczytania dokumentów. Według burmistrza, radni wzięli pod uwagę ostatni kosztorys z dnia 24 czerwca 2002 r., a nie wcześniejsze dokumenty i stąd różnice.

Na pytanie Wacława Czarneckiego o to, dlaczego nie zgłosił nieprawidłowości do prokuratury, odpowiedział, że ówcześni radni zrobili to, co powinni. Zdaniem Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego, radny Mariusz Kasprzak spisał po prostu nie te ceny. „Proszę liczyć się z tym, że wyciągnę konsekwencje wobec tych osób, które napisały do NIK-u i ABW. Nawet z powództwa cywilnego wytoczę proces, ponieważ jest to obrażanie takiej instytucji, jaką jest Urząd Gminy”- odgrażał się włodarz.” Ten urząd pracuje na wskroś uczciwie i przejrzyście” - dodał. Jeśli tak, to dlaczego jego pracownicy nie mogą udzielać żadnych informacji prasie? Dlaczego Mieczysław Gołuński uważa się za jedyną osobę uprawnioną do rozmów z dziennikarzami i do odpowiedzi na pytania komisji rewizyjnej? Sesja jakich wiele w mijającej kadencji. Hymny ku czci i ciągłe zapewnianie o swojej niewinności. Dopóki nie ma wyroków nie można nikogo obwiniać, to proste. Zastanawia jednak fakt, dlaczego każde działanie kartuskiego włodarza otoczone jest zawsze wielką tajemnicą i podejrzeniem o układy. Jak wiadomo sprawę Staniszewa rozpatrzy już inny szef kartuskiej prokuratury. Wg mnie ta sprawa nie jest czysta, a odgrażanie się co do osób mających wątpliwości może budzić jedynie śmiech i politowanie.

Najciekawszym punktem wystąpienia burmistrza była wypowiedź na temat artykułu sugerującego korupcję w kartuskim Urzędzie Gminy właśnie w związku z wspomnianą budową gimnazjum, który ukazał się niedawno w „Expressie kaszubskim”. Zarzutów Mieczysława Gołuńskiego wysłuchał osobiście redaktor naczelny tygodnika Janusz Świątkowski, który specjalnie w tym celu przybył na sesję. A było czego posłuchać... „Nigdy nie pokusił się (Janusz Świątkowski- dop. red.) o przyjście do Urzędu, żeby porozmawiać o tym, że chce wydawać gazetę. Tak robiły wszystkie inne gazety”- grzmiał burmistrz. Pytanie tylko, jakie gazety? Te służalcze, piszące w stylu „Burmistrz broni, burmistrz radzi....”? Albo mi się wydaje, albo powiało „komuną”? W dalszej części swego wywodu Mieczysław Gołuński wyłożył redaktorowi swoją interpretację prawa prasowego i rzetelności dziennikarskiej. „Szkoda, że w tym momencie gazeta staje się brukowcem”- mówił. Nawoływał też niektórych radnych do zastanowienia nad sobą. „Jeśli jesteś bez winy, to weź kamień i rzuć”- cytował Pismo Święte.

Jednak wszelkie słowa, jakie padły przyćmiło „radosne wystąpienie” zagorzałego fana burmistrza, Kazimierza Formeli. „Nienawidzicie burmistrza Gołuńskiego! Wasza nienawiść jest duża, zaciekła! Nienawidzicie i to jest wasz wielki ból! Dzisiaj o godzinie siedemnastej jest w Sianowie droga krzyżowa w języku kaszubskim, na którą się śpieszę i patrzę cały czas na zegarek. Was wszystkich zapraszam”- krzyczał z mównicy niczym ksiądz na niedzielnym kazaniu. Może radny Formela minął się z powołaniem? Bo ze swoją religijną gorliwością i skłonnością do prawienia kazań powinien chyba raczej zostać duchownym. Wszak Urząd Gminy to nie kościół i nie jest miejscem na tego typu zachowanie. Ale przynajmniej radny nie musi się obawiać, że będzie bezrobotny, jeśli nie zostanie wybrany na kolejną kadencję. Ze swoimi wszechstronnymi zdolnościami może zostać księdzem albo aktorem w brazylijskich serialach... „ Tutaj zostałem wychowany i tutaj prawie się urodziłem”- podkreślał z dumą. Cóż, „prawie” robi wielką różnicę...

Doszliśmy do wniosku, że najlepiej byłoby dla gminy, gdyby już było po wyborach. Smutne widowisko, smutne przemówienie, smutne postaci. A przecież to miasto i ta gmina czekają na cud. Na cud wyjścia z dołka, w jakim się znalazła. Ktoś zadłużył tą gminę i kiepsko nią zarządzał, a teraz próbuje się szukać winnych, tylko nie wśród swoich… Przecież w dalszym ciągu mówi się o kolejnych przysługach dla kolesi i pięknie położona działka na 3 Maja już niedługo ma trafić „we właściwe” ręce. Wszak wybory już niedługo…

Beata Szwichtenberg
Janusz Szczepański
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    trebor - niezalogowany 2006-03-15 22:05:29

    Nasuneła mi się taka oto myśl na temat "promocji po kartusku"... Może nie znam się na tyle na technikach PR i moze radni kartuscy sa dużo bardziej zaawansowani ode mnie w tym temacie i wyznają zasadę "nieważne jak byle by mówili" - w końcu nie o każdym mieście wielkości Kartuz znajduje sie wzmianka na antenie radia lub telewizji o ogólnopolskim zasiegu - jednak mimo wszystko nie wiem za bardzo czy właśnie o to chodzi...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    senior - niezalogowany 2006-03-15 20:04:09

    może nowy temat na forum PROMOCJA PO KARTUSKU

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2006-03-15 06:40:16

    zaczynam kochać MGG - a za co? sami pomyślcie 8) matoł niby a ...odwołują w tym mieście każdego powoli (z tego co wiem już się szykują następne czystki) a ten zawsze u steru, niezatapialny jak - ok, żartowałem , nawet Titanic poszedł 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości