Reklama

Sesja Rady Miejskiej Cisza przed burzą

05/03/2004 22:25
Zanim jednak doszło do sporów, podjęto uchwały w sprawach dotyczących zatwierdzenia taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków.
Zmieniono uchwałę z dnia 26 listopada 1996r. w sprawie określenia wysokości stawek opłaty targowej i unormowania niektórych innych spraw dotyczących tej opłaty w gminie Kartuzy /zmiana polega na tym, że w miejsce wyrazów „26 zł w stosunku miesięcznym za zajęcie 1m2 powierzchni poza boksem handlowym”, wpisano „26 zł w stosunku miesięcznym za zajęcie powierzchni o szerokości powyżej 70 cm poza boksem handlowym”.
Historycznym momentem, jak powiedział prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Kaszuby”, Piotr Wilczewski, była zgoda radnych na udzielenie bonifikaty przy sprzedaży na własność na rzecz SM prawa użytkowania wieczystego gruntu zajętego pod budownictwo mieszkaniowe.
Bonifikata udzielona przez radnych wynosiła 97%.

*Cisza na sesji, a burza po...
Podczas obrad radni z opozycji wystosowali do przewodniczącego Rady Miejskiej, Wacława Czarneckiego, pytania, które m.in. dotyczyły poglądu na ustanawiane przez burmistrza ulgi podatkowe, czy też wykonywania różnego rodzaju prac inwestycyjnych w gminie przez firmy radnych. Przewodniczący zapowiedział odpowiedź na te pytania w punkcie obrad: “Odpowiedzi na interpelacje cz. II”. Wszystko się wydawało jasne, dopóki obrady się nie zakończyły i jak zauważył Andrzej Pryczkowski, pan przewodniczący nie spełnił swej obietnicy. Odpowiedzi nie padły “Nie udzielanie nam odpowiedzi jest obrazem pana osobowości i rangi” - powiedział Jerzy Matkowski - “Pana zdanie jest bezwartościowe, w sposób arogancki nie odpowiada pan na zadane przez nas pytania”.
“Koalicji gratuluję, że wybrali takiego przewodniczącego Rady” - stwierdził radny Pryczkowski - “Obojętnie, czy jest się radnym czy nie, w pierwszej mierze jest się człowiekiem” - dodał. Radni z opozycji zapowiedzieli, że przez cały czas byli otwarci na współpracę, jednak ta szansa nie została wykorzystana. Poza tym padło oskarżenie, że pan Wacław Czarnecki jest na swoim stanowisku “dla 300 złotych więcej”. Radni z opozycji poczuli się zlekceważeni postawą przewodniczącego Rady.

*Kłopoty z ulicą?
Jedną z ważniejszych uchwał było nadanie nazwy nowej ulicy w mieście Kartuzy, która leży w kierunku północno – zachodnim od ul. 3-Maja na przedłużeniu ul. Hallera. Jedną z propozycji była nazwa “11 listopada”, która niestety nie znalazła poparcia w Towarzystwie Miłośników Kartuz.“To nie jest kiosk, to jest historia Kartuz.” - powiedział Leon Brylowski, przewodniczący TMK. - “ To jest dojazd, to nie jest ulica, ale ranga tej nazwy jest bardzo istotna”. Twierdził, że ze względu na historię Kartuz, powinna być nazwa “Górka Sądowa”. Radni przychylili się do życzenia mieszkańców. Uchwała została zatwierdzona 11 głosami “za”, 4 “przeciw”, a 3 osoby się wstrzymały od głosu.

*Złożył rezygnację
W związku z faktem, że radny Jan Kiedrowski został wybrany do Zarządu Rady, powstało wiele niejasności. Przedstawiciele Porozumienia Samorządowego, które pan Jan dotąd reprezentował, wcale z tego faktu nie są zadowoleni. Dlaczego? Wyjaśnił to radny Andrzej Pryczkowski:
“Chciałem powiedzieć, że ta sytuacja została stworzona przez pewne nienaturalne ruchy, które zostały wykonane w tej radzie. Skład Zarządu Rady został uzupełniony o radnego, który do tej pory należał do “Porozumienia Samorządowego”, pana Jana Kiedrowskiego , ale ponieważ przyjęte na całym świecie procedury mówią o tym, że jeżeli ktoś chce być przedstawicielem w Zarządzie tej Rady, to w takim układzie, panie przewodniczący, najpierw powinno być spotkanie z klubem, który desygnuje osobę na to miejsce, natomiast to co państwo zrobili, nie ma nic wspólnego ze współpracą . Wręcz należy to odebrać jako próbę rozbicia naszego klubu. Tak też rzeczywiście się stało. Mam wrażenie, ze kolejna osoba została zmanipulowana...” - powiedział radny.
Jak się okazało Jan Kiedrowski już 20 lutego złożył do przewodniczącego Rady rezygnację, której fragment brzmi: “Uznałem za stosowne zrezygnować z członkostwa w tym klubie. Decyzję swą motywuję tym, iż destrukcyjne działania niektórych członków nie pozwalają mi realizować programu przedwyborczego. Dziękuję za współpracę, będę radnym niezależnym, niezrzeszonym”.

* Zdaniem radnego...
„Matematykiem pan jest dobrym, ale logikiem żadnym”- skomentował radny Andrzej Borzestowski.

/E.K./
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości