Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to ciekawe. A dotychczas zastanawiało mnie , gdzie to podczas trwania Sesji Pan Radny często spaceruje, spoglądając na zegarek , spieszy ..... a to do szkoły. Oj chyba na pastowanie Radnego to On zabardzo nie ma czasu. Dodano przez Kobra <> w 2005-08-01 16:47 z [83.25.240.127]
Tym nauczycielem, który potrafi "obskoczyć" trzy szkoły jest Andrzej Borzestowski, radny Gminy Kartuzy. Przecież sam "chwalił się" na łamach prasy. Dodano przez Hans Kloss <> w 2005-07-01 11:48 z [83.25.175.84]
Ideą każdego zajęcia jest powołanie. Lecz często ludzie decydują się na jakiekolwiek zajęcie, które przynosi kasę a przede wszystkim stabilizację zawodową. <br /> <br /> Jest sporo zawodów gdzie w latach na przełomie lat 80/90 nie było chętnych np. policjant, strażak, itp. Dzisiaj wiele osób pcha się na te posadki, ale niestety tam też zrobiło sie ciasno.<br /> Więc gdzieś trzeba się wepchnąć. Kolejną ciepła dobra posadką stali się Radni, niektórzy z nich postanowili w ten sposób sobie dorobic do pensji nie będąc często świadomi konsekwencji podejmowania decyzji. Przecież im sie wydaje że robią dobrze.<br /> Następną grupą są nauczyciele. Zmieniono reformę, kazano dokształcać sie w celach uzupełnienia wykształcenia, a całe nauczanie zostało na boku... pretensje na wywiadówkach do rodziców że ich pociechy sie nie uczą - a kto powiedził, że zawód nauczyciela jest łatwy i przyjemny - tam też przydałoby się wiele zmian , w szkołach porobiły sie kliki, etaty dla swoich. Jeden nauczyciel potrafi nawet obskoczyć trzy szkoły !!! a ich etat to 16 godzin ( co niektórzy pracują po 2,5 etatu - naprawdę czy to jest powołanie ? )<br /> <br /> Co Państwo na to ? Dodano przez stały czytelnik <> w 2005-06-01 19:24 z [83.25.216.99]
Nie zrozumiał Pan. Księża nie muszą być wcale ubodzy. Wręcz przeciwnie - dobrze, żeby byli bogaci, a tym bogactwem dzielili się z ubogimi. Chyba jednak częściej widzę księży w towarzystwie bogaczy i establishmentu, aniżeli wśród ludzi potrzebujących, cierpiących... Może to tylko subiektywne odczucie, bo nie afiszują się z tą pomocą i wspieraniem ludzi będących w trudnej sytuacji życiowej. Dodano przez Realista <> w 2005-03-01 23:41 z [83.25.167.104]
Przyjęła się teraz taka myśl, że księza muszą być ubodzy i jak jakiś ma więcej w portfelu jest od razu jest zły. Proszę Państwa ksiądz też zarabia jak każdy człowiek, ale nie musi utrzymywać rodziny (poza wyjątkami :P). Ludzie szukają wad w księżach, żeby usprawiedliwić swoje. Dodano przez obserwator <> w 2005-03-01 23:02 z [80.48.139.167]
To bardzo celna opinia! Niestety, z ludźmi dobrymi nikt nie chce w obecnym świecie nawet rozmawiać, a co dopiero robić interesy. Jest to smutne, ale prawie wszyscy (nawet ci dobrzy) hołubią cwaniaków, ludzi z pieniędzmi, mających wpływy. Nawet księża od nich nie stronią, a wydawałoby się, że powinni być razem z ludźmi ubogimi!?! Dodano przez Realista <[email protected]> w 2005-03-01 22:47 z [83.25.167.104]
To prawda, że zła nie da się zwalczyć do końca, bo ludzie się do niego przyzwyczaili, bo w wielu sytuacjach zło jest na rękę... <br /> <br /> Ci, którzy starają się być dobrzy i trzymać się tej drogi uznawani są za niedostosowanych naiwniaków, którzy nie poznali jeszcze życia... W dzisiejszych czasach trudno być dobrym. <br /> <br /> Myślę, że to się nie zmieni, wręcz przeciwnie, będzie gorzej. Don Kichot walczył z wiatrakami, my, jeśli tylko będziemy chcieli codziennie w różnych sytuacjach możemy walczyć ze złem. Róznica jest taka, że zło istnieje, a wiatraków nie ma... Dodano przez obserwator <> w 2005-03-01 22:35 z [80.48.139.167]
Zła nie da się dobrem zwyciężyć. Tak jest tylko w bajkach i w Biblii. Im bardziej zło hołubimy, tym staje się gorsze. Ze złem trzeba walczyć, choć nigdy się z nim nie wygra do końca. Dodano przez Realista <> w 2005-03-01 22:18 z [83.25.167.104]
Czyżby Pan Realista nie lubił bajek !<br /> <br /> niestety wszyscy znalkeźliśmy sie w złej bajce - w pogonoi za pieniądzem pozbawieni zasad i moralności. I jak w każdej bajce jest dobre zakończenie z morałem. W związku z tym potrzbna jest postać , która nie boi się mówić że zło to zło ; jak kogoś krzywdzisz to żle robisz itp. Wychodzę z założenia iż zło należy zwalczać dobry, kiedy ktoś na ciebie krzyczy mów do niego spokojem. Zaręczam Panu, stosuję ten sposób od wielu lat i są tego efekty.<br /> <br /> Nie możemy być wszyscy jak Don Kichot. Dodano przez stały czytelnik <> w 2005-03-01 12:26 z [83.25.197.18]
Każdy widzi jaka jest rzeczywistość. Rządzi ten kto ma pieniądze. <br /> Ja nie mówię o tym, że chcę spokoju, chyba żle wyciągnął Pan wnioski.<br /> Uważam, że gazety jak najbardziej powinny docierać do prawdy i jak najszerzej o tym mówić, ale nie w obrażliwym tonie. Nie uczmy młodzieży , że w taki sposób należy argumentować, nie to jest rolą mediów.<br /> Niestety coraz częściej "wielkie " kooperacje mediów zatrudniają młodych, ambitnych dążących do kariery. <br /> .... i niestety potem nie raz można przeczytać "coś" co tak naprawdę można opisać w sposób również docierający do czytelnika.<br /> "Szanujmy się wzajemnie, a życie stanie sie prostsze " - to naprawdę nie kosztuje żadne pieniądze, a potrafi być miłe. Dodano przez stały czytelnik <> w 2005-03-01 12:16 z [83.25.197.18]
Podejrzewam, że Stały Czytelnik jest 80-latkiem, który na starość chciałby trochę spokoju. Pisząc o kartuskich gazetach lokalnych nie zna realiów. Nasze gazety są pokornymi barankami w stosunku do gazet, które ukazują się w innych rejonach Polski. Gdyby choć trochę znał specyfikę prasy, wgłębił się w jej rolę, a przede wszystkim wiedział o tych wszystkich szwindlach, których niestety nie można udowodnić, a tym samym napisać o nich, wówczas inaczej spoglądałby na rzeczywistość. Stały Czytelnik żyje jak postać z dobrej bajki. Z jednej strony to dobrze. Przynajmniej nie cierpi jego psychika. Czego oczy nie widzą, o to serce nie boli. Tacy właśnie ludzie - niestety - przyczyniają się do utrwalania nienormalności w tym kraju. Życzę równie dobrego samopoczucia w Nowym Roku. Dodano przez Realista <[email protected]> w 2004-30-12 13:25 z [83.25.180.37]
Widzę że temat wywołał jakieś zainteresowanie. Ogólnie zgadzam się ze stałym czytelnikiem. Ponieważ samo zbluzganie kogoś nic do sprawy nie wnosi, a jedynie pogarsza nasz wizerunek i ogólnie sami przez to robimy z siebie oszołomów, których nikt nie będzie w przyszłości słuchał. Krytyka musi zawsze mieć uzasadnienie i być konstruktywna. PS. głównie chodziło mi o wypowiedzi dotyczące burmistrza i tego że niechce wystąpić na czacie. Dodano przez shinkansen <> w 2004-30-12 09:54 z [83.25.146.249]
na tym polega rzeczywiście wolność ?<br /> <br /> To że mówi sie w domu, czy na imieninach to też jest wyrażana opinia publiczna, często wydaje sie że tylko w ścisłym gronie , a tak naprawdę nie jest. <br /> To jak kto wyraża swoje opinie możemy usłyszeć za pomocą naszych dzieci, które także stosuja " wolność słowa" a także poprzez tych którzy nie dokońca potrafią trzymać język za zębami.<br /> <br /> I to wcale nie jest w konsekwencjach takie hehe he ! Dodano przez stały czytelnik <> w 2004-29-12 21:22 z [83.25.230.34]
Co tu dużo pisać, jak będą karać za takie głupstwa w stylu " nie masz jaj", to nie będzie dobrze z wolnością (ogólnie) w Polsce. Obrażać publicznie nikogo nie można, jednak bez przesady. Temat dobry, musimy się czasem zastanowić co piszemy, a to czego nie powinniśmy mówić publicznie, nikt nam nie zabroni mówić w domu, na urodzinach i "u cioci na imieninach" hehe Dodano przez TGV hehe <> w 2004-29-12 20:26 z [83.25.159.135]
czyżby Burmistrz specjalnie urządził swoje urodziny w dzień sesji?<br /> <br /> Czyżbny się bał , że nikt nie przyjdzie, czy też zrujnował by swój budżet z powodu szampana? Dodano przez stały czytelnik <> w 2004-29-12 18:22 z [83.25.203.97]
Dyskusja nie polega na obrażaniu się wzajemnie. Jeżeli ktoś stosuje tego typu metody raczej sam ma do czynienia z zachwianiami natury psychiczno emocjonalnej.<br /> <br /> Podejrzewam, iz powodem jest to iż za pisanie zabierają sie ludzie młodzi, często bez wykształcenia w tym kierunku.<br /> <br /> Proszę spojrzeć , nawet na łamach naszej lokalnej prasy, też zdarzają się komentarze i tytuły obraźliwe. Ale spójrzmy tak naprawdę kto pisze artykuł? Dodano przez stały czytelnik <> w 2004-29-12 18:18 z [83.25.203.97]
Po pierwze gdzie to forum ! Muszę przez to pisać tutaj choć to nie jest związane z tematem, no może poniekąd. Ludzie, chcą nam zamknąć usta ! Poniekąd ;-)<br /> Cytat z Dziennika internautów<br /> " Prezydent Częstochowy doniósł do prokuratury na studenta, który krytykując jedną z jego decyzji w Internecie, napisał "prezydent pokazał, że nie ma jaj", podała kilka dni temu "Gazeta Wyborcza". Szybko pojawiło się jednak sprostowanie...<br /> Z treści nowego materiału wynika, że oskarżenie nie ma z prezydenckimi "jajami" nic wspólnego, a jego przedmiotem są inne obraźliwe treści. Jakie, nie podano, ale... prezydent Częstochowy rozmowie z "Gazetą Wyborczą" nie zaprzeczył poprzednim doniesieniom.<br /> <br /> Wiadomo za to na pewno, że doniesienie do prokuratury miało miejsce. Tadeusz Wrona, prezydent Częstochowy, doniósł na autorów obraźliwych komentarzy co do swojej decyzji w sprawie ograniczenia sprzedaży alkoholu. Postępowanie jest w toku. Za obrazę oskarżonym grozi rok więzienia.<br /> <br /> "To już nie pierwszy w Polsce przypadek, kiedy urażony opinią zamieszczoną w internecie urzędnik, zgłosił sprawę do prokuratury. Wcześniej doniesienie złożyła Bożena Ronowicz, prezydent Zielonej Góry. W tamtym przypadku, nie udało się jednak ustalić sprawcy obraźliwego komentarza." koniec cyt.<br /> Co wy na to drodzy internauci ? Dodano przez shinkansen <> w 2004-29-12 13:24 z [83.25.156.43]
jakość zdjęć. Wiem, że dużych pomieszczeniach mogą wychodzić nieco ciemniejsze, ale komputery i (nawet te bezpałatne jak IrfanView) programy potrafią co nieco. Dodano przez mikołaj <> w 2004-29-12 12:48 z [195.116.202.156]
A to ciekawe. A dotychczas zastanawiało mnie , gdzie to podczas trwania Sesji Pan Radny często spaceruje, spoglądając na zegarek , spieszy ..... a to do szkoły. Oj chyba na pastowanie Radnego to On zabardzo nie ma czasu. Dodano przez Kobra <> w 2005-08-01 16:47 z [83.25.240.127]
Tym nauczycielem, który potrafi "obskoczyć" trzy szkoły jest Andrzej Borzestowski, radny Gminy Kartuzy. Przecież sam "chwalił się" na łamach prasy. Dodano przez Hans Kloss <> w 2005-07-01 11:48 z [83.25.175.84]
Ideą każdego zajęcia jest powołanie. Lecz często ludzie decydują się na jakiekolwiek zajęcie, które przynosi kasę a przede wszystkim stabilizację zawodową. <br /> <br /> Jest sporo zawodów gdzie w latach na przełomie lat 80/90 nie było chętnych np. policjant, strażak, itp. Dzisiaj wiele osób pcha się na te posadki, ale niestety tam też zrobiło sie ciasno.<br /> Więc gdzieś trzeba się wepchnąć. Kolejną ciepła dobra posadką stali się Radni, niektórzy z nich postanowili w ten sposób sobie dorobic do pensji nie będąc często świadomi konsekwencji podejmowania decyzji. Przecież im sie wydaje że robią dobrze.<br /> Następną grupą są nauczyciele. Zmieniono reformę, kazano dokształcać sie w celach uzupełnienia wykształcenia, a całe nauczanie zostało na boku... pretensje na wywiadówkach do rodziców że ich pociechy sie nie uczą - a kto powiedził, że zawód nauczyciela jest łatwy i przyjemny - tam też przydałoby się wiele zmian , w szkołach porobiły sie kliki, etaty dla swoich. Jeden nauczyciel potrafi nawet obskoczyć trzy szkoły !!! a ich etat to 16 godzin ( co niektórzy pracują po 2,5 etatu - naprawdę czy to jest powołanie ? )<br /> <br /> Co Państwo na to ? Dodano przez stały czytelnik <> w 2005-06-01 19:24 z [83.25.216.99]