Ponad 20 właścicieli nieruchomości w gminie Sierakowice będzie musiało uiścić wyższą opłatę za odbiór śmieci. To mieszkańcy, którzy zadeklarowali, że będą segregować odpady, ale się z tego obowiązku nie wywiązują. Sierakowicki urząd dokładnie monitoruje cały system i upomina tych, którzy nie segregują, choć obiecywali, że będą.
W Sierakowicach niższe stawki za odbiór śmieci przysługują właścicielom nieruchomości, gdy odpady segregowane takie jak: papier i tektura, szkło, tworzywa sztuczne, metale i opakowania wielomateriałowe stanowią co najmniej 25 proc. objętości odebranych odpadów zmieszanych. Jak informuje urząd, selektywna zbiórka odpadów w nieruchomości prowadzona jest w sposób nieprawidłowy, jeżeli: wszystkie odpady komunalne trafiają do jednego pojemnika, selektywnie zbieranych odpadów jest mniej niż 25 proc. objętości wszystkich oddanych odpadów zmieszanych. Wówczas właściciel domostwa będzie musiał uiścić wyższą opłatę. Jeśli mieszkaniec nie dopełnił obowiązku segregacji, zostanie obciążony opłatą w takiej wysokości, jaką ponoszą właściciele nieruchomości niesegregujący odpadów.
Urząd prowadzi ścisły system monitoringu odpadów. Wprowadził go już, jako pierwszy w powiecie i jedna z niewielu gmin w Polsce w lipcu 2013 roku. Worki i pojemniki z odpadami oznakowane są naklejkami z kodem kreskowym.
- Firma odbierająca odpady odczytuje kody kreskowe, a jeśli nie ma naklejki zapisuje, co z danej posesji odebrała. Dane trafiają do naszego systemu informatycznego i co jakiś czas, zazwyczaj co pół roku robimy analizę tego, jak mieszkańcy segregują odpady - Mariusz Laska, kierownik Referatu Ochrony Środowiska.
W gminie Sierakowice odpady odbierane są z około 5 tys. posesji (tyle złożono deklaracji). Większość mieszkańców, bo ponad 90 proc. zdecydowała, że będzie segregować odpady, a co za tym idzie za śmieci płacić 50 proc. mniej.
- Przykładowo jeżeli przez pół roku w danym gospodarstwie ktoś zebrał przez dany okres 15 pojemników z odpadami, a do tego wystawił jeden, dwa worki z plastikami, to coś jest nie tak. Z pewnością dana osoba nie segreguje odpadów. Jeśli ktoś ma dużo odpadów zmieszanych to powinien mieć w odpowiedniej proporcji odpady segregowane. Jeśli u właściciela danej posesji, taka sytuacja zdarza się po raz pierwszy, wysyłamy do niego informację i upomnienie, jeśli jednak taki proceder powtarza się kilkukrotnie naliczamy dodatkową opłatę - taką jak dany mieszkaniec uiszczałby, gdyby nie zaznaczył w deklaracji, że będzie segregować odpady - informuje Mariusz Laska.
Urząd dotąd wysłał do mieszkańców około 60 informacji o nieprawidłowej segregacji. Prowadzi też ponad 20 postępowań w związku z uiszczeniem dopłaty za odpady niesegregowane.
- Segregacja nie kończy się na tym, że ktoś w deklaracji zaznaczy, że chce segregować odpady i potem tego nie robi. Staramy się, by segregacja była prowadzona należycie, bo gminy też muszą osiągać coraz wyższe poziomy segregacji. Nieosiągnięcie poziomów, grozi karami finansowymi, które później i tak obciążą system śmieciowy, a co za tym idzie także kieszenie mieszkańców - podkreślał Mariusz Laska.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze