W środę sierakowiccy radni debatowali nad raportem o stanie gminy i udzieleniem absolutorium wójtowi Tadeuszowi Kobieli z tytułu wykonania budżetu za rok 2020. Mimo kilku uwag radni ocenili pracę wójta jednogłośnie.
Budżet z roku 2020 gmina Sierakowice zamknęła po stronie dochodów kwotą 156.727.548,50 zł, co stanowi 101,70 proc. zakładanego planu. Wydatki ukształtowały się na poziomie 149.905.302,02 zł, co stanowi 94,9 proc. planu. Budżet zamknięto nadwyżką w wysokości 6.822.246,48 zł. Zadłużenie gminy na koniec roku wynosiło 40.660.000,00 zł i stanowiło 25,94 proc. wykonanych dochodów ogółem. Dług obejmuje zobowiązania z tytułu kredytów, pożyczek i wyemitowanych papierów wartościowych.
Na zadania inwestycyjne przeznaczono 26.825.415,94 zł (89,3 proc. planu). Z budżetu gminy na ten cel wydano 10,5 mln złotych, pozostałą kwotę pozyskano ze środków zewnętrznych - krajowych i unijnych. Wśród najważniejszych przedsięwzięć wymienić można: budowę stadionu lekkoatletycznego w Sierakowicach, budowę stanicy kajakowej i żeglarskiej wraz z drogą dojazdową w Gowidlinie i zakupem żaglówek, węzła integracyjnego ze ścieżkami rowerowymi na odcinkach Puzdrowo - Kawle oraz Sierakowice - Wygoda Sierakowska, a także ścieżek rowerowych w Kawlach i na trasie Kawle-Gowidliono. Sporą sumę pochłonęły inwestycje drogowe - przebudowa ulic Wyszyńskiego, Karczykowskiego i Piłsudskiego w Gowidlinie oraz Dębowej, Sportowej, Kopernika, Floriana i Chłopskiej w Sierakowicach, a także odcinka Tuchlino - Zarębiska i ul. Gryfa Kaszubskiego w Kamienicy Królewskiej. Dodatkowo 420.000 zł przekazano na budowę hospicjum stacjonarnego w Kartuzach.
Podczas dyskusji nad sprawozdaniem głos zabrał m.in. radny Paweł Staszek.
- Analizując sprawozdanie z wykonania, trzeba powiedzieć, że budżet został zrealizowany. Żałujemy jednak, że nie znalazły się w nim zadania, o które zabiegaliśmy i wcześniej prosiliśmy. To były drobne rzeczy. Nie możemy panu zarzucić, że nie wykonał pan budżetu. Nie wiem, czy ma znaczenie to, czy absolutorium udzielimy czy nie. Mam wrażenie, że głosowanie ma jedynie propagandowe znaczenie - mówił radny Paweł Staszek.
Z kolei radny Mariusz Labuda pytał o chodnik w Wygodzie Sierakowskiej. Miał prowadzić do ostatnich zabudowań i stanowić kontynuację nowo powstałej ścieżki rowerowej.
- Element dotyczący ścieżki pieszo-rowerowej do Wygody Sierakowskiej został zrealizowany. To był mój pomysł i tylko mój, by wyciągnąć ją do ostatnich zabudowań i zrobić to nawet ze środków własnych. Dokumentacja jest zrobiona, jednak czekamy na odpowiedni moment, bo na to zadanie przy drodze wojewódzkiej w tym momencie pieniędzy nie ma. Sam sobie strzeliłem w stopę mówiąc, że dobrze byłoby to zrobić, ale w odpowiednim momencie. Proszę spojrzeć na to od innej strony. Ja to zrobię, ale w swoim czasie, kiedy będą na to środki - odpowiedział wójt Tadeusz Kobiela.
Andrzej Klasa przypomniał o potrzebie budowy placu zabaw w Sierakowicach.
- Plan inwestycji jest ustalany na sesjach budżetowych. Czasami w nadzwyczajnych sytuacjach udaje się pozyskać środki niespodziewane i można je przeznaczyć na zadania nie ujęte w planie, ale i tak trzeba to zatwierdzić na sesji. Proszę nie zapominać, że to jest moje widzimisię, bo realizujemy to, co zaplanowała rada - mówił Tadeusz Kobiela.
Mimo uwag absolutorium za wykonanie budżetu udzielono jednogłośnie. Tadeusz Kobiela otrzymał również wotum zaufania za raport o stanie gminy.
Fot. UG Sierakowice
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po co utrzymywać te bandy klakierów ?
Jakoś droga na ul sportowej stoi w błocie! Przejechać autem nawet się nie da !
Wojtek mieszka w szklanej a ten to zastępca
Czas najwyższy ustąpić i dać się rozwijać gminie według koncepcji jakiegoś młodego tygrysa, ze świeżym spojrzeniem. Takie stare pryki nie są w stanie już zarządzać gminą według nowoczesnych standardów, bo mają spaczone stereotypami spojrzenie na dosłownie wszystko.
Gmina to mafia z wójtem gminy na czele
Gmina to mafia z wójtem gminy na czele
Może gmina zainteresowała się młodymi ludźmi którzy szukają pracy a nie mają samochodu. 0rzydalo by się jeszcze kilka połączeń wieczornych z Kartuz do gowidlina lub kamienicy żeby młodzi ludzie nie uciekali stąd tylko zostawali i płacili tutaj posadki.
Po co utrzymywać te bandy klakierów ?
Jakoś droga na ul sportowej stoi w błocie! Przejechać autem nawet się nie da !
Wojtek mieszka w szklanej a ten to zastępca