W środę w Kamienicy Królewskiej odbyło się drugie spotkanie konsultacyjne dotyczące nadania Sierakowicom praw miejskich. I podobnie jak podczas pierwszego, mieszkańcy nie usłyszeli tego, na co czekają od miesięcy: konkretnych argumentów „za” i „przeciw”, rzetelnych analiz, wyliczeń kosztów i korzyści. Zamiast tego wójt gminy Sierakowice Mirosław Kuczkowski skoncentrował się na krytyce mediów.
Powodem oburzenia wójta był materiał naszego portalu, który pokazał, że w konsultacjach biorą udział dzieci. Wójt uznał to za działanie naganne, krzywdzące i – jak sam mówił – „niezasługujące nawet na komentarz”. Przywoływał emocje, łzy dziewczynek i konieczność udzielania im pomocy psychologicznej. Problem w tym, że cała ta narracja omija sedno sprawy.
- Jeden z portali internetowych pokazał dwie dziewczyny, które głosowały. Dla mnie to było naprawdę bardzo przykre, bo jedna z tych dziewczyn płakała. Później była potrzebna pewna pomoc, również psychologiczna. Ktoś chciał nakręcić całą sytuację wokół tego, dlaczego dzieci głosują. Ustawa o samorządzie gminnym z 1990 roku jasno mówi, że każdy mieszkaniec ma prawo oddać głos. Media, które robią coś takiego, w mojej ocenie nie zasługują nawet na komentarz. Pokazuje się dziewczynki, które później w szkole płaczą i trzeba im udzielać pomocy. No bez przesady. Apeluję tutaj do niektórych mediów, w tym do tych, które to publikowały – bardzo proszę, żeby czegoś takiego nie robić - mówił wójt Mirosław Kuczkowski.Reklama
To nie media ustaliły zasady konsultacji. Zrobiła to rada gminy Sierakowice, uchwalając regulamin, który dopuszcza udział dzieci w ankietach konsultacyjnych. Nie „jacyś anonimowi urzędnicy”, nie dziennikarze, ale radni – na wniosek wójta – zdecydowali, że głos mogą oddawać nawet trzylatki. Choć ustawa o samorządzie gminnym nie precyzuje wieku mieszkańców biorących udział w konsultacjach, to właśnie rada gminy miała pełne prawo – i obowiązek – określić granice wieku. Tego jednak nie zrobiła.
Skoro więc obowiązujące lokalnie prawo dopuszcza głosowanie dzieci od trzeciego roku życia, trudno dziwić się mediom, że pokazują rzeczywistość taką, jaka ona jest. Media nie „nakręcają sytuacji” – one ją dokumentują. Pokazują konsekwencje decyzji samorządu. Próba przerzucania odpowiedzialności na dziennikarzy wygląda raczej na ucieczkę od niewygodnych pytań niż na troskę o dobro najmłodszych.
Tymczasem same konsultacje coraz częściej określane są przez mieszkańców mianem pośmiewiska. Podczas spotkań próżno szukać merytorycznej debaty. Brakuje danych, symulacji finansowych, analiz skutków uzyskania praw miejskich – zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Mieszkańcy wprost domagają się konkretów, a w odpowiedzi słyszą, że „nie ma czasu” na przedstawienie analiz.
Wójt co prawda powołuje się na istnienie analizy SWOT, jednak do tej pory nie została ona mieszkańcom przedstawiona ani nawet szczegółowo opisana. Nie wiadomo, czy dokument faktycznie istnieje, kto miałby go przygotować i na jakich danych się opiera. Skoro analiza ma stanowić jeden z argumentów przemawiających za uzyskaniem praw miejskich, to brak jej ujawnienia rodzi uzasadnione wątpliwości co do jej realnego istnienia. Trudno bowiem oczekiwać zaufania i merytorycznej dyskusji, gdy kluczowy dokument pozostaje jedynie w sferze deklaracji.
Zamiast rozmowy o przyszłości gminy, mamy więc publiczne nagany pod adresem mediów. Zamiast faktów – emocje. Zamiast odpowiedzialności za przyjęte regulaminy – oburzenie na ich skutki. A mieszkańcy nadal czekają. Na argumenty. Na analizy. Na konkrety. I na poważne traktowanie jednego z najważniejszych procesów decyzyjnych w historii Sierakowic.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podobno nie ma analizy SWOT. Czy któryś z redaktorów mógłby sprawdzić tą plotkę?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szczerze, czekam tylko na ten czas kiedy odbędą się ponowne wybory na wójta i radę gminy, mam nadzieje ze połowa z tych obecnych odpadnie
Jak połowa... wszyscy którzy sie wstrzymali juz nigdy nie powinni być w radzie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Podobno nie ma analizy SWOT. Czy któryś z redaktorów mógłby sprawdzić tą plotkę?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.