Wskutek czwartkowego wieczornego pożaru w jednym z budynków w Sierakowicach, spaleniu uległo poddasze wraz z wyposażeniem. Straty wstępnie oszacowano na około 80.000 zł. Rodzina potrzebuje wsparcia, by odremontować spaloną kondygnację domu.
Za nieco ponad miesiąc święta Bożego Narodzenia. Jest to więc dobra okazja, by pomóc osobom potrzebującym, a takowi bez wątpienia są pogorzelcy z Sierakowic.
- Prosimy Was o dar serca i mały gest solidarności z osobami z mojej rodziny która w czwartek doświadczyła wielkiej próby, jaką był pożar ich domu. W domu ośmioosobowej rodziny, w tym czworo dzieci zajęło się poddasze. Straty są ogromne. Mimo iż pożar udało się ugasić i uratować część domu to zniszczenia są bardzo duże. Część domu w której mieszkała rodzina obecnie nie nadaje się do zamieszkania. Wymaga generalnego remontu - apeluje rodzina pogorzelców.
- Jeśli tylko chcecie i możecie pomóc wpłacając choćby symbolicznie będziemy Wam wszyscy ogromnie wdzięczni. Z góry dziękujemy za piękne gesty Waszych Serc. Każda złotówka pomoże tej rodzinie wyjść z tej trudnej sytuacji - dodają bliscy poszkodowanych.
Wesprzeć rodzinę można za pośrednictwem platformy zrzutka.pl
Przypomnijmy, że w czwartek o godzinie 19.03 dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach otrzymał zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego w Sierakowicach przy ul. ks. Bernarda Łosińskiego. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów zastano pożar, który obejmował całą kubaturę pierwszego piętra obiektu i klatka schodową przedostawał się na strych.
Dzięki sprawnym działaniom strażakom udało się jednak ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia i zminimalizować straty, które ostatecznie sięgają około 80.000 zł. Spaleniu uległo bowiem pierwsze piętro budynku wraz z wyposażeniem. Wstępnie jako przyczynę podaje się zwarcie instalacji elektrycznej we frytkownicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja wpłacam na schronisko dla biednych piesków.
Pieski mają chociaż schronisko. Rodzina nie ma swojego dachu nad glowa ..
no to zobaczymy jakie z bata miłosierne katoliki są
Ehh niech kto nie wie jak jest niech nie komentuje i sie nie pogrąża.. Bat okazał wielkie serce dla wiadomości.. Pozdrawiam!
No to jest akurat mało medialne, więc sami "wicie, rozumicie".
Ja wpłacam na schronisko dla biednych piesków.
Pieski mają chociaż schronisko. Rodzina nie ma swojego dachu nad glowa ..
no to zobaczymy jakie z bata miłosierne katoliki są