Podczas ostatniej sesji sierakowickim radnym i sołtysom najwyraźniej dopisywały humory. Zamiast łez wzruszenia było dużo śmiechu i, oczywiście, wylewnych podziękowań. W części merytorycznej rajcy uchwalili plan zagospodarowania wsi Gowidlino oraz zdecydowali się na emisję obligacji. Osobiście udali się także obejrzeć najnowsze inwestycje, w tym zmodernizowane drogi.
Nieubłaganie zbliża się koniec bieżącej kadencji. W samorządach odbywają się ostatnie obrady radnych. Pożegnalny moment nadszedł także dla rajców gminy Sierakowice.
Nic dziwnego, że czwartkowa sesja przebiegała w niezwykle sympatycznej, spokojnej atmosferze. W większości podejmowanych uchwał radni byli jednomyślni. Było jednak kilka spraw, które pobudziły obradujących do dyskusji.
Jedną z nich była zmiana uchwały sprzed czterech lat o kryteriach przyznawania stypendiów dla najzdolniejszych uczniów. Zaproponowano, by stypendium należało się tym uczniom, których średnia ocen za semestr wynosiła 5,0. To więcej niż było do tej pory. Radny Witold Sildatk zwrócił jednak uwagę, że nie każdy wybitnie zdolny młody człowiek będzie w stanie przeskoczyć tak wysoko ustawioną poprzeczkę.
- Młodzież uzdolniona to nie tylko taka, która osiąga wysokie wyniki w nauce. Uzdolnieni mogą być również młodzi sportowcy. Tymczasem sportowcy muszą ćwiczyć nawet po kilka godzin dziennie. Po zajęciach lekcyjnych spotykają się na SKS-ach i treningach. Nie mają więc już tyle czasu na naukę i trudniej będzie im zdobyć średnią ocen 5,0. Jeśli jednak są laureatami zawodów na szczeblu ogólnopolskim czy choćby wojewódzkim, bo i to ogromny sukces, warto ich nagrodzić - przekonywał Sildatk.
Po krótkiej wymianie zdań zdecydowano jednak podjąć próbę podniesienia kryterium ocen.
- Sprawdzimy, jak funkcjonuje system wręczania stypendiów po tej zmianie, a później ewentualnie będziemy wprowadzać dodatkowe poprawki - stwierdził Zbigniew Suchta.
Tego dnia podjęto również uchwałę o emisji obligacji. Emitowanie obligacji stało się w całej Polsce popularnym sposobem pozyskiwania środków finansowych, zwłaszcza na inwestycje. Nie jest tajemnicą, że inwestycje unijne wymagają wyłożenia wkładu własnego z budżetu, a nie każdy samorząd na to stać. Obligacje nie wchodzą w procent zadłużenia budżetu, są zatem bezpiecznym rozwiązaniem dla tych gmin, powiatów i województw, które nie mogą pozwolić sobie na zaciąganie wysokich kredytów.
Mieszkańców Gowidlina z pewnością ucieszy wiadomość, że po długich latach starań udało się przygotować plan zagospodarowania przestrzennego dla ich miejscowości. Sprawa przeciągała się z powodu problemów z inwestorami i ochroną środowiska.
- O plan zagospodarowania przestrzennego wsi Gowidlino walczymy od trzech lat i wreszcie się udało. Trwało to tak długo z powodu licznych utrudnień, jakie napotykaliśmy. Ostatecznie jednak postanowiliśmy ominąć te sprawy, których nie udało się uwzględnić. Plan zagospodarowania nie dotyczy więc na przykład okolic jeziora, ponieważ nie uzyskaliśmy zgody agencji rolnej - tłumaczył Zbigniew Suchta.
Plan przedstawiła obecnym Magdalena Gzella, projektant z gdańskiego biura. urbanistycznego. Jak twierdzi, to najlepsza z możliwych propozycji.
Na sesji nie zabrakło miłych akcentów. Obecna na sali obrad starosta kartuski Janina Kwiecień opowiedziała o sukcesach mijającej kadencji i o tym, czego udało się dokonać wspólnymi siłami powiatu i gminy.
Na inwestycje drogowe w Sierakowicach powiat przeznaczył 3 mln 800 tys. zł. O połowę więcej, bo łącznie aż 6 mln 700 tys. złotych wyłożono na Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Sierakowicach, której podmiotem prowadzącym jest właśnie powiat. Sport i kultura pochłonęły około 200 tysięcy złotych - w samym roku 2010 był to wydatek rzędu 34 tys. 600 zł.
Za aktywną współpracę w minionych czterech latach dziękował staroście wójt Sierakowic Tadeusz Kobiela. Były kwiaty, serdeczne uściski i życzenia powodzenia w zbliżających się wyborach.
Także wójt został wyróżniony oficjalnymi podziękowaniami. W imieniu całej rady przewodniczący Zbigniew Suchta wręczył mu zalakowany zwój ozdobnego papieru z cytatem: "Kto ojczyźnie swej służy, sam sobie służy". Tadeusz Kobiela natomiast przygotował dla wszystkich radnych oraz wszystkich sołtysów kolorowe torby z upominkami.
Po tej niewątpliwie sympatycznej części obrad radni wraz z zaproszonymi gośćmi i wszystkimi chętnymi wybrali się podstawionym autobusem na wycieczkę po okolicy. Trudno byłoby to jednak nazwać relaksem - rajcy objeżdżali wszystkie większe inwestycje, jakie udało się wykonać w roku 2010. O tym jednak napiszemy w kolejnych artykułach.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze