Reklama

Sierakowice. Radni w obronie wójta. Sprzeciwiają się zmianom ordynacji wyborczej

Sierakowiccy radni niemal jednogłośnie wyrazili swój sprzeciw wobec planów reformy ordynacji wyborczej. Głównym jej założeniem ma być wprowadzenie dwukadencyjności prezydentów, burmistrzów i wójtów i zaliczenie na ich poczet kadencji, które już odbyli. Co poskutkowałoby niemożliwością ponownego startu w wyborach wójtowi Tadeuszowi Kobieli. Od głosu wstrzymał się jedynie radny Henryk Labuda, który uważa, że działania rządu w tym zakresie są słuszne.

Samorządy w całej Polsce podejmują kroki, by powstrzymać planowaną przez Prawo i Sprawiedliwość reformę ordynacji wyborczej. Zgodnie z założeniami zmiany, a więc wprowadzenie dwukandencyjności włodarzy gmin i miast oraz zaliczenie na ich poczet kadencji, które już odbyli, miałyby obowiązywać już od przyszłorocznych wyborów samorządowych.

W związku z tym przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP Marek Olszewski wystosował do wszystkich gmin w Polsce apel, by radni w formie uchwały wyrazili swój sprzeciw wobec planowanych zmian. Uchwałę w obronie samorządności we wtorek przyjęli radni gminy Sierakowice.

- Sprawa nie dotyczy tylko kadencyjności, o czym mówi się w mediach, ale najpewniej ma szerszy zamysł. Tego, jak ma wyglądać projekt ustawy, nie wiedzą nawet wszyscy posłowie. Jest to objęte jakąś tajemnicą. Warto przypomnieć, że Polska jest jednym z sygnatariuszy Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego, która podpisana została ponad 20 lat temu - podkreślał wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela.

- Z wprowadzeniem kadencyjności można się zgodzić, natomiast w kwestii działania prawa wstecz, już nie. Tak się dzieje się w krajach, gdzie występuje dyktatura, a więc w Rosji i na Białorusi. Szczególnie chodzi o próbę ograniczenia konstytucyjnego biernego i czynnego prawa wyborczego. Prawa czynne i bierne ogranicza się w sytuacji, kiedy wprowadza się stan wojenny lub ktoś jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu - kontynuował.

Wójt zwrócił się więc do radnych o podjęcie apelu, który ma zostać przesłany do prezydenta, premiera oraz marszałków sejmu i senatu.

- Jeżeli są wam bliskie ideały samorządu, ważne są dla was dokonania tych 27 lat, winniśmy zająć jednoznaczne stanowisko i wystąpić do prezydenta, premiera i marszałków sejmu i senatu z prośbą o refleksję, aby nie podważali istoty ustroju państwa - apelował wójt Tadeusz Kobiela.

Radni niemal jednogłośnie przyjęli uchwałę. Od głosu wstrzymał się jedynie radny Henryk Labuda.

- Wstrzymałem się od głosu, bo nie chce mieszać się w politykę. Niech rząd robi, to co robi. To jest dla nich. Popieram działania rządu - skomentował radny Labuda.

Dodajmy, że w przypadku nowelizacji ustawy o samorządzie terytorialnym w obecnie prezentowanym kształcie, biernego prawa wyborczego podczas wyborów samorządowych w 2018 roku poza wójtem Sierakowic, pozbawieni byliby także włodarze gmin Sulęczyna, Przodkowa, Somonina i Stężycy.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Qrde Mol - niezalogowany 2017-03-25 20:08:12

    MatiHon ty nie wiesz co piszesz.Proszę zapoznaj się z stanem faktycznym, jeśli chodzi Słupsk, a nie powtarzaj bzdur które usłyszałeś w lewackich mediach ( tvn, wyborcza, fakty czy jakieś inne niemieckie media)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MatiHon - niezalogowany 2017-03-25 07:21:49

    A co do "pedalstwa" wolę żeby rządził gej jak w Słupsku (chyba najlepiej zarządzane miasto w Polsce które już wychodzi ze spirali zadłużenia pozostawionego po poprzednikach - Pisowskich zresztą), niż jakiś mściwy, plujący jadem i nienawiścią do całego świata cywilizowanego Gnom. A "inne zboczenia" są domeną Kościoła katolickiego a ten Gnom jest właśnie na ich usługach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MatiHon - niezalogowany 2017-03-25 07:16:46

    Stan chyba na Białorusi nie byłeś, ja podróżuję trochę motocyklem po europie i miałem okazję przebywać na Białorusi kilka dni u znajomych, jakoś sytuacji w kraju rządzonym autorytarnie nie chwalili. Śledząc to co się dzieje w Polsce zauważam co raz więcej analogii w stosunku do Białorusi. Jakoś wszystko czego się Polacy dorobili pochodzi z czasów kapitalizmu więc nie chcę już powrotu do komunizmu, a prezesowi widać marzą się dawne czasy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości