Kartuski urząd gminy wspólnie ze starostwem powiatowym przygotowuje projekt Zintegrowanego Systemu Teleinformatycznego, który pomieści nie tylko telefonię, telewizję, internet, ale także umożliwi bezpośrednią wymianę danych między urzędami gmin, monitorowanie środowiska i bezpieczeństwa na ulicach, a nawet sterowanie światłami na skrzyżowaniach. Radni z Sierakowic nie czekając na powstanie tak dużej platformy, chcą sami zainstalować kamery na ulicach wioski.
Według Elżbiety Gończ, wiceburmistrz Kartuz pieniądze na stworzenie rozbudowanego systemu, do którego mogłyby włączyć się wszystkie gminy powiatu, można pozyskać z Europejskiego Funduszu Społecznego na lata 2007-2013.
- Projektowanie systemu zaczyna się od inwentaryzowania istniejących elementów infrastruktury, po to by jej nie dublować, nie zakłócać i nie marnotrawić wcześniej poniesionych nakładów - twierdzi Elżbieta Gończ.
Zastępca burmistrza gminy Kartuzy przewiduje, że złożenie wniosku poprzedzi duża liczba konsultacji z uczestnikami projektu. Tymczasem w Sierakowicach radni doszli do wniosku, że już teraz sami zaczną budować sieć monitoringu, która poprawi bezpieczeństwo na ulicach wioski. Na sesji budżetowej w marcu zamierzają głosować przeznaczenie na ten cel 70 tys. zł.
- Na razie mówi się u nas o tym hasłowo, ale jest zgoda co do tego, że system kamer jest Sierakowicom potrzebny - mówi Piotr Węgierski pracownik urzędu.
Zgodnie z pomysłem radnych, obraz z kamer zainstalowanych za parę miesięcy w centrum i przy ołtarzu papieskim, będzie docierał do sierakowickiego komisariatu policji. W Kartuzach informacja, że Sierakowice jako pierwsze wprowadzą u siebie monitoring, została przyjęta ze spokojem. "Wszystkie inwestycje podejmowane przez poszczególne gminy, które mają charakter tworzenia lokalnych elementów ZST nie stoją w kolizji z tymi zamierzeniami." - przekonuje Elżbieta Gończ.
j
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze