Reklama

Sierakowicka Biedronka. Wójt idzie do sądu po sprawiedliwość

W wywiadzie udzielonym dla Portalu Samorządowego wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela, zapowiada, że sprawa sierakowickiej Biedronki znajdzie swój finał w sądzie. Nie godzi się na zamiecenie jej pod dywan, tłumacząc, że jeśli prawo krajowe nie chroni małego lokalnego handlu, to nie znaczy, że samorząd powinien z czystego wygodnictwa czynić podobnie.

Do niedawna, gmina Sierakowice była jednym z ostatnich bastionów bez dyskontów w kraju. Jej władze, z wójtem na czele, przez wiele lat opierały się przed wpuszczeniem na swój teren sklepów wielkopowierzchniowych. Nieszczęśliwie dla nich we wtorkowy poranek pierwszy market sieci Biedronka w Sierakowicach został otwarty.

Wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela, w wywiadzie udzielonym Portalowi Samorządowemu, twierdzi jednak, że nie czuje się przegrany.

- Trudno czuć się przegranym skoro ma się przeciwko sobie zarówno duży międzynarodowy koncern, który stoi za siecią Biedronka, jak i starostwo powiatowe w Kartuzach. O ile zazwyczaj urzędnicy starostwa, szczególnie wydziału budownictwa, są aż do przesady skrupulatni i wnikliwie badający każde pismo i sprawę mającą zakończyć się decyzją, to w tym przypadku takiej wnikliwości zabrakło. Bagatelizowali nasze wnioski dotyczące uznania nas stronę, jak i wstrzymania wykonania decyzji do czasu wyjaśnienia sprawy. Widać było jakąś dziwną przychylność z ich strony względem pomysłu budowy Biedronki - mówił w wywiadzie wójt Sierakowic.

Ta "dziwna przychylność" oraz to, że Tadeusz Kobiela, dowiedział się, że prezesem jednej ze spółek będących właścicielami obiektu, w którym ma powstać Biedronka jest Tomasz Kwiecień - syn starosty kartuskiego, spowodowały, że wójt Sierakowic zarzucił staroście naruszenie zasady bezstronności podczas wydawania zgody na rozbudowę obiektu, w którym ma powstać Biedronka. Dodatkowo decyzję o pozwoleniu na rozbudowę, a także przeniesieniu go z jednej spółki na drugą, postanowił zaskarżyć do wojewody. Jednak zarzuty te, dotyczące pozwolenia na rozbudowę i stronniczości, wojewoda uznał za bezpodstawne i nie dopatrzył się żadnych uchybień w decyzjach.

Jak jednak tłumaczy w dalszej części wywiadu Tadeusz Kobiela, sprawa wcale nie jest zakończona. Zapowiada bowiem, że znajdzie ona ciąg dalszy w sądzie.

- Będziemy po prostu domagać się tego, aby respektowanego było prawo. Z chwilą otwarcia Biedronki nastąpiło zwiększenie ruchu samochodowego. Przypominam, że to miejsce przy skrzyżowaniu dróg wojewódzkich. Już i tak było tam ciasno, a teraz czekają nas ciągle korki i komunikacyjny paraliż. Do tego oczywiście trzeba dodać kwestie bezpieczeństwa. Przypominam też, że w bezpośrednim sąsiedztwie sklepu jest park kulturowy. Znajduje się w nim oryginalny ołtarz papieski, czyli dziś już relikwia oraz drewniany kościółek - nasz jedyny zabytek. Dlatego przed rozpoczęciem inwestycji powinna zostać przeprowadzona analiza ruchu i potencjalnych zagrożeń w obrębie tego skrzyżowania. Nie zrobiono tego. Uważam, że naruszono prawo budowlane i prawo o ruchu drogowym - mówi Tadeusz Kobiela dla Portalu Samorządowego.

Jak dodaje, nie zamierza zaakceptować stanu takim, jaki jest i zamiatać sprawy pod dywan dla "świętego spokoju".

- Skoro prawo krajowe nie chroni małego lokalnego handlu, to nie znaczy, że samorząd powinien z czystego wygodnictwa czynić podobnie. A w tym przypadku starano się na siłę nie uznawać naszych jakichkolwiek racji. Pomimo to resztką nadziei wierzę, że jednak żyjemy w państwie prawa - dodaje wójt gminy Sierakowice.

źródło: Portal Samorządowy
oprac. MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wiza - niezalogowany 2016-01-19 20:42:18

    Każdy ma prawo do swego zdania-i tu sprawdza się powiedzonko"mściwy jak Kaszub".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    okruszka - niezalogowany 2016-01-19 17:25:39

    Tylko że większość tych Pań jest przeniesiona z innych Biedronek! Więc bardzo mało tych nowych zatrudnień.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kaszub7 - niezalogowany 2016-01-19 10:52:41

    6-14, 14-22 gdzie jest deficyt pracowników? Jak masz okazje to porozmawiaj z aktualnym lub byłym pracownikiem Biedronki a Ci powie jak mają " lekko". WIZA widzę posiadasz zeznania podatkowe wszystkich z Sierakowic co wiesz ilu jest zamożnych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości