Reklama

Sierakowicka gmina uratuje zabytek. Rekonstrukcja kościółka sprzed 1810 roku

06/05/2008 11:07
W centrum Sierakowic stoi kościół św. Marcina. Ciekawa to świątynia, gdyż w połowie jest murowana, a w połowie drewniana. Ta druga część najprawdopodobniej powstała jeszcze przed 1810 rokiem, zaś część murowaną wybudowano w 1904 roku. W tym roku ruszy rozbudowa kościoła, a zabytkowa część drewniana zostanie przeniesiona i zrekonstruowana.

Dopiero kilka lat temu drewniana część kościoła trafiła na wojewódzką listę zabytków, m. in. dlatego, że znalazły się tam wyjątkowe rozwiązania ciesielskie, których dzisiaj mistrzowie tej profesji już nie stosują. Jako zabytek jest jedynym tego typu obiektem w sierakowickiej gminie.

Parafia się rozrasta i pomyślano o rozbudowie kościoła, tym bardziej zasadną, iż prawie 200-letnia część drewniana jest w coraz gorszym stanie. Na to jednak nie chciał wyrazić zgody wojewódzki konserwator zabytków. Rozpoczęto z nim długie i żmudne negocjacje. W końcu postawił warunek – będzie rozbudowa, ale stara część drewniana zostanie przeniesiona w inne miejsce.

Zamierzenia są ambitne. Gmina chce bowiem odrestaurować zabytkowy kościółek. Część drewniana będzie rozebrana, zinwentaryzowana i zrekonstruowana wedle pierwowzoru, a to oznacza, że trzeba będzie jeszcze dobudować wieżę. Tak „odświeżony” zabytek posadowiony zostanie w tzw. księżym ogrodzie, czyli około 70 metrów od miejsca, w którym aktualnie się znajduje. Całe przedsięwzięcie planuje się wykonać w ciągu trzech lat. Rozbudowa ceglanej części kościoła św. Marcina rozpocznie się jeszcze w bieżącym roku. Tym zadaniem zajmie się parafia.

- Żadna parafia nie jest w stanie jednocześnie budować dwóch kościołów – powiedział Tadeusz Kobiela, wójt sierakowickiej gminy. - W sukurs przyszły nam przepisy, a dokładnie znowelizowana rok temu ustawa o ochronie zabytków. Jeżeli obiekt jest zabytkowy (wpisany co najmniej na listę wojewódzką), wówczas samorząd – gdy uzna to za stosowne – może wspomóc finansowo takie przedsięwzięcie. Liczymy także na możliwość dofinansowania unijnego. - Radni również uznali, że należy dołożyć starań i troski, by ten zabytek zachować – dodał wójt. - Jest to przecież ogniwo łączące pokolenia.

To co teraz się tworzy, będzie zalążkiem swoistego parku kulturowego, który jest inną formą ochrony zabytków. Należeć do niego będą kościół rozbudowywany i zrekonstruowany, ołtarz papieski oraz kaplica rodziny Łaszewskich, dawnych właścicieli Sierakowic.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zorobabel - niezalogowany 2008-05-06 15:08:27

    gmina ma za dużo pieniedzy... wiec bierze na siebie koszty związane z troską o nie swój zabytek, a proboszcz - ma kłopot z głowy i okazałą siedzibę w centrum wsi... takie rzeczy tylko w Sierakowicach - wszak powiatowy konserwator podlega pani Staroście, a pani Starosta - wspomnianemu proboszczowi :neutral:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości