Reklama

Słowne przepychanki na sesji w Somoninie

Na czwartkowej sesji panowała napięta atmosfera. Już w pierwszych minutach podczas czasu wyznaczonego na interpelacje, radni zarzucili wójta dziesiątkami problemów. Wśród nich główną bolączką były drogi i oświata.

Obrady zanosiły się na całkiem krótkie, w programie przewidziane były bowiem jedynie cztery uchwały. Okazało się jednak, że najważniejszym punktem sesji stały się interpelacje i wolne wnioski.

Radni mieli sporo do powiedzenia. Najdłuższą listę spraw przygotował wiceprzewodniczący Janusz Kocur. Zwrócił uwagę miedzy innymi na potrzeby licznych inwestycji w placówkach oświatowych w gminie.

- W szkołach wciąż jest wiele do zrobienia. Mieliśmy możliwość pozyskania dofinansowania od marszałka województwa pomorskiego, ale takiego wniosku nie złożono. Zamierza likwidować się klasy integracyjne, ponieważ są kosztowne w utrzymaniu, ale przecież w takim wypadku gmina straciła subwencję. Co więcej, takim dzieciom przysługuje potem nauczanie indywidualne, a jest ono droższe. Poza tym od lat mówi się o tym, że w Goręczynie potrzebne jest przedszkole. W Somoninie natomiast - sala do ćwiczeń gimnastycznych, ponieważ dzieci ćwiczą na korytarzu - przypomniał.

Radny Edmund Armatowski poparł stanowisko kolegi z rady.

- Także szkoły w Egiertowie i Borczu wciąż czekają na swoje sale gimnastyczne. Niektóre placówki potrzebują remontu. Kilkanaście miesięcy temu przeprowadzono remonty w szkole w Połęczynie, ale jaki był sens tych remontów, skoro okazuje się, że do szkoły chodzi tak mało dzieci, że być może placówka jest niepotrzebna? - pytał radny Armatowski.

Sporą bolączką okazał się także stan dróg w gminie. Po zimie wiele z nich jest popękanych i dziurawych, a asfalt zapada się na poboczach. Wśród wypowiedzi pojawiały się nazwy różnych tras, jedną z nich była droga w Wyczechowie, na którą uwagę zwrócił radny Zbigniew Nadolski.

Mówiono także o zniszczonych przystankach autobusowych, zaśmieconych poboczach i lasach oraz o wywozach elektrośmieci i wielkogabarytów, bo, jak twierdził Janusz Kocur, terminy wywozu nie są dostatecznie rozpowszechniane, przez co mieszkańcy są niedoinformowani.

Wójt Marian Kryszewski długo odpowiadał na przedstawione interpelacje. Stwierdził ponadto, że sporą część problemów "odziedziczył" po rządach swojego poprzednika, Mieczysława Flisikowskiego.

- Nieprawidłowo wykonane inwestycje to sprawy, z których tłumaczyć powinni się radni minionych kadencji, bo to oni decydowali o ich rozpoczęciu. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że staram się na bieżąco doprowadzić do porządku wszelkie niezakończone sprawy. Natomiast rozwiązania problemów oświaty szukać będziemy poprzez rozmowy z dyrektorami szkół - oznajmił.

Radni nie wydawali się usatysfakcjonowani taką odpowiedzią.

- Nie odpowiedział pan na sporą część interpelacji - stwierdził wiceprzewodniczący Kocur.

- Proszę zatem wskazać, co pominąłem. Poza tym na sporą część pytań, które dziś padły, odpowiadałem już na komisjach, a nie sądzę, by teraz był odpowiedni czas i miejsce na spory - uciął włodarz.

Niezadowolony był także radny Zbigniew Nadolski.

- Zawsze pana szanowałem, ale gdy usłyszałem, że podrzucam panu kukułcze jajo, poczułem się nieco urażony. Pytałem o drogę w Wyczechowie w imieniu mieszkańców. Tymczasem usłyszałem, że za zły stan tej trasy odpowiadają radni minionej kadencji. Nie wydaje mi się, by było winą mieszkańców, czy moją, że ta droga jest zepsuta - powiedział.

- Nie chciałem nikogo urazić - zapewniał wójt Kryszewski.

Na sali dały się słyszeć głosy, że tak licznych interpelacji nie zgłaszano tutaj już od dawna. Wyglądałoby na to, że wójt Somonina z sesji na sesję zyskuje coraz większą opozycję.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dracula - niezalogowany 2011-04-12 09:17:54

    Zgadza się, o dziale budownictwa w gm. Somonino nie słyszałam jeszcze dobrej opinii. Zdecydowanie przydałaby się rotacja pewnych pracowników.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    małgorzata - niezalogowany 2011-04-12 07:54:02

    @ewka: to prawda powinni zwolnic połowę załogi bo albo robią minę jak ktoś wejdź coś załatwić że na wejściu zastanawia się czy czasem nie ma wyjść i zostawić wszystko bez załatwiania jakiejkolwiek sprawy albo zajmują się plotkami i zamiast pomagać robią pod górkę prawie każdemu petentowi.Pani wójcie trzymamy kciuki i niech pan się nie da załodze którą zostawił w spadu niechlubnym zresztą pana poprzednik Dodane wto 12 kwi 2011 07:55:52 CEST : @ewka: to prawda powinni zwolnic połowę załogi bo albo robią minę jak ktoś wejdzie coś załatwić że na wejściu zastanawia się czy czasem nie ma wyjść i zostawić wszystko bez załatwiania jakiejkolwiek sprawy albo zajmują się plotkami i zamiast pomagać robią pod górkę prawie każdemu petentowi.Pani wójcie trzymamy kciuki i niech pan się nie da załodze którą zostawił w spadu niechlubnym zresztą pana poprzednik Online

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gryf - niezalogowany 2011-04-11 16:26:09

    No właśnie, pan wójt powinien po prostu podziękować za pracę połowie UG, albo przynajmiej sporo im zjechać z tej już nie małej ich pensyjki, od razu miałby spokuj, tak jak to zrobił nowy burmistrz Żukowa, i od razu UG zaczął porządnie pracować, a nie jak w Somoninie, żeby coś załatwić to miesiącami, albo oni coś pogubią, po prostu trzy światy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości