Reklama

Somonino. "Panie wójcie, jak pan sobie nie radzi, to proszę zrezygnować"

Wyjątkowo burzliwy przebieg miało piątkowe zebranie wiejskie sołectwa Somonino. Spore kontrowersje mieszkańców wzbudziło długotrwałe, ich zdaniem, przeciąganie remontu ulicy Kasztelańskiej. Niektórzy wprost sugerowali wójtowi żeby zrezygnował ze stanowiska, jeśli nie daje sobie rady. Władze gminy przedstawiły jednak pewne rozwiązanie kwestii ulicy Kasztelańskiej.

W piątek w Gminny Ośrodku Kultury w Somoninie odbyło się coroczne zebranie wiejskie. Poprowadził je sołtys wsi, Gerard Trepczyk, wzięli w nim udział także przedstawiciele władz gminy z wójtem, Marianem Kryszewskim na czele, a także i delegacja Posterunku Policji w Somoninie.

Gros mieszkańców stanowili Ci zamieszkali na ulicy Kasztelańskiej i w pobliżu. Od wielu lat borykają się oni z dziurawą, błotnistą drogą, nienadającą się do przejazdu. Ostatnio nawet na jednym z jej odcinków ustawiono znak zakazu wjazdu.

- Czy to znaczy, że ja nawet do siebie nie mogę dojechać? Ja rozumiem, że to jest zrobione po to, żeby gmina nie brała odpowiedzialności za to, co tam się dzieje, bo wiele razy zdarza się, że ktoś coś pourywa w samochodzie. Ten znak jest tak beznadziejnie postawiony, policjant mógłby mnie zatrzymać, bo jadąc do domu łamię przepisy. Co ja mam, dwa razy dziennie mandat płacić? - apeluje jedna z mieszkanek.

- Ja oczekuję krótkiej odpowiedzi od wójta, czy coś będzie się dało zrobić, czy nie. Ja już z nim rozmawiałam i wie, że my nie oczekujemy jakiejś autostrady, czy innej alei gwiazd, tylko normalnej, twardej drogi - dodaje.

Jak tłumaczył zastępca wójta gminy Somonino, Jerzy Kowalewski, temat związany z przebudową ulicy Kasztelańskiej pojawia się już od pięciu lat i nie tylko na zebraniach wiejskich.

- Myśmy złożyli z wójtem Państwu następującą propozycję: nie będziemy budować ulicy Kasztelańskiej, na którą wcześniej został złożony projekt, który kosztuje 200.000 zł, a kosztorys budowy ulicy to jest 9.000.000 zł. Tłumaczyliśmy wam, że budżet gminy nie jest w stanie wytrzymać takiego obciążenia. Zgłaszając się na różne konkursy i składając wnioski na różne środki zewnętrzne z góry wiemy, że nie dostaniemy więcej niż 3.000.000 zł chociaż bylibyśmy na pierwszym miejscu. Od razu więc wiemy, że musielibyśmy wydać 6.000.000 zł z własnego budżetu. Nas na to nie stać, więc proponujemy Państwu budowę drogi, a nie ulicy Kasztelańskiej - informuje Jerzy Kowalewski.

- Od trzech lat nie ma z waszej strony odzewu, a musicie złożyć wniosek podpisany przez mieszkańców, bo wójt nie weźmie na siebie odpowiedzialności, że projekt zrobiony za 200.000 zł nie zostanie zrealizowany. Przez trzy lata nie mogliśmy się przebić przez radnych, którzy by taką koncepcję zaakceptowali, więc do dzisiaj sytuacja jest taka, jaka jest - dodaje.

Jak tłumaczył dalej, wniosek o dofinansowanie modernizacji ulicy Kasztelańskiej w ramach tak zwanych schetynówek, gmina składała już wielokrotnie. Według projektu realizacja zadania została podzielona na trzy etapy, a tegoroczny wniosek, który dotyczył 1275-metrowego odcinka od strony Goręczyna znalazł się na 35. miejscu na liście. Na dofinansowanie załapało się natomiast tylko dziesięć pierwszych zadań.

- Obecnie mamy w budżecie przeznaczone na drogę Kasztelańską 1.500.000 zł. Za te pieniądze jesteśmy w stanie zrobić 70.000 m2 asfaltu, więc drogę zrobilibyśmy całą 3.426 metrów. Możemy zrobić drogę o szerokości pięciu metrów, asfaltową, najpierw ze stabilizacją cementową a na to położyć specjalny tłuczeń, a później asfalt. Niestety nie będzie to droga dla ciężarówek, natomiast samochody osobowe mogą spokojnie po takiej drodze jeździć. Możemy to zrobić nawet w tym roku - mówi zastępca wójta gminy Somonino.

Część uczestników spotkania nie szczędziła gorzkich słów wobec polityki wójta, Mariana Kryszewskiego.

- My spadamy w powiecie na ostatnie miejsce, za rządów pana Kryszewskiego. Ta droga nawet za 9.000.000 zł to nie są aż tak duże pieniądze na naszą gminę. Nie można przez dwie kadencje budować sal gimnastycznych, a ludzi mieć w poważaniu, a tak to wygląda. My budujemy cały czas jakieś ośrodki, Połęczyno, Ostrzyce - ja się z tym zgadzam, byłem, widziałem to, jest tam elegancko. Ale czy to są priorytety? Ustalmy jakieś i jedźmy z tym, a nie takie małe inwestycyjki. 35. miejsce na schetynówki? Są gminy i powiaty, które zdobywają te pieniądze. Za śp. wójta Flisikowskiego dostawaliśmy dotacje na schetynówki, ludzie w urzędzie są Ci sami "jak Pan każe, tak ja łażę" - grzmi jeden z mieszkańców Somonina.

- Niech Pan, Panie wójcie zostawi naszą gminę i da nam spokój, nie męczy nas więcej. Za wójta Fliskowskiego robiliśmy ulicę Raduńską w Goręczynie, do dzisiaj ta droga jest elegancka. I jeszcze taka gadka, że my przez trzy lata nie możemy się zebrać, żeby się podpisać pod inwestycją za 1.500.000 zł, to jest śmiech na sali i robienie ludzi w konia. Niech Pan zrezygnuje i powie "nie dałem rady". Ile się działo za wójta Szalewskiego, a teraz co? Demografia idzie w dół, a my budujemy sale gimnastyczne i szkoły ku chwale Ojczyzny. Ale ustalmy jakieś priorytety, droga Kasztelańska jest naprawdę ważna, a teraz się okazuje, że my jesteśmy winni. Czego my jesteśmy winni? Tego 35. miejsca? Czy wójt kiedyś był u marszałka? Ostatnim razem jak go spotkałem, to powiedział mi, że nie wie co my mamy za wójta, że nie kojarzy człowieka. To nie jest śmieszne, inni potrafią, my zazdrościmy Stężycy, a oni niedawno nam zazdrościli. To jest smutne - wylicza dalej.

Wójt Marian Kryszewski nie zgodził się z zarzutami, proponując inne rozwiązanie problemu związanego z ulicą Kasztelańską.

- Pańską ocenę mojej osoby przyjmuję "na klatę", że tak powiem i ma pan do tego prawo. Rozmawialiśmy z radą, jeśli wolą mieszkańców jest, żeby wykonać drogę Kasztelańską w wariancie pięciometrowym, to tak zrobimy. Chcę też wykorzystać równolegle szansę, żeby złożyć dofinansowanie, bo jest też inny konkurs. Ale jeśli to się nie uda, to będziemy robić z własnych środków - tłumaczy wójt gminy Somonino.

Szczegóły konkursu wyłożył przewodniczący rady gminy Somonino, Andrzej Sołtysek.

- W tym roku z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich konkurs, który jest dosyć korzystny i umożliwia pozyskanie do 1.000.000 euro. Dofinansowanie z niego sięga 63,63 proc., więc nasze 1.500.000 zł dołożyć do 2.500.000-2.800.000 zł jakie możemy uzyskać. Przyjmowanie wniosków trwa do 15 kwietnia tego roku, więc gdzieś tak do połowy 2016 powinien zostać rozstrzygnięty. Możemy się umówić tak: jeżeli uzyskamy dofinansowanie, to ul. Kasztelańska będzie zrobiona w lepszym standardzie niż ten, na który pozwalają nam nasze środki. Bo za środki własne zrobimy tylko utwardzenie i asfalt, nie będzie żadnych poboczy i krawężników, droga będzie bardzo nietrwała - mówi Andrzej Sołtysek.

Co podkreślał, jeśli gmina uzyska środki z PROW-u, to mieszkańcy muszą się liczyć z tym, że droga zostanie wykonana dopiero w przyszłym roku, ze względu na procedury.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    eska17.996 - niezalogowany 2016-03-08 07:50:58

    Poprzedni wójtowie korzystali z luksusów i urząd za nich pracował. P Marian Kryszewski jest skromnym facetem. W tym kraju brak środków na leczenie a co dopiero na remonty . Nie dostaje się pieniędzy od tak . Trzeba składać wniosek o dofinansowanie a rozpatrują to długo bo też mają tego dużo. Trzeba cierpliwie poczekać a nie oskarżać PORZADNEGO CZLOWIEKA . Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2016-03-07 21:40:45

    Wójt chyba bajdurzy, jakie podpisy mieszkańców?? Czy jak budował dróżkę między Somoninem a Goręczynem to też zbierał podpisy?? Swoją drogą czy bez zastępcy potrafi dojechać do Kartuz?? Zachowuje się jak osoba ubezwłasnowolniona co najmniej bez własnego zdania.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zaq12wsx - niezalogowany 2016-03-07 18:23:05

    W powiecie kartuskim jest tylko jeden Wójt którego tak smarujecie ciągle ???? Redakcja na poziomie przedszkolaków. Bez odbioru.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości