Poświęciła 41 lat życia na rzecz pracy dla somonińskiego urzędu. Przez 35 lat sprawowała funkcję głównej księgowej i skarbnika gminy Somonino. Rzetelna, merytoryczna, niezawodna, a przy tym ciepła i sympatyczna - tak o Cecylii Kitowskiej, mówią wójt, radni oraz współpracownicy. Wieloletnia skarbnik gminy podjęła decyzję o przejściu na emeryturę. Somonińscy radni podjęli uchwałę w tej sprawie na środowej sesji.
Na środowej sesji rady gminy Somonino posypały się podziękowania i gratulacje. Nie zabrakło też chwil wzruszenia. Cecylia Kitowska, która przez cztery dekady pracowała w urzędzie, w tym aż 35 na stanowisku głównej księgowej i skarbnika, przechodzi na emeryturę. Podczas obrad radni przyjęli uchwałę o odwołaniu jej ze stanowiska.
Cecylia Kitowska rozpoczęła pracę w somonińskim urzędzie w lipcu 1980 roku.
- Do podjęcia pracy namówiła mnie moja siostra Brygida. Dziękuję jej za to, że zawsze na sercu leżała jej troska o moje dobro - podkreśliła odchodząca skarbnik.
Przez pierwsze lata pracowała na stanowisku ds. księgowości i budżetu. Główną księgową była wówczas Dorota Podogrodzka i pod jej skrzydłami Cecylia Kitowska zdobywała wiedzę w zakresie tajników księgowości. Podczas pracy w dziale finansowym, przyszła skarbnik niejednokrotnie zastępowała na stanowiskach koleżanki, które przechodziły na urlopy macierzyńskie.
- Dodatkowo dostawałam całą pracę koleżanek. I tak zastępowałam sekretarkę, kasjerkę, pracowałam w dziale meldunkowym, obsługi mandatów, reglamentacji towarów, wymiarze podatków, zaopatrzenia emerytalnego rolników, planowania czy nawet czynów społecznych. W ten sposób poznałam mechanizm przepływu sporej ilości dokumentów w urzędzie, oraz zasady pracy na ich podstawie. Poznałam całą pracę w tym urzędzie - opowiadała Cecylia Kitowska.
W 1985 roku przeszła na dwuletni urlop wychowawczy, miał trwać do sierpnia 1987 roku, jednak na początku 1986 roku ówczesny naczelnik śp. Mieczysław Fliskowski powierzył jej funkcję na stanowisku głównej księgowej. Jak wspomina powiedział jej wtedy: „Celina dasz radę!”.
- Późniejsza był chroniczny brak czasu, praca po godzinach, a także różne problemy i trudności, które zawsze jednak udawało się rozwiązać. Było wiele miłych chwil - podwyżki, nagrody, spotkania integracyjne. Warto tu przypomnieć, że w 1994 roku moje wynagrodzenie zasadnicze wynosiło 6.500.000 złotych, a po denominacji w 1995 - 650 zł - wspomniała była skarbnik.
Przez 41 lat współpracowała z dwoma naczelnikami oraz czterema wójtami. Przygotowała łącznie 35 budżetów. Pani Cecylia żegnając się z pracą w urzędzie skierowała podziękowania do wszystkich, również byłych, przełożonych i członków rad .
- Wszystkim radnym, przewodniczącym rady i poszczególnych komisji, z całego serca dziękuję za wkład pracy przy uchwalaniu budżetów i prognoz finansowych. Za wszystkie uwagi, wielogodzinne dyskusje odmienne zdania, czasami bardziej emocjonalne dziękuję. Uświadomiłam sobie, że dzięki temu stawałam się silniejsza i mogę szukać lepszych rozwiązań - podkreślała.
Słowa podziękowań popłynęły też w stronę byłych i obecnych kierowników, dyrektorów jednostek gminy, pracowników urzędu.
- Wszystkim dziękuję za kreatywność, sumienność i zaangażowanie w pracę na rzecz naszej Małej Ojczyzny. Praca z wami była czystą przyjemnością. Wszyscy, którzy ze mną współpracowali wiedzieli, że zawsze na sercu leżało mi dobro gminy, stąd moje, niekiedy radykalne, podejście do pewnych spraw, które mogło zrażać. Przepraszam więc wszystkich, którym zalazłam za skórę - mówiła Cecylia Kitowska.
Szczególne podziękowania skierowała do swoich najbliższych współpracowników i rodziny.
- Dziękuję moim współpracownikom za to, że zawsze byli ze mną, a niejednokrotnie wiązało się to z zostawaniem po godzinach, kosztem życia rodzinnego. Przez 35 lat nigdy, ale to nigdy nie zawiedli mnie w dotrzymywaniu terminów, których w księgowości jest mnóstwo. Ich przestrzeganie to priorytet, gdyż każde opóźnienie wiąże się z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Z całego serca dziękuję za uśmiech, uprzejmość i życzliwość, choć wiem, że niejednokrotnie byłam nieznośna. Tak naprawdę brak słów, by móc wam podziękować - mówiła wzruszona.
- Najbardziej chcę podziękować najważniejszym osobom w moim życiu - rodzicom Stefanii i Gerardowi za pomoc wychowaniu moich dzieci, troskliwość wyrozumiałość i za to, ze nauczyli mnie ciężko pracować i nie poddawać się. Dziękuję dzieciom - Łukaszowi i Natalii za miłość, wyrozumiałość, i cierpliwe czekanie na późne powroty. Boże, dziękuję ci za te 41 lat - podkreśliła.
W imieniu radnych odchodzącej skarbnik dziękował Wiesław Formela, przewodniczący komisji budżetu i finansów.
To zawsze trudne chwile, gdy ktoś odchodzi, zmieniając swoją płaszczyznę życiową. Na pewno dla pani Celiny jest to szczególnie trudny moment. Chciałem w imieniu radnych podziękować za pomoc i wsparcie, na które zawsze mogliśmy liczyć. Było ono rzeczowe, merytoryczne i na wysokim poziomie. Jeżeli chodzi o budżet, jest on zawiły, kształtuje się teraz na poziomie 70 milionów, a dochodów i wydatków jest mnóstwo. Bardzo ceniliśmy sobie opisy, które znajdowaliśmy w projektach uchwał. Pozwalały nam przybliżyć i zrozumieć skomplikowany i złożony budżet samorządu. a Dzięki pani pomocy, eksperckiemu podejściu udawało się go zrozumieć i wypracować wspólnie – mówił Wiesław Formela.
Słów uznania nie szczędził też wójt Marian Kowalewski.
- Z panią skarbnik w ramach mojej pracy na rzecz gminy Somonino jestem związany od 1994, gdy pełniłem funkcję dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury. Musiałem kontrolować budżet GOK-u i szukać czasem u niej wsparcia i podpowiedzi. Gdy zostałem wójtem przez ponad 2,5 współpracowaliśmy nad budżetami. Nasza współpraca polegała na konkretach, na merytorycznym podejściu, gospodarskim spojrzeniu przy wydawaniu pieniędzy. Pani Cecylia t pełna kultura, pełna klasa, czasem potrafiła spojrzeć wręcz rodzinnie, zastanowić się jak pomóc, jak wesprzeć i jak wszystkie klocki budżetu poskładać. Za ciepłe, sympatyczne i pełne klasy podejście dziękuję. Czasem dyskusje były trudne, ale efekt końcowy zawsze dobry, a wszystkie strony zadowolone. Za wszystkie lata serdecznie dziękuję, życząc, by życie po pracy zawodowej mogło się toczyć dalej i było nawet lepsze. Życzę, by znalazła pani czas dla siebie, na odpoczynek, i realizowała się w tym, co planowała na emeryturze. Warto korzystać z życia - mówił Marian Kowalewski.
Byłą skarbnik na stanowisku zastąpi Aleksandra Stefanowska.
Fot. UG Somonino
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I kogo to interesuje ? Niech spada babcie wnuki bawić
Scheda po Cioci. nikt obcy bez znajomości nic nie dostanie.
Podziękuj jej ,być może tobie nie będzie miał kto wnuki bawić
Stefek, a ty z pietdoniem masz wnuki ? Podobno są goowniane jakieś takie.
Żenujące!!!! kobieta oddana sercem pracą. I takie wypociny Widocznie kolega tez nic warty...
Życzę dużo zdrowia, oraz wszelkiej pomyślności.
Życzę dużo zdrowia, oraz wszelkiej pomyślności.
Co to za gościu na pierwszym zdjęciu z kwiatami?
Pewnie jakaś wiejska szycha albo badylarz
Bardzo fajna babka życzę jej wszystkiego najlepszego na emeryturze.
I kogo to interesuje ? Niech spada babcie wnuki bawić
Scheda po Cioci. nikt obcy bez znajomości nic nie dostanie.
Podziękuj jej ,być może tobie nie będzie miał kto wnuki bawić