Reklama

Spalanie pod kontrolą jest możliwe? "Nie dodawaj głupoty do pieca"

21/03/2007 15:07
Co zrobić by dym wypuszczany z komina sąsiada nie zagrażał naszemu zdrowiu i życiu? Uczestnicy seminarium "Spalanie pod kontrolą" zorganizowanego dzisiaj przez kartuskie starostwo na razie nie mogą się porozumieć w tej kwestii. Będą musieli, bo wyniki badań są przerażające...

Według wyników badań z 2005 roku powietrze w powiecie kartuskim nie jest zdrowsze od tego czym oddychają mieszkańcy innych powiatów województwa. Zwłaszcza zimą w małych i większych miejscowościach do atmosfery wpuszczane są rakotwórcze dioksyny - efekt spalania w domowych piecach toksycznych śmieci, przede wszystkim plastikowych opakowań.

Trujące związki chloru razem z dymem osiadają na roślinach, przedostają się do wody, trafiają do żywności, by w końcu znaleźć się w organizmie człowieka. Oprócz nowotworów powodują wady genetyczne, przyczyniają się do wzrostu śmiertelności noworodków.

Konferencja w Kartuzach miała być okazją do wymiany informacji i poglądów. Okazało się jednak, że powstał konflikt. Samorządy i firmy wywożące śmieci zupełnie inaczej widzą kwestię ich segregowania. A to, według specjalistów - gości konferencji, jest podstawowym warunkiem zaniechania "głupiego i fatalnego w skutkach" zwyczaju.

- Żeby segregować trzeba mieć pieniądze - przekonywał Zbigniew Sułek z Elwozu Sierakowice. - Dlaczego firmy mają dokładać do interesu?

Z wypowiedzi Ryszarda Duszyńskiego radnego gminy Kartuzy i Sabiny Makurat, szefowej działu ochrony środowiska w urzędzie wynikało jednak, że gminy mogą próbować przymusić zakłady które odbierają odpady, by do segregowania zachęcały klientów np. odpowiednimi cenami. Narzędziem byłaby możliwość odebrania przez samorząd zezwolenia na wykonywanie usług.

Na razie zdarza się, o czym przekonywał sołtys Sianowa, iż firma odbierająca posegregowane odpady w różnych pojemnikach pakuje śmieci do jednego kontenera i to na oczach mieszkańców.

Alicja Mazur, kierownik wydziału ochrony środowiska, który zorganizował dzisiejsze spotkanie uważa, że konferencja powinna sprowokować zainteresowanie opinii publicznej sprawą czystości powietrza i wyzwolić aktywność mieszkańców.

- Kluczem do tego problemu jest brak pieniędzy w budżetach samorządów np. na działania edukacyjne, chociaż właśnie dzisiejsze forum było możliwe dzięki środkom starostwa - powiedziała. - Dlatego jesteśmy otwarci na wszelkie pomysły stowarzyszeń, indywidualnych mieszkańców, którzy chcieliby wspólnie ze starostwem stworzyć program dla ochrony powietrza w naszym regionie. Przecież wszyscy chcemy przyciągnąć turtystów również jakością środowiska.

Alicja Mazur jako przykład skutecznych działań podaje powiat kościerski, gdzie aktywnie działa Kaszubskie Stowarzyszenie Ekologiczne, reprezentowane dziś w Kartuzach. W ramach akcji edukacyjnej "Fruwające Plastiki" produkuje się tam i zachęca do używania torby na zakupy wykonane z lnu zamiast folii.

j
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2007-03-23 14:30:30

    jak o ekologi to cos z zycia wlasnie zrobilem na obiadek mizerie i te ogory co z nich jest mizeria ,spakowane sa w paczki jak do wysylki dhl-em kazdy ogor w folii kto wie dlaczego?? unia tak kaze? a winogrona tez zaczna pakowac kazde grono w folie osobno? porabane to za duzo foli tam maja ? i nawiasem tak powiem ze ogorek ma ksztal ogorka prostego ale smak ziemniaka surowego na dodatek ODDAWAC OGORKI O SMAKU OGORKA I POMIDORKI O SMAKU POMIDORKA !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2007-03-22 15:52:29

    Odetchnąłem z ulgą .... mnie nie trudno ustrzelić ;) W artykule ani słowa nie było o funduszach z Unii na ochronę środowiska ....... znaczy ich nie było skoro pani kierownik sie nie pochwaliła...... gdyby były zapewnie byłby to sukces..... /.../Jak wyjaśniła minister, 16 mld zł przypada na środki przyznane Polsce z funduszy strukturalnych UE na lata 2004-2006. Te fundusze możemy wydawać "z 2-letnim poślizgiem", czyli do końca 2008 r. (zgodnie z tzw. zasadą n+2). 1 mld zł to pieniądze dla Polski z aktualnego budżetu Unii na lata 2007-2013. /..../ /.../Pieniądze te wydajemy teoretycznie od momentu wejścia do Unii i będziemy wydawać do końca 2008 r. W praktyce korzystanie z nich rozpoczęto w 2005 r., a 2004 r. był rokiem przygotowań./.../ /...../Jakie instytucje powinny przyspieszyć, aby zdążyć z wykorzystaniem pomocy UE? Minister Gęsicka wymienia m.in. Ministerstwo Transportu (wydało w ub. r. 700 mln zł, powinno w br. wydać ok. 2,5 mld zł), Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (wydało w ub. r. 73 mln zł, powinno w br. wydać 435 mln zł), Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska (odpowiednio 21 mln zł i 335 mln zł)./.../ czyli pieniążki są tylko kompetentnych osób brakuje........ aby po nie łapę wyciągnąć ....... Wniosek nasuwa sie jeden ........ ustąp miejsca tym którzy mają chęci do pracy ....... Jest tylu młodych wykształconych ..... konkurs na stanowisko może zmienić nastawienie do pracy........ to uwaga do odpowiedzialnych za prace tego czy innego kierownika..... cytaty z treści za WP : http://www.finanse.wp.pl/wid,8783390,wiadomosc.html?rfbawp=1174573988.087

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mufka1 - niezalogowany 2007-03-22 14:52:08

    :grin: :grin: Absolutnie Stefanie nie przyjęłam Twojej wypowiedzi jako atak na mnie i tak jak czarodziejka ABSOLUTNIE zgadzam się z Tobą, że biurokracja gada i "nasiada"i nie przynosi to żadnych efektów. Tpo sa zakichane urzędasy które tak naprawdę maja w d... ta cała ekologię. Może brakuje tam paru pasjonatów, miłośników "matki ziemi" i przy okazji wysokiej klasy FACHOWCÓW :?: Myślę tez ,że oprócz pozornych działań wydziału środowiska potrzebna jest MASOWA edukacja od przedszkola do grobowej deski. Tak jak od dziecka uczy sie człowieka żeby nie rzucał papierków na ulicę bo to szpeci nasz krajobraz tak od dziecka powinno sie wpajać, że nie pali się w piecu plastiku. Tak upraszczając oczywiście. Temat faktycznie jest bez dna i ja do niego podchodzę bardzo emocjonalnie to znaczy wkurzam się jak widzę stery śmieci i najchętniej nakopała bym tym którzy niefrasobliwie zaświniają nasze otoczenie. Gdyby w Kartuzach działala jakaś organizacja lub fundacja zajmująca sie ekologią to chetnie bym sie zaangażowała w jej pracę :grin:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości