Przedsiębiorstwa zajmujące się odbieraniem ścieków od mieszkańców gminy Żukowo muszą zapłacić tamtejszej spółce komunalnej łącznie około 200.000 zł. To konsekwencja tego, że spółka od lipca 2019 roku do września 2020 roku błędnie naliczała im stawki za dostarczanie nieczystości do punktów zlewnych. Zdaniem przedsiębiorców to skandal, tym bardziej że mają też wiele uwag odnośnie niejasnych podstaw naliczania im opłat.
Przedsiębiorcy odbierający nieczystości od mieszkańców z gminy Żukowo na początku marca przeżyli nie mały szok. Otrzymali faktury korygujące od Spółki Komunalnej w Żukowie, która jak się okazało od lipca 2019 roku do września 2020 roku błędnie naliczała opłaty za odbiór ścieków bytowych i dostarczenie ich do punktu zlewnego.
- System nie zaktualizował danych odnośnie nowych taryf, stąd kwoty, w wystawianych w tym okresie fakturach, były naliczane od "starych", poprzednich niższych taryf. Błąd wykryliśmy podczas kontroli przy przygotowaniu nowej taryfy za dostarczanie wody i odbiór ścieków - wyjaśnia Michał Sirocki, dyrektor Spółki Komunalnej w Żukowie.
Tym samym kilkunastu przedsiębiorców wezwano do uiszczenia "zaległych" opłat w terminie 14 dni od otrzymania korekt faktur, które opiewały na kwoty od kilkunastu groszy do blisko 40.000 zł. Łącznie wystawione korekty faktur opiewają na około 200.000 zł. Jak zaznaczono w piśmie, w przypadku niedotrzymania terminu płatności określonego w fakturze dostawca zobowiązany jest do zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych (obecnie 10,1 proc.). Dodano też, że na wniosek przedsiębiorcy możliwe jest wydłużenie okresu płatności.
- Ta sytuacja jest dla nas niepojęta. Przez błąd spółki, teraz nagle mamy zapłacić po kilkanaście tysięcy złotych. Dlaczego my mamy płacić za błąd spółki - pytają oburzeni przedsiębiorcy.
- Biorąc pod uwagę rozliczenie "wstecz", po naszej stronie pozostaną niemożliwe do odzyskania straty w charakterze ekonomicznym obejmujące powstałą szkodę finansową i utracone korzyści ze względu na charakter prowadzonej przez nas działalności. Wysokość ustalonych opłat przez Spółkę Komunalną w Żukowie wiąże się bowiem z przyjmowaną polityką cen stosowanych w rozliczeniu z klientem, a dokonane obecnie korekty opłat z tym ostatnim jest niewykonalne. Z tych też względów uznajemy, że dokonana przez spółkę korekta, która determinuje dodatkowo naszą sytuację prawnopodatkową, jako podatnika dokonującego rozliczeń w oparciu o doręczenie faktury korygującej, nie może stanowić podstawy rozliczeń podatkowych jako faktur nie dokumentujących rzeczywistego przebiegu transakcji - podkreślają przedsiębiorcy.
Co więcej, przedsiębiorcy mają też wiele niejasności na jakiej podstawie Spółka Komunalna w Żukowie nalicza im opłaty za dostarczanie ścieków bytowych do punktu zlewnego. Do 2017 roku ustalanie taryf pozostawało to w gestii rad gmin, od 2018 roku jest to wyłączna kompetencja Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.
- Nie akceptujemy dokonanej korekty z uwagi na fakt, że czynność ta nie ma żadnego uzasadnienia i została dokonana w oparciu o dokument niestanowiący podstawy jej naliczenia. Jako podstawa naliczenia opłaty wskazana została taryfa stanowiąca zestawienie cen i stawek opłat za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków zatwierdzono decyzją PGW Wody Polskie. Jak wynika z załącznika do przedmiotowej decyzji taryfa ta dotyczy wszystkich odbiorców usług wodociągowo-kanalizacyjnych z wyłączeniem dostawców dowożących nieczystości płynne do punktu zlewnego - podnoszą przedsiębiorcy.
Zdaniem Spółki Komunalnej w Żukowie, stawki dla przedsiębiorców odprowadzających ścieki od mieszkańców regulują umowy zawarte między poszczególnymi firmami a spółką.
- Bezspornym jest, że aktualnie obowiązująca taryfa dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków obowiązująca na terenie gminy Żukowo dla odbiorców usług świadczonych przez Spółkę Komunalna Żukowo Sp. z o.o., stanowiąca załącznik do decyzji Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku z dnia 28 maja 2018 r., nie znajduje wprost zastosowania do dostawców dowożących nieczystości ciekłe na punkt zlewny pojazdami asenizacyjnymi. Jednakże, poprzez zawarcie stosownego odesłana w treści umowy do opłaty ustalonej przez uprawniony organ, jej strony wyraziły zgodę na stosowanie do świadczonych przez Spółkę Komunalną Żukowo Sp. z o.o. usług odbioru nieczystości ciekłych, stawek opłat wynikających z taryfy. Aktualnie organem regulacyjnym wyłącznie uprawnionym do zatwierdzania taryf jest Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Zatem uznać należy, ż stawki opłat wynikające z obowiązującej taryfy znajdują zastosowanie również do umów dotyczących odbioru nieczystości ciekłych dowożonych wozami asenizacyjnymi - wyjaśnia Spółka Komunalna w Żukowie.
- Przedsiębiorstwa doskonale wiedzą, iż Spółka Komunalna Żukowo Sp. z o.o. stosuje jeden cennik, który jest tożsamy zarówno dla odbiorców usług wodociągowo-kanalizacyjnych, jak i dla dostawców dowożących nieczystości ciekłe na punkt zlewny. Stąd też wystawienie obecnie przez spółkę faktur korygujących za okres od lipca 2019 r. do września 2020 r. należy postrzegać wyłącznie w kategoriach dostosowania wysokości naliczonych opłat za odbiór nieczystości płynnych do aktualnie obowiązującego cennika wynikającego z taryfy - podsumowuje.
Jak poinformował nas dyrektor Spółki Komunalnej w Żukowie, większość przedsiębiorców uiściło już opłaty wskazane w fakturach korygujących.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ktoś kto w spółce komunalnej popełnił błąd powinien ponieść konsekwencje. Skoro stawki uległy zmianie. A fakturowanie nastąpiło po starych stawkach, ewidentnie mamy do czynienia z błędem ludzkim. Spółka komunalna zukowo, powinna ponieść koszt z wlanej kieszeni gdyż to z ich nie kompetencji powstały nie dopłaty.
Jeżeli teraz nie zapłacą przedsiębiorcy to kosztybte w taki czy inny sposób zostaną przeniesione na nas wszystkich łącznie. Nawet na nas co mamy kanalizację. Przeciez spółka utrzymuje się z mieszkańców. Nie dodrukuje pieniędzy.
Dokladnir
Bzdury plotą przedsiębiorcy. Doskonale wiedzą jakie stawki miała stosować gmina i to kialo również odzwierciedlenie w cenach za wywóz szamb. Niech się cieszą, że przez rok mogli obracać tymi pieniędzmi. Druga rzeczą jest to, że ktoś w księgowości i sam prezes nie dopilnowali tej sprawy. Każdy może sie pomylić. Dobrze, że to wykryli i chcą to naprawić.
Prosze przecztac caly artykul ze zrozumirniem i wtedy sie wypowiadac bo Pani nie dotyczy wyrzucenie jednorazowo 40 tys zlotych , przedsiebiorcy powinni byc poinformowani o podwyzce cen za scieki przed podwyzka a nie postawieni przed faktem dokonanym. Gdzie podwyzka miala byc dla odbiorcow kanalizy a nie dla przedsiebiorcow. Pani powinna za 2 lata dostac korekte faktury do zaplacenia. I co by Pani zrobila?
Popieram, SK nieudolna ale ma rację, pieniądze jej się należą. Swoją droga zamiast szamba polecam przydomową oczyszczalnię. Skoro gmina nie buduje kanalizy, dlaczego mamy się męczyć z szczelnymi zbiornikami które błyskawicznie się zapełniają i zawsze w nieodpowiednim momencie.
I wszystko jasne. Urzędnicy tam są wyjątkowi w skali wojewódzkiej.
Czytaj ze zrozumieniem! Spółka liczyła stawki niższe a firmy uzyskały nieuzasadniony przychód więc korekta to wręcz obowiązek bo klienci płacą wg taryfy plus dowóz do zlewni 170-180 Za 10 m3 a więc to niezły biznes mieć kanalizę
Jesteś pewien, że Ci klienci płacą wg taryfy? Plus dowóz? To skoro tak płacą to skąd ten nieuzasadniony dochód, skoro płacą wg taryfy na co jest faktura, oraz potwierdzenie odbioru nieczystości? To są dwa dokumenty? jeden dla klienta, który płaci większa stawkę, oraz drugi dokument na którym jest niższa taryfa i płaci przewoźnik do spółki? Poza tym przez rok nie zauważono pomyłki w wystawianych fakturach? Nikt przez rok nie zauważył na żadnej fakturze, że jest niższa stawka? Zresztą stawka dotyczy odbiorców wpiętych w sieć kanalizacyjną, tam gdzie są szamba obowiązuje wolny rynek. No i od kiedy obarcza się winą "kupującego" za niekompetencję sprzedawcy? Wg mnie powinna polecieć głowa a nawet kilka, za brak nadzoru. Ci co zapłacili tam kilka groszy czy nawet 100 zł, to pewnie nawet nie wnikali dlaczego ta korekta. Jak dla mnie, korekty nie podpisywać, gdyby to była jedna czy dwie pomyłki ok, ale przez rok.
To nie jest błąd systemu tylko brak nadzoru w spółce, przedsiębiorcy powinni zostać przeproszeni i ci z dużymi fakturami powinni otrzymać termin kilku miesięcy na spłatę a nie straszenie odsetkami! Kiedyś spółka miała koparko ładowarkę i traktor , teraz obraca grubymi milionami - ale po tym zderzaniu widać że potrzebne są szkolenia aby słomę wysypać z butów..
Ło matko ale sie napracowałaś to ze miała tylko koparke a teraz to duża firma to chyba pochwała a za zobowiązania trza płacić a nie jak kiedyś miodek spisał zuk Glincz Maryjana
Panie prezesie do roboty a nie na forach pisać i to jeszcze lewego windowsa
Cytuje: "Spółka Komunalna Żukowo Sp. z o.o. stosuje jeden cennik, który jest tożsamy zarówno dla odbiorców usług wodociągowo-kanalizacyjnych, jak i dla dostawców dowożących nieczystości ciekłe na punkt zlewny" Czy to oznacza, że mieszkańcy podłączeni do sieci kanalizacyjnej będą musieli też robić dopłatę? skoro jeden cennik jeden system? Bailzel tam jest i brak nadzoru to samo było w Kartuzach, baizel i brak nadzoru, tez kazali ludziom płacić, lub pokazywać dowody wpłaty nawet za okres, gdy już ustawowo nie trzeba trzymac dowodów zapłaty za wodę oraz ścieki.
Tak czy siak, prezes powinien wylecieć za takie błędy, to jak on prowadzi tą spółkę
Spółka komunalna to jeden wielki przekręt!!
Całe Żukowo ( urzędowe ) to jedna wielka klika. Rączka rączkę myje
Nie klika tylko gminna banda lewizny a załatwić coś tam to tragedia każdy ma tam czs na wszystko tylko nie dla mieszkańców spułka to podwyszkami żyje a jakość wody tragedia acennik kosmos
Tak! Spółka komunalna rozwija się z dotacji Gminy Żukowo !!!! Tak ,to każdy umie prowadzić firmę. Dla mnie to jest obciach z tymi korektami !!! " prezes i zarząd" do dymisji plus kierownik działu rozliczeń .
Przez dwa lata nikt sie nie zorientowal ze zle są wystawiane faktury.. az sie boje, ze mogę dostać tez korekty za dwa lata.. o co w tym wszystkim chodzi??????!!!
A główna księgowa czym zajmuje się w tej spółce? Prezes co reprezentuje? Potrafią tylko brać wypłaty i przez taki długi okres nie znali jakie są stawki? Żenada!!!
Z tego co wiem, to niestety odbierający ścieki brali mniejszą stawkę od nas, odbierając ścieki. Czyli nie pozyskali funduszy na pokrycie kwot z korekt faktur (przez ponad rok), więc realnie stracili, nie zyskali i jeszcze nieoczekiwanie, nagle mają wpłacać szybko kasę do SK. Szok, co tu się dzieje w tej gminie!
Ktoś kto w spółce komunalnej popełnił błąd powinien ponieść konsekwencje. Skoro stawki uległy zmianie. A fakturowanie nastąpiło po starych stawkach, ewidentnie mamy do czynienia z błędem ludzkim. Spółka komunalna zukowo, powinna ponieść koszt z wlanej kieszeni gdyż to z ich nie kompetencji powstały nie dopłaty.
Jeżeli teraz nie zapłacą przedsiębiorcy to kosztybte w taki czy inny sposób zostaną przeniesione na nas wszystkich łącznie. Nawet na nas co mamy kanalizację. Przeciez spółka utrzymuje się z mieszkańców. Nie dodrukuje pieniędzy.
Dokladnir