Reklama

„To nie pomysł garstki rowerzystów”. Mieszkańcy walczą o bezpieczną trasę między Kartuzami a Sierakowicami

To zaledwie osiem kilometrów, ale właśnie ten odcinek od lat budzi największe obawy rowerzystów na Kaszubach. Mieszkańcy oraz społecznicy rozpoczęli akcję zbierania podpisów pod petycją o budowę brakującej ścieżki rowerowej między Kartuzami a Sierakowicami wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 211. Jak podkreślają inicjatorzy, chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo mieszkańców, dzieci i turystów.

Codziennie przejeżdżają tam tysiące samochodów, ciężarówek i autobusów. Dla kierowców to jedna z głównych tras komunikacyjnych regionu, dla rowerzystów – odcinek, którego wielu po prostu się boi. Między Kartuzami a Sierakowicami wciąż brakuje około ośmiu kilometrów ścieżki rowerowej, które mogłyby połączyć istniejącą sieć tras w powiecie kartuskim. Teraz mieszkańcy i społecznicy postanowili powiedzieć „dość” i rozpoczęli akcję zbierania podpisów pod petycją o realizację inwestycji.

Inicjatywa dotyczy budowy brakujących odcinków ścieżki rowerowej w ciągu drogi wojewódzkiej nr 211. Chodzi o fragmenty na trasach Kożyczkowo – Cieszenie, Cieszenie – Miechucino, Miechucino – Mojusz oraz Mojusz – Wygoda Sierakowska. To właśnie one od lat wskazywane są jako najbardziej niebezpieczne elementy całej rowerowej sieci w regionie.

Reklama

Autorami akcji są Adrian Klawikowski oraz Arkadiusz Langa, którzy od lat angażują się w sprawy lokalnej infrastruktury i bezpieczeństwa mieszkańców. Jak podkreślają, problem nie dotyczy wyłącznie miłośników sportu czy weekendowych wycieczek.

– Zadajemy mieszkańcom bardzo proste pytanie: czy zabrałbyś swoje dziecko na przejażdżkę rowerową drogą, po której każdego dnia przejeżdża ponad 20 tysięcy pojazdów? Większość odpowiada bez wahania, że nie. I właśnie to najlepiej pokazuje skalę problemu – przyznają Adrian Klawikowski i Arkadiusz Langa.

Reklama

Droga wojewódzka nr 211 jest jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych tej części Kaszub. Łączy nie tylko Kartuzy i Sierakowice, ale także mniejsze miejscowości, z których mieszkańcy codziennie dojeżdżają do szkół, pracy czy urzędów. Jednocześnie trasa przebiega przez wyjątkowo atrakcyjne turystycznie tereny, odwiedzane każdego roku przez tysiące turystów.

Mimo rozwoju infrastruktury rowerowej w regionie, brak kilku kluczowych odcinków sprawia, że wielu mieszkańców rezygnuje z jazdy rowerem.

Reklama

– Dziś rower coraz częściej jest normalnym środkiem transportu. Ludzie chcą dojeżdżać nim do pracy, szkoły czy sklepu, ale potrzebują do tego bezpiecznych warunków. W tej chwili wielu mieszkańców po prostu nie ryzykuje jazdy drogą wojewódzką, bo zwyczajnie się boi – podkreślają  inicjatorzy akcji

Jak zaznaczają inicjatorzy petycji, budowa brakującej infrastruktury pozwoliłaby stworzyć spójne połączenie rowerowe prowadzące od Żukowo przez Kartuzy i Sierakowice aż do granic powiatu bytowskiego. Taka trasa mogłaby znacząco wpłynąć nie tylko na bezpieczeństwo mieszkańców, ale również na rozwój turystyki rowerowej na Kaszubach.

Reklama

Zdaniem organizatorów region ma ogromny potencjał, który wciąż nie jest w pełni wykorzystywany.

– Kaszuby są idealnym miejscem do rozwoju turystyki rowerowej. Mamy piękne krajobrazy, jeziora, lasy i coraz więcej tras. Brakuje jednak kilku kluczowych fragmentów, które połączyłyby całość w jedną spójną sieć – przyznają Adrian Klawikowski i Arkadiusz Langa.

Autorzy akcji zwracają również uwagę, że inwestycja wpisuje się w dokumenty strategiczne województwa pomorskiego oraz koncepcję rozwoju tras rowerowych powiatu kartuskiego. Ich zdaniem nie jest to więc pomysł oderwany od realiów, ale projekt, który wcześniej czy później i tak powinien zostać zrealizowany.

Reklama

Dlatego zdecydowano się rozpocząć społeczną mobilizację i zbiórkę podpisów pod petycją. Organizatorzy podkreślają, że zależy im przede wszystkim na papierowej formie poparcia, choć możliwe jest także podpisanie petycji online.

– Chcemy pokazać, że za tą inicjatywą stoją konkretni mieszkańcy i realna potrzeba społeczna. To nie jest akcja kilku pasjonatów rowerów. Mówimy o bezpieczeństwie dzieci, młodzieży, rodzin i wszystkich mieszkańców regionu – zaznaczają autorzy petycji.

W ramach kampanii uruchomiona została także strona internetowa kaszebsczikolo.pl, gdzie można znaleźć szczegóły dotyczące inicjatywy, pobrać formularze petycji oraz obejrzeć materiał filmowy przygotowany przez organizatorów.

Reklama

Społecznicy liczą, że szerokie poparcie mieszkańców pomoże przekonać samorządowców i władze wojewódzkie do realizacji inwestycji. Jak podkreślają, każdy podpis może mieć znaczenie.

– Nie chodzi wyłącznie o kolejną ścieżkę rowerową. Chodzi o bezpieczeństwo i przyszłość komunikacji w naszym regionie. Chcemy, aby mieszkańcy mogli bez obaw wsiąść na rower i bezpiecznie dojechać z Kartuz do Sierakowic – podsumowują Adrian Klawikowski i Arkadiusz Langa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/05/2026 10:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości